Dziecięco Proste

''Szczęśliwi, którzy nauczyli swoje dzieci cieszyć się drobnymi rzeczami.''

Chciałam rozpocząć troszke inaczej ale czasami sie nie da... czy to kolejne z tych dni, gdzie bezradność przeplata sie z podswiadomym zbieraniem informacji na przyszlosc? Otoz sam fakt przezywania czegos wielkiego wzmaga apetyt na wiecej, na te chwile pelne uniesien. Pani M (czyli moja siostrzenica) oznajmila Nam, iz nie chce juz byc tylko siostrzenica - ona pragnie czegos wiecej, skoro jest z Nami i ja kochamy a ona  bezgranicznie odwzajemnia to uczucie zapragnęła bysmy ja zaadoptowali. Oczywiście użyła innego słownictwa ale z precyzja odszukalismy sens tej rozmowy. Coz my możemy? 

 ''Rodzice chcą być tak bardzo doskonali w oczach dzieci, że ukrywają przed nimi swoje błędy. W ten sposób dzieci niezawodnie je powtórzą.''

Wszak szereg zdarzen ukazuje świat zwyczajnego dziecka od czasu pewnego incydentu po lata nauki i zycia w swiadomosci pustki jaka pozostawila przeszlosc. We wnętrzu duszy takiej istoty można odkryć szczegoly związane z życiem codziennym pani M, powracajac od najmłodszych lat. Niezwykle ważną rolę w życiu pani M odgrywały zabawki, ktorych... nie miala. A ich zalety z posiadania dopiero niedawno poznala. Stąd też na wszelkie sposoby starano się wykazać tragedie i specyfike zyciowego deficytu pozytywnych uczuc poprzez wyjątkową różnorodność dzialan i wydarzen, ktore po sobie nastepowaly. Od prostych czynnosci po bardziej irytujace sytuacje... nagle swiat pani M sie zawalil, ba on sie rozsypywal pomalutku a jej ciche wolanie o pomoc zosatlo wreszcie uslyszane. Liczną grupę odczuc i emocji jakie temu procesowi towarzyszyly stanowią pozostawione w pamieci, duszy i byc moze uczuciach wielka szrame, rane. Ciekawy zbiór? Niestety swiat zprezentowal jej nieco inna treść ściśle nawiązujaca do zaprzeszlych wydarzeń. 

''Dzieci nie pojawiają się na świecie z załączoną instrukcją obsługi. Samemu trzeba nauczyć się, jak radzić sobie z każdym z nich, a gdy ci to zaczyna wychodzić, one postanawiają wyprowadzić się z domu.''

Usłyszałam kiedyś, że dorosłe dzieci nekane w dziecinstwie to jedne z najbardziej poszkodowanych bo tak naprawde nic nie zrobiły, a otrzymują na dzien dobry pieczolowicie dopracowany obraz tzw. psychicznego defektu. I wszak sttaran bylo by tak wiele, nie jestesmy w stanie zapenic pani M luksusu psychicznego. Pani M owszem wykazuje większe problemy niż dzieci ''z tych dobrych domow, bo kompletna rodzina'' - ale szczerze mowiac jest o niebo grzeczniejsza, wychowana i kulturalna jesli chodzi o sprawy codziennego bytu jak grzecznosciowe. Niewątpliwie dorastanie w niepelnym domu, przeinaoczonym w walke o stabilnosc emocjonalna kazdego czlonka nie gwarantuje sukcesu i jest to bardzo trudne doświadczenie, ale bycie dzieckiem osoby psychicznie chorej, marynarza, który znika na pół roku, czy górnika, który może zginąć na każdej zmianie, też jest trudnym doświadczeniem. Kazde jest. Niestety ta etykieta przytłacza ale praca i pomoc w uzyskaniu tego konkretnego statusu, gdy świetnie poradziłaś sobie w tamtym momencie życia, przetrwałaś i teraz nie musisz juz walczyc tylko cieszyc sie dziecinstwiem byla nie lada wyzwaniem dla Nas, jako opiekunow. Nie mowie tutaj o wyrzeczeniach ale o pokladzie srodkow pracy nad tym by stabilizacja psychiczna, emocjonalna i mentalna wrocila do poziomu prawidlowego tak aby pani M mogla rozwijac swoje zdolnosci i czuc sie bezpiecznie. Nie zmienię przeszłość... i nagle pani M nie przestanie byc dzieckiem z historia. To już się stało i tę tożsamość ma na zawsze ale może ogarnąć swoje zachowania, przypadłości i kłopoty, a bycie tu i teraz to jest życiorys. Życiorys na nowe dzisiaj i lepsze jutro! 

''Dzieciństwo jest dobre dlatego, że każdy dzień zaczyna życie na nowo, bez ciężaru dnia wczorajszego.''


DT


Komentarze