Meski Swiat

''Witaj.... pewnie już wiesz kim jestem...
postaram Ci sie odpisać tak prawdziwie jak tylko to możliwe  jak Ty to opisałaś w liście. Nie robilem tego od wiekow i uwierz mi strasznie mnie to kreci. Czy to staroświeckie? Nie jestem w tym dobry ale postaram sie... To prawda co piszesz bo uwielbiam Cię, uwielbiam z Tobą pisać tak jak i rozmawiać oko w oko szerzac postrach mojej wymowy. Wiesz co jest najciekawsze, moze nie intrygujące ale czasami sie rozumieliśmy bez słów, mieliśmy te same myśli, w tym samym czasie i to spojrzenie! Tak wspierałem Cię w trudnych chwilach, rozmawiałem z tobą na każdy temat bez zachamowan, bez żadnych skrupułów... cieszyłem sie ze mogę mieć taka osobę przy swoim boku. 

„Przyjaźń ta najbardziej mocna opiera się na miłości, rodzącej się z pokonywania trudności, wspólnego rozwiązywania problemów, wreszcie na postawieniu siebie i swojego autorytetu, swojej osoby w obronie przyjaciela i przyjaźni. Walka o przyjaciela, dar z siebie umacniają, cementują przyjaźń.”
(“Droga”) 

Piszesz mi o wydarzeniach, które mi przypomniały jak paskudnie ostatnio sie zachowalem, jak troche przez niepozrozumienie i moze zmeczenie nieopatrznie nie zrozumialem czegos tak istotnego! W sobotę... tak pamietam dobrze ten wieczór... byłem w pracy, pisałem z nią... wiesz z kim, za bardzo nie mogłem bo byłem bardzo zajęty mielismy sporo pracy i pisałem bardzo szybko, jak i odpowiadałem na wiadomości przychodzące od niej. Zaproponowalem jej cos, chciałem tylko sie z Nia spotkac, porozmawiac ale ocucily mnie fakty i pomyślałem jak ona sie wymknie z domu (...) Chciala, zebym tam byl... tesknilem za nia, bardzo chcialem ja zobaczyc przynajmniej na te magiczne 5 minut.  Ja idiota nie zobaczyłem tej wiadomości, potwierdzającej, zebym byl, zebym pojawil sie... jak można być takim głupim... 
cóż zdarza sie :-(  

„Przyjaciółmi nie są wcale wszyscy krewni i powinowaci, lecz ci , którzy myślą jednakowo o tym , co pożyteczne.” 
-Demokryt 


...powiem ci ze oberwało mi sie za to. Tłumaczyłem sie, ze nie widziałem tej odpowiedzi ale ona nie rozumie tego twierdzi, ze ja okłamałem, ze ja olalem... nigdy bym tego nie zrobił!!!! Czekala na mnie, nie spała az sie pojawie!!! Zawaliłem i to cholernie głupio a teraz dziwnie nam sie rozmawia. Szkoda bo bardzo mi zależy na naszej znajomosci na naszych relacjach, trudno stało sie jak stało. Przyznaje sie ja zawaliłem i to na calej lini... ale niech mnie nie skreśla po takiej wpadce!!! Szanuje ja bardzo i uszanuje tez kazda jej decyzje, nawet jesli nie bedzie mnie chciała znać - okay, zrozumiem... ale sobie tego nie wybaczę!!!! 
Mam ogromna nadzieje, ze będzie jak dawniej, ze będziemy sie razem smiac i razem wygłupiać i spędzać razem dane nam chwile... Bardzo tego chce ale nie mogę zmuszać drugiej osoby do tego samego!!!! Pomożesz mi przyjacielu...?''



Komentarze