W przerwie poswiatecznej a tuz przed Nowym rokiem postaralam sie zrelaizowac kolejne wyzwania zwiazane z wyprawa w nieznane. Brzmi jak wyprawa conajmniej na antarktyke. Nie tutaj okoliczne miejscowosci, a wlasciwie troche Walii. To byly miejsca z listy, ktora razem z Pania M ustalilysmy aby moc zrealizowac plan awaryjny, gdyby Nam sie nie udal pobyt w Polsce. I wlasnie w przyczyn wiadomych nie nastpil on w trybie natychmiastowym dlatego jego realizacji dokonalysmy tuz po Swietach Bozego Narodzenia. Wybraliśmy sie do Blakeney w Norfolk aby zobaczyc foki... tak to było jedno z marzen i postanowień Pani M. Zatem wyruszyliśmy bardzo wczesnym rankiem, bowiem droga zajmuje okolo 3 godz. Ale udało Nam sie bez korkow, bez przygód w drodze pokonac odleglosc w 2,5 godz. Juz w trakcie docierania do miejsca odkryliśmy uroki tego miejsca a pogoda Nam dopisała. Moze najpierw cos o samym miejscu a potem troszke o calej reszcie.
Blakeney to urocza, nadmorska miejscowość, ktora jest jednym z najbardziej majestatycznych na północnym wybrzeżu Norfolk a jednym z naszych ulubionych miejsc. Blakeney to miasto, gdzie rozpoczął sie żywiołowy ruch jako średniowieczny port handlowy, dopóki estuarium nie zaczęło zamulać, uniemożliwiając dostęp do wszystkich jednostek poza ...statkami wycieczkowymi. Zamulanie pozostawiło fascynujący krajobraz bagien, piaskowych wzgórz i błotnych brzegów, z wieloma potokami i kanałami skręcającymi się i przechodzącymi przez te rejony. Miasteczko, właściwie wioska Blakeney położona jest na niewielkim wzniesieniu prowadzącym do portu z widokiem na przepiekne domki krzemienne (wiele jest tutaj wolnych do wynajęcia na wakacje), sklepy, kawiarnie, restauracje, hotele, puby i zajazdy. W bocznej uliczce przy nabrzeżu znajduje się XIV-wieczny Ratusz, który wykazuje wczesny przykład ceglanego, sklepionego sufitu. Pięknie odrestaurowany, wiejski kościół jest dosc duży i przestronny, z wieloma interesującymi funkcjami :') Blakeney jest idealną bazą wypadową do zwiedzania tego odcinka wybrzeża North Norfolk, ponieważ wiele pobliskich szlaków przybrzeżnych do Morston Quay (zachód) lub Cley next the Sea (wschód) ma swoje same zalety. Do lokalnych atrakcji należą także wycieczki statkiem wycieczkowym i znakomita lokalna kawiarnia! Oczywiście nie omieszkalismy nie skorzystac. Wlasnie w tej wsi znajdują się miejsca, w których można zjeść i to zdrowo a przy tym niedrogo, a także puby, sklepy z pamiątkami i galerie sztuki. Ale... zajmijmy sie samym pieknem tego miejsca.
Blakeney jednak to obszar o wyjątkowym naturalnym pięknie (Area of Outstanding Natural Beauty), jest idealnym miejscem do odkrywania północnego wybrzeża Norfolk. W sercu znajduje się Narodowy Rezerwat Przyrody Blakeney z szeroko otwartymi przestrzeniami i niezakłóconym widokiem na wybrzeże, idealny do spacerów i obserwowania lokalnej fauny, w tym fok i ptaków wędrownych.
Schowany w zaułku tuż przy nabrzeżu jest Blakeney Guildhall, gdzie znajdziesz pozostałości domu zamożnego kupca Blakeney, który ma piękny, XV-wieczny, ceglany sklepik. Na obrzeżach wsi leży kościół św. Mikołaja, zbudowany w XIII i XV wieku, który niezwykle ma dwie wieże. Kilka mil dalej znajduje się Cley next the Sea z pięknymi widokami na bagna. To były bagna, które były wykorzystywane do wyścigów konnych aż do początku XIX wieku i było stałym miejscem spotkań przemytników.
Z Blakeney można wybrać się na wycieczkę łodzią jak juz wspomniałam wczesnie, co właściwie bylo tez na naszej liscie - do Blakeney Point (podobnie jak Morston Quay), aby odwiedzić kolonie fok w tym Narodowym Rezerwacie Przyrody, zarządzanym przez National Trust fajnie jest wczesnej dokonac rezerwacji. Blakeney Point to idealne miejsce do rozmnażania fok szarych i ich szczeniąt, urodzonych w listopadzie i na początku stycznia, i jest największą kolonią fok w Anglii z ponad 2000 urodzonych szczeniąt urodzonych rocznie. Zas same wydmy i krajobraz są tworzone przez dryf wzdłuż wybrzeża rzeki Glaven, a pływy i prądy nieustannie zmieniają kształt linii brzegowej. To sprawia, że obszar ten jest dogodnym miejscem do rozwoju lokalnego przysmaku. Jakiego, zapytacie?
Lokalna kuchnia Blakeney Deli otwarta jest codziennie przez cały rok i oferuje pyszne i inspirujące potrawy. W przeciwieństwie do wielu innych delikatesów te ciasta, tarty, zupy, pasztety i sałatki, które gwarantują nie tylko świeżość i niezrównany smak ale i jakosc, ktora sobie bardzo cenie, podrozujac po Europie. To prawdziwe jedzenie z menu, którema w sobie te smaki, ktore wciaz sie pamieta jak wracamy z wakacji, w szczegolnosci z Polski... bowiem te smaki jak i wspomnienia z kazdej wyprawy podążają za sezonem i inspiracją kucharzy. A to sie ceni. A juz niebawem opowiem Wam o Naszej, tez poświątecznej wyprawie do Snowdoni. Udanego dnia!
Blakeney to urocza, nadmorska miejscowość, ktora jest jednym z najbardziej majestatycznych na północnym wybrzeżu Norfolk a jednym z naszych ulubionych miejsc. Blakeney to miasto, gdzie rozpoczął sie żywiołowy ruch jako średniowieczny port handlowy, dopóki estuarium nie zaczęło zamulać, uniemożliwiając dostęp do wszystkich jednostek poza ...statkami wycieczkowymi. Zamulanie pozostawiło fascynujący krajobraz bagien, piaskowych wzgórz i błotnych brzegów, z wieloma potokami i kanałami skręcającymi się i przechodzącymi przez te rejony. Miasteczko, właściwie wioska Blakeney położona jest na niewielkim wzniesieniu prowadzącym do portu z widokiem na przepiekne domki krzemienne (wiele jest tutaj wolnych do wynajęcia na wakacje), sklepy, kawiarnie, restauracje, hotele, puby i zajazdy. W bocznej uliczce przy nabrzeżu znajduje się XIV-wieczny Ratusz, który wykazuje wczesny przykład ceglanego, sklepionego sufitu. Pięknie odrestaurowany, wiejski kościół jest dosc duży i przestronny, z wieloma interesującymi funkcjami :') Blakeney jest idealną bazą wypadową do zwiedzania tego odcinka wybrzeża North Norfolk, ponieważ wiele pobliskich szlaków przybrzeżnych do Morston Quay (zachód) lub Cley next the Sea (wschód) ma swoje same zalety. Do lokalnych atrakcji należą także wycieczki statkiem wycieczkowym i znakomita lokalna kawiarnia! Oczywiście nie omieszkalismy nie skorzystac. Wlasnie w tej wsi znajdują się miejsca, w których można zjeść i to zdrowo a przy tym niedrogo, a także puby, sklepy z pamiątkami i galerie sztuki. Ale... zajmijmy sie samym pieknem tego miejsca.
Blakeney jednak to obszar o wyjątkowym naturalnym pięknie (Area of Outstanding Natural Beauty), jest idealnym miejscem do odkrywania północnego wybrzeża Norfolk. W sercu znajduje się Narodowy Rezerwat Przyrody Blakeney z szeroko otwartymi przestrzeniami i niezakłóconym widokiem na wybrzeże, idealny do spacerów i obserwowania lokalnej fauny, w tym fok i ptaków wędrownych.
Schowany w zaułku tuż przy nabrzeżu jest Blakeney Guildhall, gdzie znajdziesz pozostałości domu zamożnego kupca Blakeney, który ma piękny, XV-wieczny, ceglany sklepik. Na obrzeżach wsi leży kościół św. Mikołaja, zbudowany w XIII i XV wieku, który niezwykle ma dwie wieże. Kilka mil dalej znajduje się Cley next the Sea z pięknymi widokami na bagna. To były bagna, które były wykorzystywane do wyścigów konnych aż do początku XIX wieku i było stałym miejscem spotkań przemytników.
Z Blakeney można wybrać się na wycieczkę łodzią jak juz wspomniałam wczesnie, co właściwie bylo tez na naszej liscie - do Blakeney Point (podobnie jak Morston Quay), aby odwiedzić kolonie fok w tym Narodowym Rezerwacie Przyrody, zarządzanym przez National Trust fajnie jest wczesnej dokonac rezerwacji. Blakeney Point to idealne miejsce do rozmnażania fok szarych i ich szczeniąt, urodzonych w listopadzie i na początku stycznia, i jest największą kolonią fok w Anglii z ponad 2000 urodzonych szczeniąt urodzonych rocznie. Zas same wydmy i krajobraz są tworzone przez dryf wzdłuż wybrzeża rzeki Glaven, a pływy i prądy nieustannie zmieniają kształt linii brzegowej. To sprawia, że obszar ten jest dogodnym miejscem do rozwoju lokalnego przysmaku. Jakiego, zapytacie?
Lokalna kuchnia Blakeney Deli otwarta jest codziennie przez cały rok i oferuje pyszne i inspirujące potrawy. W przeciwieństwie do wielu innych delikatesów te ciasta, tarty, zupy, pasztety i sałatki, które gwarantują nie tylko świeżość i niezrównany smak ale i jakosc, ktora sobie bardzo cenie, podrozujac po Europie. To prawdziwe jedzenie z menu, którema w sobie te smaki, ktore wciaz sie pamieta jak wracamy z wakacji, w szczegolnosci z Polski... bowiem te smaki jak i wspomnienia z kazdej wyprawy podążają za sezonem i inspiracją kucharzy. A to sie ceni. A juz niebawem opowiem Wam o Naszej, tez poświątecznej wyprawie do Snowdoni. Udanego dnia!

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)