Bardzo mnie irituje gdy ludzie wrecz zachwycaja sie swymi pociechami, wysławiając je w nieboglosy. Osobiście uwazam, ze należy brac poprawke na kazda pocieche bo zadne z dzieci nie jest idealne tak jak i my dorosli. Ale jesli ktos, kto nie ma pojecia przez co moja siostrzenica, czyli Pani M przeszla, jesli nie byl nigdy zwiazany z tym dzieckiem i nawet nie pytal o jej samopoczucie wystawia swiadomie skonstruowana uwage, ze jest rozpuszczona, ze nie damy sobie rady, ze za spokojnie podchodzimy do pewnych zagadnien z jej zycia - krew mnie zalewa. Jakim prawem - pytam - jakim, ktokolwiek ma czelnosc wyrazac zdanie na temat jej wychowania. Moze inaczej ubiore to w bardziej konkretne pytanie - gdzie ten ktos byl jak ja odebralismy z opieki spolecznej, zajelismy sie nia, poddalismy sie wszelkim przyjemnoscia by moc temu dziecka nieba przychylic a dana jednostka ma wogole czelnosc wyrazac opinie na temat Naszych metod wychowawczych, ma czelnosc wypowiaac sie gdy nie kiwna palcem by Nam pomoc. Nie bylo nikogo przy Nas - sami sobie radzilismy - Ja i moja polowka, ktora sie poswiecila calkowicie aby moc ja wychowac, pokierowac, edukowac i zapewnic byt. Obydwoje dlugo walczylismy o jej szczescie. Obydwoje zbyt dlugo wdrazalismy jej pojecie bycia akceptowanym, wartosciowym i kochanym. Obydwoje pracowalismy z nia aby mogla poziomem dorownac swoim rowniesnika w szkole. Obydwoje zapewnialismy urozmaicone aktywnosci by moc jej wynagrodzic lata goryczy, smutku, zaniedbania i ciszy w zamknietym pokoju. To my walczylismy by nic jej sie nie stalo, by miala gdzie spac, co jesc, w co sie ubrac, by miala kolezanki i kolegow, by mogla zakosztowac urodzinowej frajdy z tortem i swieczkami. Jej pierwsze prawdziwe urodziny byly z Nami, tak wlasnie z Nami. Miala 7 lat, pierwszy tort, pierwsza impreza urodzinowa i wymarzona hulajnoga. A ten ktos gdzie byl wtedy? Mogl byc tutaj, mogl pomoc, mogl miec wklad w wychowanie tej istoty.
Wszak pojecie wychowanie jest dosc specyficzne bowiem każda rodzina ma swoje zasady. Jednakże czy wszystkie dzieci 9-letnie pomagaja w porzadkach domowych, chetnie towarzysza w kuchni podczas przygotowań posilkow i wypiekow. Czy wszystkie 9-latki biora czynny udzial w zyciu rodzinnym, nie tylko siedzac przed telefonem i ipad'em? Czy potrafia ogarnac same porzadek w pokoju i szafie, przynieść pranie i wstawic je do pralki lub wyciagnac z suszarki? Czy sa na tyle uczynne, ze pomoga przy mlodszym rodzenstwu, pojada na zakupy albo wyniosą smieci? Hm... prawda dziecko jest bardzo rozpuszczone jak dziadowski bicz. Otoz nie jest! A jesli ma swoje chimery to ma miec prawo do tego, a jesli cos zrobi to nie podnosze glosu tylko ze spokojem tlumacze i rozmawiamy. Gdy odpyskuje ma kare a gdy w szkole cos nie tak jej pojdzie nie zabieram jej kieszonkowego. Beztresowe wychowanie? Nie. Jak upadnie nie lece z placzem by opatulic rane - wstaje i sie ptrzepuje, mowiac - nic mi nie jest ciociu. Gdy cos nabroi wyrazam swoje zdanie i prosze by nie podnosiła do Nas glosu. Niestety odziedziczyla charakter swojej matki ale to nie znacz, ze mamy ja za to karcic. Nie porównujemy ja do niej a tym samym nie wypowiadamy tych przywarow w jej obecności. Zatem drogi ktos - nie krzycz na nia bo jesteś na chwile i nawet nie starasz sie zrozumiec jej potrzeb, nie zamykaj jej w pokoju bo ona wystarczajaco była zamykana przez swoja matke - spędziła w takiej odslonie polowe swojego zycia. Dlaczego tez mam ciagle prosic ja by ustapila innym dzieciom, dlaczego mam jej mówić by nie robila tego czy tamtego skoro chce byc dzieckiem - niech nim zostanie jak najdluzej - prosze bardzo. Miala tak mało z dziecinstwa dla samej siebie, ze ma prawdo do glupot, pieszczot i wszelkich zabaw. Nie bede tez jej uciszac, gdy jej siostra zasypia - mamy swoje zasady. Jestes wielka i wszelkie dobro wraca do Ciebie. Nie masz wszystkiego czego pragniesz bo nie mozna miec. Nie tupiesz nogami i nie krzyczysz w sklepie gdy odmawiam zakupu jakiejs glupoty. Nie wyzywasz Nas ani nie traktujesz jak podmioty - zawsze mowisz prosze, dziekuje i przepraszam.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)