TBE

Przyjelas mnie pod swoj dach, gdy jedna z wazniejszych osob w moim zyciu zawiodla... gdy swiat nam troszke pozmienial plany i zaufalas w ciemno obcym ludziom. Przyjelas mnie pomimo, ze nie byłaś zadowolona z tego faktu i na dzien dzisiejszy obracamy to wszystko w zart ale ja mam wciaz poczucie zobowiazania sie wobec Ciebie i Twojej rodziny. Od 9 lat znamy sie od tak, a okoliczności Naszego poznania nie byly ani sprzyjajace ani na tyle przyjazne by zapamietac cokolwiek z tego. Gdy moja wlasna siostra oklamujac Nas i Ciebie zaaranzowala to spektakularne przedstawienie wiedzialam, ze bedziesz wrogo nastawiona... ale Ty wręcz odwrotnie bylas i pozostalas niezmienna w Swych odczuciach. Dobrze tez wiesz jaka droge przeszlam i w miare swoich mozliwosci stalas przy mnie moze nie osobiscie ale duchem byłaś... wlasciwie wciaz jestes. 

''Pytanie „czy przyjaźń w ogóle istnieje?” może się wydać niemądre, zauważmy jednak, że ludzie wcale nie głupi odpowiadali na nie przecząco, twierdzili bowiem, że wszystkie nasze zachowania i uczucia są sterowane pragnieniem władzy nad innymi ludźmi, wyzyskiwania ich na nasz użytek [...]. Oświadczam, że jest to doktryna głupia, obalana codziennym doświadczeniem każdego z nas, tych którzy wiedzą, czym jest przyjaźń. Odważę się przeto publicznie ujawnić to osłupiające odkrycie: tak, przyjaźń istnieje.''

I mimo wszystko, nigdy tak naprawdę tej przyjaźni nie okreslilysmy, ani nie nazwalaysmy... nigdy o tym nie rozmawialysmy bo niby po co? Każda dobrze wiedziala, ze w razie czego jesteśmy, możemy na siebie liczyc. Pamietasz wypad do Paryza? Było śmiesznie, troche nerwowki ale było naprawdę sympatycznie. Wtedy razem uznałyśmy, ze nie jest to najromantyczniejsze miejsce na wspólny wypad z partnerem, ze jest przereklamowane, urocze i ciekawe ale to nie to! Kilka lat pozniej obchodziłyśmy moja 30-tke a potem narodziny Twojej Chloe, te ostatnie zakończyły sie dla niektorych nieco drastycznie ale i tak ciesze sie, ze będąc nie zbyt trzezwa na sygnal ''Kala rodzi'' pojechaliśmy do szpitala. Wiedziałam, ze tam jesteś i pewnie smialas sie w duchu mimo wszystko, co te wariatki robia. Było tyle fajnych zdarzeń, imprez - domowek! Smiechu az do bólu brzucha! Nasz ostatni wypad do Walii z Chloe tuz przed tym jak moje zycie totalnie uległo zmianie, totalnie zawirowało... w tych chwilach tez wiem, ze jesteś - nigdy nie starasz sie mnie pocieszyc i powiedziec, ze bedzie dobrze, tylko wypowiesz swoje zdanie i dobrze! Tego wlasnie chce, tego wlasnie pragne... by szczerze mnie informowano o tym co moze nadejść co nastepuje! Dziękuje, ze jesteś! 

''[...] nie zasługuje się na cudzą przyjaźń w tym sensie, w jakim można zasłużyć sobie na medal za odwagę na wojnie albo na dobry stopień na egzaminie.''

KALA


Komentarze