Sztuka gotowania, czyli czy potrafie?
Zadziwiające? Dla mnie po części gotowanie to relaks, taka odskocznia... serio? Tak naprawde, kiedy mam zly dzien potrafie zrobic wszystko a potem kwiczen z bolu i smakowej rozkoszy... tak, przecież nasze matki, babcie, siostry – wszystkie lub prawie wszystkie potrafią coś przygotować dobrego do zjedzenia. Niektóre robią to bo muszą, inne bo tak trzeba. Ja... coz ja należę to 30% osób dla których gotowanie to przyjemność wszak jest to tylko ozdobnik mojego samopoczucia. Jeśli wiem że nie sprawi mi to przyjemności – rezygnuję z gotowania i kupuję coś na mieście lub tzw gotowca??? Nie! Wole przegryźć chrupka ryzowego albo szybkie smoothie wypic. Jednak moja mama zawsze twierdziła że gotuje bo chce a nie musi, abyśmy mieli wszyscy ciepły obiad w domu, by na drugi dzień miala wiecej czasu dla siebie. Nie wszystkie potrawy sprawiały jej przyjemność ale w wiekszosci oddawala kunszt tej estetycznie smakowej finezji. W ramach poszukiwań odnalazłam poniższe stereotypy:
''Stara kuchnia – stare przestarzałe meble i wyposażenie nie nastraja do gotowania. A może macie problem z niefunkcjonalnym rozłożeniem kuchni? To najbardziej problematyczna kwestia do poprawy. Nowe meble kuchenne to bardzo duży wydatek. Pomyślcie może jednak nad przemalowaniem szafek kuchennych, dodaniem nowych uchwytów lub przyklejeniem fototapety na pustej ścianie. Możecie także zrobić kilka zdjęć swoich potraw i oprawicie w ładne ramy. Każda zmiana nawet drobna będzie inspirująca.
Zamknięta kuchnia – wiem że są takie wśród Was które nie lubią otwartych kuchni. Pamiętajcie jednak że w otwartej przestrzeni jesteście częścią domowego życia, nie zamykacie się w czterech ścianach i nie pieczecie, gotujecie etc. Nowe okapy doskonale radzą sobie z zapachami kuchennymi – to już nie jest problem w obecnych czasach. A wy możecie pogadać z mężem o pogodzie w trakcie smażenia naleśników. A może tak zaczniecie od wyburzenia ściany dzielącej
Potrafię ugotować tylko 5 potraw – czy w obecnych czasach matki uczą córki gotować? Ja mam coraz więcej wątpliwości. Moja mama nauczyła mnie podstaw, dzięki czemu jestem teraz w stanie zrobić większość potraw jakie sobie tylko wymyślę. Dalej uczyłam się sama. Zatem apel do matek dorastających nastolatek – uczcie je podstaw gotowania. Przyda im się w przyszłości.
Nikt i tak nie docenia mojego gotowania – mąż nie lubi wątróbki i szpinaku, dzieci niechętnie jedzą ziemniaki, etc. Tu mogę wymieniać wiele powodów dla których kobietom nie chce się gotować. Zawsze bowiem usłyszą że ktoś czegoś nie lubi. Tak właśnie miała moja mama. Macie jakiś pomysł jak temu zaradzić? Moja podpowiedź jest taka: powieście w kuchni tablicę na której każdy z domowników może wpisać coś do menu. Podzielcie dni pomiędzy wszystkich – w poniedziałki menu wybiera mąż, w inne dni ty lub dzieci. A może napiszą także czego najbardziej nie lubią. Zawsze można znaleźć jakiś złoty środek.
Cały czas gotuję to samo – mielony, schabowy, rosół… Tak wygląda nasza domowa kuchnia. Jak temu zaradzić? Minimum raz w miesiącu odwiedź wspólnie z rodziną restaurację – polecam zagraniczne kuchnie i próbowanie nowych smaków. Próbuj, szukaj przepisów i wzbogacaj swoje menu. Idź do ulubionej księgarni i kup kilka nowych książek z przepisami. Najlepiej aby były okraszone pięknymi zdjęciami. Gotuj potrawy które tam znajdziesz i opisuj w książce swoje spostrzeżenia. Nim się zorientujesz wprowadzisz do menu nowe ciekawe potrawy.
Nie mam pomysłów co ugotować – już wcześniej pisałam o książkach kulinarnych. Ale to nie jedyne rozwiązania. Odwiedzaj strony typu Durszlak.pl – agregatory blogów kulinarnych. Masz tam codziennie setki inspiracji kulinarnych. Polub ulubione blogi na Facebooku, śledź tam najnowsze przepisy które dodają blogerki. A może i ty za kilka miesięcy zechcesz założyć własnego bloga kulinarnego.''
Generalnie, nie wiem jak rozpatrywac te poszczegolne kategorie i ku czemu one sluzyly ale w pelni oddaja obraz dzisiejszego pojecia na temat przyjaznego gotowania. Bowiem ''zagłębianie się w tajniki kuchni może przypominać piękną wędrówkę po różnych przestrzeniach odbieranych przez zmysły. Na początku nie musi być prosto, łatwo i przyjemnie, jak z niemal każdym nowym doświadczeniem. Nikt przecież nie rodzi się kucharzem; nawet najwięksi pasjonaci sztuki kulinarnej też kiedyś musieli zacząć gotować. U progu naszej przygody kulinarnej zapewne będziemy musieli się posiłkować przepisami z internetu, żółtymi karteczkami przyklejonymi na lodówce oraz działać metodą prób i błędów. Być może przed rozwinięciem skrzydeł początkowo powstrzyma nas prozaiczny brak odpowiednich naczyń, patelni i garnków. W odkrywaniu piękna gotowania na pewno trzeba się uzbroić w cierpliwość. Jednak satysfakcja, którą można osiągnąć po nabyciu pewnego doświadczenia, jest ogromna. Gotowanie zdecydowanie może być spełnianiem marzeń o odkrywaniu nowych horyzontów – dla siebie i swoich bliskich.'' Zatem jak wyodrębnić swoja ideologie? ''Osoby, dla których kuchnia jest najbardziej przyjaznym miejscem w domu, podkreślają, że gotowanie ich wycisza i uspokaja. Pozwala na swobodny przepływ myśli, może być dobrym czasem na spokojną refleksję. Gotując, mamy także możliwości rozwoju. Poznawanie kuchni z całego świata to również zagłębianie się w obce kultury i nieznaną obyczajowość. Kulinarne wędrówki po całym świecie są znakomitym połączeniem przyjemnego z pożytecznym. Gotowanie ma zatem wiele wymiarów. Warto o nich pamiętać i je doceniać.''

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)