Dziecięco Proste

Nowy członek rodziny jest już z nami prawie tydzien. Co prawda po wielkiej spontaniczności co do mojego porodu a także atencji nad szczegółem przebiegu ciąży oraz całym przygotowaniem kazdego najwiecej uwagi poświeciliśmy Marceli aby nie czula sie osamotniona i wylaczona z zycia rodzinnego. Nie myślałam, że będzie tak, az tak zainteresowana siostrzyczka. Z dnia na dzień zmienia sie oblicze macierzyństwa, zmienia sie ta nowa istotka i podejście Marcelki. Mozna dostrzec jak buduja się ich relacje. Kazdego poranka przychodzi, głaszcze, całuje, nawet trzyma na rekach, tula i ucisza gdy trzeba. Spiewa przy lozeczku, mruczy i sprawdza co jakis czas czy dzidzia jest i czy oddycha. Tlumaczy, ze takie maleństwa moga sie przykryc kocykiem i sobie cos zrobic. Staramy się bardzo żeby to odbywało się wedlug wspolnie okreslonych zasad, aby nikt na tym nie cierpiał.  Nie oczekuję niczego tylko pragne dzielic czas miedzy je dwie. Marcie jest pomocna, zabawna, uczynna - sama tego chce, nikt ja o nic nie prosi chyba, ze naprawdę jej potrzebuje wówczas daje jej znać.  
A jak będzie dalej to zobaczymy…







Komentarze