Walke prowadze od dawna ale nie spodziewalam sie, ze bedzie ona uslana ostrymi posunięciami, gałęziami oblepionymi kłamstwami i ogromna ilością obojętnego spustoszenia organów rządzących. Nie spoziewalam sie efektów koncowych a tym samym powrócenia do punktu wyjścia. Poniżej prezentuje Wam moj list ''blagalny'' wyslany pod 17 roznych emaili z zapytaniem o pomoc. Czy ktos sie odezwal? Czy ktos zareagował?
Jak każdy mamy prawo do wysłuchania, mamy prawo do wypowiedzi i drążenia do swoich potrzeb. Mamy prawo żyć i być szczęśliwymi.
„Szanowni Panstwo,
pisze do Panstwa w sprawie nietuzinkowej. Probowalam nawiazac kontakt i prosilam o pomoc wielokrotnie. Sprawa byla zawila, cierpialo dziecko, ktore wciaz nie ma prawa do niczego. Od stycznia 2016 roku wraz z partnerem zajmujemy sie moja siostrzenica, ktora zabrano matce (Ealing Social Service) i przekazano w Nasze rece. Obiecano bardzo duzo: pomoc psychologiczna dla dziecka, grupy wsparcia dla Nas oraz oczywiscie kwestie finansowe, ktore mialy byc takze rozwiklane w przeciagu kilku dni. Od dnia 26 stycznia 2016 roku Nasz koszmar rozpocza przybierac na sile a dziecko stalo sie towarem nosnym. Opieka spoleczna z tego co obiecala nie dotrzymala nic. Dziecko miala pozostac pod Naszymi skrzydelkami, my mielismy sie do nich dostosowac, wychowywac, pomagac w szkole (dziecko 7 letnie milo 1,5 roczne opoznienie w nauce), placic za wszystko a mamusia miala sie pokazywac w danych momentach i brac sobie dziecko aby poprawic relacje miedzy matka a corka. Pozostawila dziecko zupelnie bez prawa wypowiedzi i glosu, Nas bez srodkow do jej wychowywania. Stracilam prace, poswiecilam sie calkowicie siostrzenicy, ktora byla doswiadczalnym chomikiem przemocy emocjonalnej oraz psychicznej. Obie te kategorie zaliczane ponoc w tym kraju do haniebnych nie przyczynily sie do zaprzestania tych czynnosci, ktore odbywaly sie w domu matki. Niestety w domostwie matki dzialy sie straszne rzeczy, ktore byly zglaszane zarowno przez nas jak i dziecko do opieki... reakcji brak. Pewnego dnia doszlo do tak drastycznej sytuacji, ze dziecko musielismy umiescic w szpitalu. Potwierdzila sie wersja najgorsza: dziecko zostalo pobite i cala sytuacja zostala zgloszona na policje. Matka na wezwanie policji zareagowala i sie przyznala do pobicia. Od Czerwca 2017 roku nie utrzymuje kontatu z dzieckiem, nie wiemy gdzie mieszka. Opieka spoleczna w Ealing umyla rece, pozbyla sie balastu, pogwalcila wszystkie prawa dziecka i pozostawila Nas bez srodkow do zycia.
Przejela Nas opieka w Harrow i z poczatku niby sie interesowala. Potem ponownie zostalismy porzuceni do czasu gdy sami zdecydowalismy zlozyc aplikacje do sadu rodzinnego o Special Guardianship Order. Od sierpnia 2017 roku walczylismy w sadzie o przyznanie Nam praw rodzicielskich - wszystko sie wydluzalo gdyz nie mogli matki znalezsc, W lipcu 2018 roku otrzymalismy wyrok sadu o przyznaniu na Special Guardianship Order. Niestety nikt Nas nie poinformowal, ze przy skladaniu papierow i wniosku o paszport polski w konsulacie bedzie potrzebny certyfikat C60!!!! Ale pieniądze za paszport zostały uiszczone. Nawet podczas rozmow telefoniczny oraz konatkcie meilowym nie udzielono Nam takich informacji mimo, ze wyrok zostal wyslany. Mam wszystkie dostarczone wiadomosci i moge udowodnic ich otrzymanie przez konsulat, ktory chyba troszeczke zapomnial o takich szaraczkach jak my.
Dziecko nie moze wyjechac nigdzie - od dwoch lat nie byla na wakacjach, jej matka przetrzymuje paszport polski a my nie wiemy gdzie ona mieszka. Sedzina w wyroku nie zakazala Nam wyrabiania paszportow a tym samym prosila o kontakt z ambasada w sprawie uniewaznienia paszportu dziecka co zostalo automatycznie poczynione (tez mam na to dowowy) i przesalna dokumentacja wraz z nr PESEL dziecka trafila do Panstwa.
Zostalismy zignorowani. Poniewaz dlugo czekalismy na papery z sad postanowilismy wyrobic money siostrzenicy paszport i ponownie zwrocilismy sie do Panstwa w tej kwesti wyjasniajac, ze posiadamy wyroku z sadu. Nikt Nas rowniez nie poinformowal o obowiazku posiadania certyfikatu C60. W punkcie POSK zlozylismy wnioski o paszport obecnie dla dwoch Naszych dziewczynek dnia 7 listopada 2018 roku o paszporty 5 letnie dla siostrzenicy oraz roczny dla noworodka a tym samym za doradztwem bardzo milej i kompetentnej pani przy okienku o paszporty tymczasowe. Niestety poinformowano Nas o certyfikacie C60, KTORY nalezy zdobyc z sadu rodzinnego i ze to kwestia kilku dni. Drodzy anstwo niestety to nie jest kwestia kilku dni - niestety forma wypelniona i wyslana wraz z dodatkowa oplata £215.oo musiala zostac dostarczona do sadu i czekamy na wezwanie co sie przedluzy. Nie jestesmy w stanie tego papieru dostarczyc na juz by moja siostrzenica mogla dostac paszport 21 listopada 2018. Dlatego prosze Panstwa o pomoc i wydanie przynajmniej tymczasowego paszportu dla mojej siostrzenicy bez certyfikatu C60 na pobyt w Polsce w okresie swiatecznym. Dziecko teskni za babcia a obecnie nieswiadoma falu, iz babcia przebywa w spiace w szpitalu pragniemy wyjechac do Polski na swieta.
Nikt Nam nie udzielil informacji na temat posiadania certyfikatu C60 i tego, iz wyrok z angielskiego sadu jest nieprawomocny na terenie Polski, co jest dla Nas niewytlumaczalne. Przeslismy tak dluga droge i tak ogromna walke aby to dziecko, ktore doswiadczalo przez lata krzywd i meki moglo miec prawo do podrozowania i odwiedzenia najblizszych.Zatem prosze niech ktos Nam pomoze, opieka umywa ponownie rece przyznajac sie do bledu, ze nie zostalismy o tym poinformowani. Prawnik zyczy sobie stawki za swiadczenie w tym kierunku uslug zbyt wygorowanej. Forme sami wypelnilismy jednak jak wspomnialam wczesniej to potrwa i z pewnoscia nie zakonczy sie w tym roku. Uprzejmie prosze o pomoc - pomoc w kazdej kwestii. Nie wiem gdzie mam pisac - Panstwo sa dla rodakow. Mieszkamy tutaj 12 lat - zrobilismy przysluge opiece spolecznej i dziecko nadal ma cierpiec.ZWRACAM SIE Z PROSBA O WYDANIE PASZPORTU TYMCZASOWEGO BEZ CERTYFIKATU C60 DLA MOJEJ SIOSTRZENICY, DLA DZIECKA, KTORE WALCZYLO O SWOJ BYT I NIE MIALO DZIECINSTWA. PROSZE NAS NIE IGNOROWAĆ!!!!”

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)