Czy pamiętacie jak kiedys wspominalam o wyprawie w glab angielskiej riwiery? Dzis troszeczke o wyprawie do Kornwalii i moich osobistych wrazeniach z tej wyprawy. Za tydzien, moze dwa zdam relacje z przygody jaka planujemy na przyszly tydzien :') Tymczasem powrocmy w te cieplejsze miejsca. Tak to bylo w kwietniu ubieglego roku, najdrozsza wyprawa w Anglii i pogoda nie zawsze sprzyjala ale warto bylo!
''Kornwalia łamie stereotypy związane z angielską kuchnią. Można tu bardzo dobrze zjeść. Najpopularniejsze są oczywiśćie ryby. Smakują niesamowicie, wprost z portów trafiają przecież do okolicznych restauracji. Porcja smażonego łupaka (przypominającego smakiem dorsza) to prawdziwa uczta. Ryby przyrządza się zresztą na wiele sposobów, podobnie jak owoce morza, i po prostu trzeba ich spróbować. A jako przekąska między posiłkami świetnie nadają się pasties – rodzaj ciasta z nadzieniem o różnych smakach. Koniecznie trzeba też spróbować kawy lub herbaty z clotted cream, specyficzną, bardzo gęstą śmietanką. Do tego obowiązkowo muffin, dostępny w różnych smakach, m.in. szafranowym. A na deser najlepiej wybrać fudge – trochę przypominający nasze krówki. Fudge występuje w przyprawiającej o zawrót głowy ilości smaków. Wiele cukierni spacjalizuje się w wytwarzaniu tylko tych słodyczy. Wielosmakowa i kolorowa mieszanka fudge to świetny pomysł na prezent z Kornwalii. A wieczorem najlepiej smakuje prawdziwy Guinness wypity w tradycyjnym pubie.''
Podroz z Londynu to przeszlo ponad 5 godz ale wszystko jest uzależnione od warunków atmosferycznych oraz tuchu drogowego na konkretnych autostradach. Niestety nie jedzie sie tylko jedna tak jak do Walii ale w niczym to nie przeszkadza. Moze zaczne od tego, ze oddalenie od cywilizacji i dzicz to uroki surowego półwyspu kornwalijskiego. Cornwall Coast Path – część większej South West Way – wije się na przestrzeni 430 km ponad klifami, zatoczkami i jest idealnym sposobem zobaczenia całego splendoru tego półwyspu. Szlak jest dobrze oznaczony i dostarcza szerokiego wyboru bocznych ścieżek i skrótów. Pierwszy przystanek Newquay. Osobiście za bardzo sie nie podniecilam tym miejscem. A bylo tak polecane. Ponieważ mieliśmy tam lokum to juz postanowiliśmy zostać na noc by okiełznać te nieco mieszane emocje. Newquay nazywane jest "Stolicą brytyjskiego surfingu", a w sezonie wypełnione jest szczelnie przez fanów sportów wodnych bowiem to jeden z najbardziej popularnych kurortów z piaszczystymi plażami u podnóża klifów, w zatoce, osłoniętej od morza i skierowanej na północ. Piękne widoki i ta specyfika swizosci w powietrzu. Wizyta w miasteczko, spacerkiem po klifach, które w idealny sposób są do tego przystosowane. Oznaczone szlaki Cornwall Coast Path wiją się na przestrzeni 430 kilometrów! Kornwalia jest wręcz stworzona dla spacerowiczów i to nie dlatego, ze podziwiać możemy całą gamę roślin, kwiatów, krzewów ale w ramach spektakularanego widoku nacieszyc dusze i cialo. Kolejne miejsca, ktore osobisci epolecam jak juz sie wybieracie do Kornwalii na dluzej:
ST IVES
Ten malowniczy port rybacki na północnym wybrzeżu Kornwalii jest chętnie odwiedzanym letnim kurortem, popularnym wśród artystów od lat 80. XIX w. i wciąż cieszący się wśród nich popularnością. Tereny warte zainteresowania obejmują mały cypel, znany jako Wyspa, miasteczko tworzy sieć stromych i krętych alejek i tarasów, otoczonych ciasno stłoczonymi chatkami rybackimi.
St Ives, Kornwalia St Ives, Kornwalia Foto: Shutterstock
Atrakcje St Ives
Tate St Ives – z tego wspaniałego budynku, wzniesionego na miejscu gazowni w latach 70., rozciąga się piękny widok na piaski plaży Porthmeor.
Barbara Hepworth Museum – dom artystki, wypełniony eleganckimi, wypolerowanymi drewnianymi i kamiennymi rzeźbami, obejmuje cały okres jej twórczości.
Okolice St Ives
Penwith jest najbardziej na zachód wysuniętą częścią lądu w Anglii. Ten rzadko zaludniony region ma własne ponure piękno, zawdzięczające je granitowi, na którym jest położony, wiatrowi, błękitowi oceanu, swoim małym granitowym kościółkom i celtyckim krzyżom przydrożnym. Będąc tutaj, koniecznie skorzystaj z okazji i zjedź z drogi, aby podziwiać widoki z klifu.
Penwith, Kornwalia Penwith, Kornwalia Foto: Shutterstock
Zennor – Wayside Folk Museum – skansen umieszczony w starym domu młynarza pokazuje rozwój narzędzi od kamienia do żelaza.
Prehistoryczna Wioska Chysauster – najlepiej zachowana prehistoryczna wioska w Kornwalii, zamieszkała prawdopodobnie od 100 r. p.n.e. do 250 r. n.e., składa się z przynajmniej ośmiu okrągłych domów z kamienia, które oryginalnie były kryte dachem z darni lub słomy. Domy stoją w dwóch rzędach po cztery, tuż pod szczytem wzgórza.
Kopalnia Cyny Geevor – wycieczka i muzeum jednej z ostatnich w Kornwalii kopalni pokazuje proces, w którym cyna, miedź i arsen były wydobywane ze skał.
St Just-in-Penwith
Okres świetności, które przeżywało to XIX-wieczne górnicze miasto, jest odzwierciedlony w solidnych budynkach otaczających trójkątny rynek, pięknych tarasy domów i dużej kaplicy kościoła metodystów. Nieopodal miasteczka wznosi się wzgórze Cape Cornwall, oferując widoki na Brisons Rocks, Land’s End i latarnię morską Longships.
Land’s End
Atrakcją Land’s End jest nie tyle piękno krajobrazu (ani też wielość turystycznych atrakcji), ile jego położenie, jako najbardziej na zachód wysuniętego punktu Anglii, z pięknym klifowym krajobrazem wiecznie omiatanym wodami Atlantyku. Piesi turyści mogą tu skorzystać ze szlaku Cornwall Coastal Path. Część terenu zajmuje minipark tematyczny, również znany jako Land’s End. Obejmuje sześć miejsc do zwiedzania związanych z kornijską mitologią i sprawami lokalnymi oraz sklepy i kawiarnie.
Idylliczna zatoczka Porthcurno i znajdujący się nieopodal słynny amfiteatr Minack Open-Air Theatre zauroczą każdego odwiedzającego to miejsce.
Mousehole jest atrakcyjną i często zatłoczoną wioską. Jej port jest chroniony przez nabrzeże z granitu z Lamorna, a falochron datuje się na 1393 r. Oddalony od niskich, zbudowanych z granitu chatek rybackich, tuż nad wodą, stoi drewniany Keigwin Arms, jedyny dom, który przetrwał napad Hiszpanów w 1595 r.
Newlyn jest ważnym portem rybackim na południowym zachodzie (makrela, homary, kraby). Piękne światło i urok domków skupionych wokół portu i na zboczu wzgórza przyciągnęło grupę malarzy, którzy pod koniec lat 80. XIX w. założyli Szkołę Newlyn.
Penzance
Ruchliwe miasto targowe, zniszczone podczas napadu hiszpańskiego w 1595 r., a obecnie głównie z zabudową pochodzącą po 1800 r., jest popularnym kurortem wakacyjnym od prawie 150 lat. Rejon portu dostarcza cudownego widoku na zatokę Mount’s Bay i St. Michael’s Mount. To właśnie stąd można wybrać się na rejs na wyspy Scilly, a także zwiedzić National Lighthouse Centre ulokowane w starym magazynie latarni morskiej, zawierające fascynującą kolekcję opisującą historię latarni morskich. Centrum miasta, szczególnie Market Jew Street i Chapel Street, szczyci się atrakcyjnymi budynkami.
Ogród Trengwainton
Znajduje się w odległości ok. 3 km od Penzance. Ogród jest położony wzdłuż półmilowego podjazdu do domu, za którym, z drugiego ogrodu z azaliami i rododendronami rozpościera się piękny widok na zatokę Mount’s Bay.
St. Michael’s Mount
Mówi się, że w 4 r. p.n.e. śródziemnomorscy handlarze cyną osiedlili się na terenie, który nazywali wyspą Ictis. Według kornwalijskiej legendy, w 495 r., rybacy zobaczyli św. Michała na granitowej skale wznoszącej się z morza. Wyspa stała się miejscem pielgrzymek, a ok. 1150 r. opat Bernard z Mont-St-Michel z Norman dii zbudował tu klasztor benedyktyński. Skała służyła jako forteca od średniowiecza do 1647 r., kiedy jej ostatni wojskowy dowódca, pułkownik John St Aubyn przekształcił zamek w rezydencję rodzinną. Pani M* byla zachwycona.
A take mase ukrytych miejsc, o których zadko kto mysli bedac w tych okolicach:
- Port Isaac
- St Austell
- Palperro
- Tintagel
i wisienka na topie "Merlin's Well" magiczne miejsce!
Osobiście najbardziej podobaly mi sie plaze i fakt braku turystow, przeludnionych miejsc i mega przereklamowanych kurortow. Jedne z najpiękniejszych plaz Kornwalii to miedzy innymi:
- Portcurno
- Porthminster
- Porthcurno
- Kynance Cove
- Porth Joke
- Pendower
Polecam, wracam tam niebawem... :')
*siostrzenica
A take mase ukrytych miejsc, o których zadko kto mysli bedac w tych okolicach:
- Port Isaac
- St Austell
- Palperro
- Tintagel
i wisienka na topie "Merlin's Well" magiczne miejsce!
Osobiście najbardziej podobaly mi sie plaze i fakt braku turystow, przeludnionych miejsc i mega przereklamowanych kurortow. Jedne z najpiękniejszych plaz Kornwalii to miedzy innymi:
- Portcurno
- Porthminster
- Porthcurno
- Kynance Cove
- Porth Joke
- Pendower
Polecam, wracam tam niebawem... :')
*siostrzenica

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)