Wyznania. Polecam. Wciagnelam sie w wir konspiracji i dramaturgi tej niecodziennej sytuacji. Ciekawe ujecie fabuly a tym samym z rozkosza zapoznalam sie z tajnikami tej niepozornie prostej dramaturgi.
''Poznalam kochanke mojego kochanka. Zaprzyjaznilysmy sie, co lepsze polubilam ja - dzieki temu odkrylam z kim sie bzyka. O tak bzyka, bo wiem jak moj kochanek potrafi wszak pieprzyc sie, jak wuzdany potrafi byc... ma sprawny jezyk, palce i pomimo niewielkiego penisa jest w stanie mnie zadowolic. Nie próżnuje, wie czego chce i w ułamku sekundy jestem przy nim mokra. Czy ona tez tak miala zanim z nim zerwala? Dlaczego tak szybko go odstawila? Nie sprawiało jej przyjemności te jego oczy wpatrzone, palce wszak wyrobione i jezyk pieczołowicie dopieszczony? Dowiedziałam sie tyle ile chcialam wiedziec... kobiety - wszak niektore - z reguly potrafia szybko wydac sie, dac odkryc i ukazac swoje oblicze w sytuacji gdy sa szczęśliwe, pelne zycia... zakochane! Ona chciała tylko przelotnego romansu ale miala inne problemy - nic nie sprawiało jej przyjemnosci a on nie dal jej tego o czym marzyla lub na co by mu pozwolila ze wzgledu na brak doświadczenia. On zamezny - ona po rozwodzie. Zadne nie mialo okazji doswiadczyc czegos naprawdę zaistne zadnego checi i ochoty spokowania wiecej, czesciej i mocniej! Ona nie pocieszona po rozwodzie dala mu sie usidlic tym jego uśmieszkiem i w samodzie na tylnym siedzeniu w rozkroku przyjmowała pozycje na jezdzca czuja jedynie jego penisa w okladce tak zwanej, czyli elementem obronnym w lateksie. Czy miewala z nim orgazmy? Moze takie male, lechtaczkowe, bez wiekszych zaciskow i uniesien. Wiem to od niej... tak bowiem opisywala te schadzki. I szczerze nie widac bylo po niej euforii romansu w jaki sie uwikłała na kilka miesięcy tylko po to by odbywac co tygodniowy stosunek na tylnym siedzeniu w jego ciasnym aucie. Stwierdzila, ze bylo fajnie bo lubial tez z nia rozmawiac ale nie satysfakcjonował ja pod wzgledem sexualnych pieszczot... bo ich za wiele nie znala ani nie doznała. Nawet nie proponowała mu niczego nowego i tak we dwoje zapotrzebowanie na sex realizowali w miare czasu i pod oslona nocy. Ukazała mi inny obraz... jestem jej przeciwnością, wiec dlaczego? Nie chodzi juz o kwestie wieku czy wygladu - to fak, jestesmy totalnie rozne, podbnie zaintersowania i osobowosci - zatem co, co go do niej przyciagnelo? To bylo zanim poznal mnie, zanim odkryl prawdziwy sex a nie oranie pola bo jest i fajnie by bylo wykorzystac. To bylo gdy on naprawdę nie mial juz sil prosic sie i blagac o sex, o chwile uniesienia ze swoja zona... to bylo za kotara bezradności i samotnosci w jakiej pozostal. Przykre? Nie wiem czy i jak mam dana sytuacje ani sam fakt jego istnienia tłumaczyć, nie wiem czy chce! Wiem jedno... to co zaiskrzyło miedzy Nami wplynelo na Nas dwoje z impetem. Odbilo sie na relacjach z innymi i wdrożyło uzaleznienie jakiego nie moglismy powstrzymac... to nie byly przelotne przygody w ciasnych pomieszczeniach, ani na tyle samochodu. To byly ciekawe miejsca, dlugie konwersacje, wspólne biesiady, niezapomniane doznania i chwile zagrozenia, ze ktos patrzy. Jednakże te ostatnie bylo bardzo podniecajace i raczej nie mielismy skrupulow. Byl las, prysznic, lozko, jezioro, pociąg, hotelowy pokój, ogrod a nawet samochód a właściwie maska pojazdu. Wszelkie inspiracje powstawały pod wplywem emocji, chwili i pozadania a bylo one czasami gigantyczne. Jedno spojrzenie, jeden gest a jego penis rosl w potege zas moje lono stawalo sie niczym przepelniona pieczara rozkoszy. Bywlao i tak, ze same rozmowy stawały sie juz tak duzym wyzwaniem erotycznym, ze w sekundzie suche oblicze obecnej chwili przeradzało sie w nadwyraz mokry swiat fantazji...''
Reszte przeznacze na kolejne dni albowiem wciagnelam sie z mega zainteresowaniem.
Reszte przeznacze na kolejne dni albowiem wciagnelam sie z mega zainteresowaniem.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)