Fragmenty

– To piosenka o mniej samej – odpowiedział ktoś z dołka. – Piosenka o Too-tiki, która zbudowała sobie latarnię ze śniegu, 
ale refren dotyczy spraw zupełnie innych.
– Rozumiem – powiedział Muminek i usiadł na śniegu.
– Nie rozumiesz – odpowiedziała Too-tiki wychylając się z dołka na tyle, że widać było jej kaftanik w biało-czerwone pasy.
– Bo w refrenie mowa jest właśnie o rzeczach, których się nie rozumie. W tej chwili myślałam o zorzy polarnej. Nie wiadomo, czy ona jest naprawdę, czy tylko ją widać. Wszystko jest bardzo niepewne i to właśnie mnie uspokaja.

Tove Jansson


Komentarze