Dziecięco Proste

''Dziec­ku poczęte­mu przez gwałt, z miłości ofe­ruje się śmierć drogą abor­cji, bo biedac­two nie zniesie świado­mości przyczy­ny swe­go zais­tnienia, na­tomiast jeżeli chodzi o In vit­ro to ja­koś nikt się nie mar­twi, jak wytłumaczyć dziec­ku, że zos­tało zro­bione z probówki.
Czyż to nie smut­ne: nau­czy­liśmy się uśmier­cać niena­rodzo­ne dzieci a te­raz tworzy­my na szkiełku no­we życia.''

Kiedy po raz pierwszy znalazłam ten tekst pomyslalam, ze to jakis zart a slowa uslane brakiem doswiadczenia wynikaja z niemocy ponoszenia skutkow pewnych zaleznosci jakie Nam oferuje zycie. Po pewnym czasie spojrzalam na to nieco z innej perspektywy i mialam juz konkretna odpowiedz. Ta sentencje stworzyl mlody mężczyzna  ktory zapewne nie ma zielonego pojecia co czuje zgwalcona kobieta, jak ma sie to do jej psychiki a tym samym jak to wplynie na jej przyszlosc. Kazdy patrzy z tej perspektywy na dziecko jeszcze nie poczete ale nikt nie zwraca uwagi na kobiete, ktora musi nosic pod sercem dziecko z gwałtu. Zmierza sie z faktem, ze nie jest to dziecko poczete w efekcie miłości  przyjemnej aury czy stosunkowo zaplanowanych zamierzen. A i tak ciezko jest dziecku wytłumacz  ze jest efektem gwałtu,  gdy ojciec nie znany, co wtedy jak dziecku wytłumaczyć to prosze Pana? Tak o wiele lepiej jest wyltumaczyc i zrozumiec kobiete, ktora kieruje sie nowoczesna metoda In Vitro, bo to sa dzieci chciane i planowane, wymarzone a nie wszystkie pary moga dokonac poczecia metodami naturalnymi. Slowa tego mezczyzny obiegly moje cale cialo i umysł, ktory nie pozwal mi tego zostawic bez komentarza. To nie wy mezczyzni nosicie pod sercem dzieci i to nie wy Panowie znosicie 9-miesieczy trud donoszenia zdrowego maleństwa. Oh tak ciaza to piekny okres... jest i owszem ale sa i efekty uboczne, takie o ktorych glosno sie nie mowi, bo przeciez ciaza jest tak cudownym etapem w zyciu kobiety.... 

Od moment kiedy osobiście spodziewam sie maleństwa wierze w macierzyństwo, które same sobie jesteśmy w stanie wykreować. Nie czytam zadnych blogow ani forum z informacjami, ktore jedynie psuja moja wizje macierzyństwa. Najlepsza rada od mamy - przezyj to sama, odczuj to na wlasnej skorze, nie słuchaj komentarzy i innych tego typu wariacji od matek, ktore byly  w ciazy i urodziły dzieci.  Dlatego powyższa sentencja dotycząca aborcji w ustach mężczyzny jest dla mnie nie fanaberia tylko rezultatem braku dojrzałości. Drogi autorze tej riposty w zyciu nie zrozumiesz zgwałconej kobiety a tym samym tej, ktora tak bardzo pragnie miec dziecko i podejmuje każdej walki o potomstwo. Drogi autorze tej riposty to sarkazm, ironia i brak emocji w jednym zawarte. Matki rodza dzieci i je porzucaja, czy to jest dobre? Matki rodza dzieci z gwałtu i nie sa w stanie znieść tej porazki bo z jednej strony kochaja ale jak maja wytłumaczyć skad przybyłaś pociecho. Matki mecza sie, walcza, poddaja zabiegom i operacjom by miec swoja pocieche, by moc dac zycie i urodzic dziecko. Zatem do czego zmierzamy? To nie problem w poczęciu, obecnie także nie problem z noszeniu pociechy pod sercem - najważniejsze nastepuje pozniej. Wychowanie, wkładanie mozolnej pracy w sens wychowawczego instynktu jaki sie pojawia zaraz po przybyciu dziecka na swiat. Jednak nie wszyscy posiadaja te cudowne możliwości. Osobiście doświadczyłam tego wychowując moja siostrzenice. Ona nie miala pojecia co ja czeka przybywając na ten swiat, nie wiedziała co ja czeka... poczeta - wlasnie nie wiadomo jak i z kim; wychowana w atmosferze buntu matczynej niedyspozycji, opuszczona w momentach najważniejszych jej zycia, momentach pełnych zwrotów i upadków. Pozostawiona samej sobie, bez slowa, bez emocji i matczynych przytulasow, bez uśmiechów, porad i wspólnych chwil. Odbudowa tego wszystkiego, odnowa i regeneracja emocjonalna jak i psychiczna dziecka po takiej traumie i tragicznych doświadczeniach trwa po dzien dzisiejszy i nikt tego nie zrozumie poki sam nie doświadczy ich na wlasnej skorze. Dlatego najgorsze sa wypowiedzi osob, które nie maja pojecia co dana osoba przechodzi albo osob, które udaja przyjazn by zdobyc - właściwie nie wiem co -  oszukuja dziecko, dajac mu nadzieje na prawdziwa przyjaźń  zblizajac sie do niego, ofiatujac mu wszystko a potem z dnia na dzien zapominajac o urodzinach badz innych waznych datach. Tego typu zachowania to anomalia, ktore niestety sa odzwierciedleniem prawdziwego charakteru i stylu zycia. Wszak oglaszam, ze nie pozwole skrzywdzic mojej siostrzenicy nikomu kto fatalnie podbiera zyczliwosc i niewinność dzieci zamieniając je kolejno w fatalna w skutkach faze przejsciowego zalamania. Psychika dziecka jest krucha i ciezko odbudowac zaufanie dlatego wara wszystkim, ktorzy maja zamiar skrzywdzic moje dwie cudowne dziewczynki. 




      



Komentarze