''Mój Miły,
Teraz, gdy piszę ten list, zrozumiałam, jak rzadko mówiłam ci o miłości. Mam trochę czasu i wspominam całe nasze życie. Trochę mi wstyd, że akurat to przyszło mi do głowy – ale, pamiętasz, bardzo potrzebowałam zimowych butów, a pieniędzy nie było, harowałeś wieczorami, żeby na nie zarobić? I, jeszcze pamiętam, jak mój syn chodził na zajęcia do jakiegoś bardzo oddalonego od domu teatru, w którym zajęcia kończyły się bardzo późno – a, ty po niego jechałeś i przywoziłeś do domu. Cały czas uczestniczyłeś w jego życiu, byłeś obok w najważniejszych dla niego momentach. Pamiętam nasze wyprawy – byłeś dla mnie taki troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam żadnych zmartwień, to było jak prawdziwe święto. Ale, ja także gotowa byłam, wziąć na siebie „ciężar” tej wzajemnej, cudownej opieki. Ceniłeś we mnie tą gotowość i kochałeś mnie za to jeszcze bardziej. Jak tylko mogłeś opiekowałeś się moimi rodzicami. Z całych sił chronisz nasz niezatapialny byt ! Dzięki tobie nauczyłam się prowadzić samochód, teraz mam wspaniałe auto, to twój prezent. I, jeszcze jedno, pokochałam psa – czego nie mogłam sobie wcześniej wyobrazić. Zawsze bardzo bałam się psów. Ale, z tym pieskiem było inaczej, on po prostu jest nasz. Miałam możliwość zająć się sobą. Teraz jestem piękna, jak nigdy dotąd. To ty sprawiłeś, że czuję się jak królowa. Zawsze się mną opiekowałeś, nigdy nie zostawiłeś mnie samej w niedoli. Pamiętam jak wynosiłeś mnie na rękach z reanimacji i siedziałeś później ze mną w szpitalu każdego dnia, dotykałeś wszystkich tych „rurek”…Wybacz miły, że nie mogłam dać ci tego, czego tak bardzo pragnąłeś: bezwarunkowej miłości wspólnego dziecka. Przecież ty, jak nikt inny zasługujesz na pełnię szczęścia, jesteś najukochańszym z mężczyzn. I, dlatego dzisiaj piszę ci o miłości, która zawsze przy mnie jest. Ktoś bardzo mądry, Ktoś z „Góry”, równo dwadzieścia lat temu, sprowokował w pociągu nasze spotkanie. Powiedziałam wtedy, takie słowa: ”przeczytałam w horoskopie, że dzisiaj spotkam człowieka, który zmieni całe moje życie” . A, ty odpowiedziałeś: „No, proszę, właśnie go Pani spotkała !”
Zrodlo: monteki.blog

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)