Pogoda Nam dopisuje zatem wyruszamy w kolejna wyprawe wraz z Pania M. Kierunek - poludnie. Pierwszy przystanek Farnham Castle Keep in Farnham, Surrey. Nastepny to Waverley Abbey oraz kilka wiosek niedaleko Godalming. Zacznjmy od pierwszej pozycji. A moze Wam przyblize gdzie dokladnie jest Farnham. To niewielka miejscowość w Poludniowo - Zachodniej czesci Wielkiej Brytani a dokładnie w kierunku Southampton i Brighton, w okolicy wiekszego miasta Guildford. Samo miasteczko Farnham jest urocze i bardzo spokojne, typowe angielskie miasteczko z tradycyjnymi pubami, kosciolkiem, parkami i sklepikami. Jest tez zamek Farnham Castle Keep, ktory warto zwiedzic ze względu na historie, lokalizacje i fakt, ze wejście jest za darmo. Stojący na szczycie wzgórza z widokiem na miasto Farnham jest imponującym mottem i "muszlą" zamku założonego w 1138 roku przez Henry'ego z Blois, biskupa Winchester i brata króla Stefana. W średniowieczu diecezja Winchester była najbogatsza w Anglii, a Farnham była ulubioną rezydencją biskupów. Zamek został przebudowany pod koniec XII i na początku XIII wieku, ale platforma widokowa odsłania zakopane pozostałości wcześniejszej wieży. Sama okolica sprawia, ze warto tam pozostać przez godzin kilka. Werbując mape wyruszamy dalej ku Waverley Abbey.
Ruiny Opactwa Waverley znajdują się w spokojnej pętli rzeki Wey i wciąż oddają wrażenie samotności doświadczonej przez mnichów, którzy założyli tu klasztor prawie 900 lat temu. Klasztor w Waverley, pierwszy dom cystersów, który mial powstać w Wielkiej Brytanii, został założony przez Williama Gifforda, biskupa Winchester, w 1128 roku. Został skolonizowany przez 12 mnichów i opata z Aumone we Francji. Do 1187 r. W rezydencji było 70 mnichów i 120 świeckich braci. W 1201 roku budynki opactwa zostały mocno zalane. Bylo to częstym zjawiskiem, w wyniku czego opactwo zostało znacznie przebudowane w XIII wieku. W XIV wieku nadal rosła. Mnisi i świeccy zasiedlali okoliczne ziemie, działali w cysterskim handlu wełną i udzielali schronienia pielgrzymom i podróżnikom oraz ambulatorium dla chorych. W 1536 r., Wraz z rozwiązaniem klasztorów, strona przeszła do sir Williama Fitzherberta, skarbnika domu króla. Większość opactwa została zdemontowana, a część kamienia została wykorzystana do budowy domu sir Williama More'a w Loseley, kilka mil na wschód.
Waverley postępował zgodnie z tradycyjnym planem opactwa cystersów. Zawierał duży kościół, prawie 91 metrów (300 stóp) długości. Na południu znajdował się dom kapituły, gdzie mnisi gromadzili się codziennie, aby przeczytać rozdział zasad porządku i porozmawiać o interesach. Dalej na południe było dormitorium mnichów. Refektarz i blok latryny znajdowały się na południe od klasztoru, a mieszkanie braci świeckich znajdowało się na zachodzie. Dziś pozostają tylko części, niektóre znaczące budynki, chociaż wykopaliska archeologiczne odzyskały kompletny plan. Najbardziej imponującą ruiną jest dzielnica braci świeckich na drugim końcu tej strony. Długa piwnica ma pełne wdzięku kolumny podtrzymujące sklepienie powyżej. Części piętra i południowej ściany stoją. W pobliżu, ściana końcowa i części bocznych ścian sypialni mnichów są widoczne do pełnej wysokości szczytu. Na północy znajdują się znaczące pozostałości kapituły i południowego transeptu kościoła, a także ślady północnego transeptu. Izolowany odcinek muru na wschód od kościoła jest częścią kaplicy infirmerii opactwa.
Obręb klasztorny zajmował obszar około 24 hektarów (50 akrów), graniczący z rzeką Wey na południu i wschodzie. Browar i inne budynki związane z gospodarką opactwa znajdowały się w zachodniej części obwodu - są one dziś widoczne tylko jako roboty ziemne. We wschodniej części obwodu znajdują się resztki ziemnego systemu zaopatrzenia w wodę i stawy rybne, które stanowiły jedną z podstawowych diet mnichów. Naprawde warto odwiedzic to miejsce.
Zmierzajac do Godalming zatrzymujemy sie w The Sculpture Park niedaleko Thursley National Nature Reserve, ktore jest malowniczym parkiem krajobrazowym i dysponuje ponad 80 rezerwatami przyrody dla dobra ludzi i dzikiej przyrody. Należą do nich wrzosowiska, łąki, starożytne lasy, tereny podmokłe i użytki zielone. Spacerowanie tymi ścieżkami nie tylko oddaje cześć relaksacyjnej czesci Naszej przygody ale także sprawia, ze same widoki pozostaja na dlugo w Naszej pamięci. I tak wlasnie dotarlysmy do The Sculpture Park gdzie możesz sie zatracić na 2-4 godziny, spacerując wzdłuż szlaku ok. 2 mil na powierzchni 10 akrach, czarujących kazdego odwiedzającego ogrodami, lasami i wodnymi akwenami. Malo tego mieszczą sie tutaj ciekawe rzeczy - 600 dużych plenerowych rzeźb na terenie całej powierzchni. Tereny są pełne dzikich zwierząt i roślin, które zmieniają się przez cały rok. Latem zagubisz się w labiryncie bujnych ogrodów, a na nagich drzewach zimy pojawiaja sie liscie i paki co ma swoj urokliwy sens w tym miejscu. A wokół, spoglądając na rzeźby z daleka wciąż udaje ci się zatracić w głębi lasu. Takie sa bynajmniej Nasze odczucia. Dla zainteresowanych, którzy chcą kupić rzezbe, oferowany jest wykaz eklektycznych wystaw na sprzedaż z ponad 500 uznanych artystów z całego świata, począwszy od wszystkich stylów, mediów, rozmiarów kończąc na roznorodnosci cenników.
Z tego miejsca zmierzamy do znajomych w odwiedziny do Godalming, zbieramy po drodze wujka i kierujemy sie nad morze po Nasz nowy nabytek. O tym innym razem. Pozdrawiamy!

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)