Kobiecy Klimat _^_

Do utraty... tchu! 
Tak mi powiedział, gdy bral mnie za reke aby ponownie wdrożyć te Nasze gierki w zycie. 
- Ciesze sie, ze to Ty. Ty to Ty wiesz nikt inny ale, ze tylko TY! - nie miałam pojecia o co chodzi. Zrozumiałam w momencie, gdy mnie przyciagnal do siebie i tym wzrokiem wyznal pragne Cie. Nie miałam odwagi ani nie chciałam sie sprzeciwiac. W gruncie rzeczy myślałam tylko o jednym jak zwerbować siebie i to co czuje do zawarcia paktu z przymierzem seksualnego wyzwolenia. Nie miałam w planach uwodzenie go na nowo, kombinowanie co i jak, tworzenie nowych realiów czy praktykowania podchodów. Miałam ochote na wyuzdane eksperymenty i oddanie sie w jego silne dlonie w całości. Śmiało odczulam to samo z jego strony zatem jak moglo zaniknąć cos co w ramach akcji bądźmy ze soba przyciagnelo Nas jeszcze bardziej do siebie, zbliżyło... poprzez weryfikacje namiętności jaka wręcz narodziła sie jak feniks z popiołu. Po tylu latach rozbudzac wciąż takie pozadanie w swoim partnerze znaczy cos wiecej. Po tylu latach wzmożony apetyt na polowke ma w swym przekazie tylko jedno do zakomunikowania: to jest na serio prawdziwe, zawsze było - czy jest zle czy dobrze - zawsze było i bedzie! Wszak jesteśmy, przetrwaliśmy to wszystko. Dotarliśmy na szczyt całkiem swiadomie, przytomnie. W przekonaniu i pewnym przeświadczeniu o swobodzie bycia, prostocie zycia i fanaberii wydarzeń jakie przynosi los. 

''Czułem ciężar na ser­cu, mając wrażenie, że nasz związek zaczy­na przy­pomi­nać wi­rowa­nie dziecin­ne­go bąka. Gdy by­liśmy ra­zem mieliśmy siłę, by ut­rzy­mać go w ruchu, a re­zul­ta­tem było piękno, ma­gia i niemal dziecin­ne wrażenie cu­du. Gdy się roz­dzieli­liśmy, wi­rowa­nie nieu­chron­nie wy­hamo­wało. Sta­liśmy się chwiej­nie, nies­ta­bil­ni i wie­działem, że muszę zna­leźć ja­kiś sposób, by uchro­nić nas od przewróce­nia się.'' 

I odlecieliśmy... tak jak zwykle to u Nas bywa. Odlecieliśmy w strone słońca. Na tym wlasnie polegal ten związek, na tym polega relacja jaka budowaliśmy przez cala Nasza podroz aby obrany kierunek stal sie idea zycia a nie fanaberia tymczasowego widzimisie.  


Komentarze