Dziecięco Proste

Bardziej niz teczy na niebie, bardziej niz deszczu w suszy wyczekuje dnia kiedy wreszcie spokoj zagosci w Naszym zyciu na stale. Wszak nie jest to proste i raczej ciężkie do okiełznania  Jednakze mozliwe do zrealizowania. Moja siostrzenica, lat 9 juz wpada czasami w taki przemysleniowy trans i rozpoczyna sie wowczas konwersacja na miare intelektualnego kunsztu. Tak to bywa, gyd dziecko w tym wieku musialo za szybko dorosnac aby radzic sobie w swiecie doroslych, by moc wspierac ich a tym samym zajac sie soba gdy nikt wokolo nie mial na to ochoty. Wedlug niektorych dzieci same sie wychowuja... otoz nie ''niektorzy'' to nie tak dziala! I jako obserwator bezradnie walczyliśmy z faktem istnienia tak pięknej istoty posrod tak prostych, obludnych i przerazajaco brutalnych zdarzeń. Kiedy juz osiagnelismy status uporządkowanego porozumienia pomiędzy prawdziwym dzieciństwem a tym co było rozpoczely sie kolejne procesy adapcyjne. Dziecko w wieku 7 lat stara sie w pewnym sensie ukierunkowac swoje potrzeby i w pelni cieszyc sie dzieciństwem. Jednakże jak to byłoby możliwe gdy jej maly swiat zostal zaburzony przez chore wymysły doroslej, odpowiedzialnej za nia osoby? Jak ten swiat mogl istniec, ba mial prawo powstac gdy ta jedyna dorosla osoba zaburzyła jego podstawowe prawo bytu. 

Bowiem ''...zapominanie jest jak pustynia. Ze wszystkich stron świata piasek sypie i sypie, powoli nawiewając kolejne wydmy, a te rosną coraz wyżej, zamazując rysy każdej, nawet najbardziej dumnej i wyniosłej budowli, by w końcu zmieść ją całkiem z powierzchni ziemi. Tak właśnie dzieje się ze mną. Klepsydra. Upływ czasu.'' 

I tak naprawde ''marzenie jest naturalnym stanem i niewątpliwą potrzebą umysłu ludzkiego. I nie tylko u ludzi młodych i sentymentalnych. Jednakże nie zawsze jest możliwe: to, co istnieje, działa silniej od tego, co nie istnieje, teraźniejszość jest na ogół silniejsza od wspomnień i marzeń. Życie praktyczne zmusza nieustannie, by skupiać się na nim i reagować na nie, jeśli nie chcemy utracić swego stanu posiadania.'' 

A wiem dobrze, ze ''Każdy człowiek posiada jakieś wspomnienia rozbudzające jego najgłębsze uczucia. (...) nawet zwykły smutek jesieni atakuje go z tak dziwną mocą, jakiej by nigdy sobie nie wyobrażał w młodości, nawet zwykły szelest wiatru w liściach maranty przenika mnie teraz do głębi, i w żaden sposób nie mogę się z tego nastroju otrząsnąć, a zwłaszcza gdy siedzę sam w taki wieczór jak dziś i w takim miejscu jak to, z dojmującym bólem myślę o kruchości i nietrwałości ludzkich poczynań, które przemijają bez śladu, i wtedy coraz gwałtowniej ogarnia mnie tęsknota za tym barwnym i bogatym światem, który odszedł bezpowrotnie.''



Komentarze