Fragmenty

...wyciagniete z kontekstu:

-Dlaczego to robimy sobie? Dlaczego nie potrafimy poprostu nie wypowiadac zbednych slow zanim rozpocznie sie kolejna burza? Tyle razy sobie obiecalam, ze juz tego nie zrobie, ha i co z tego wciaz robie dokladnie to samo... przeraza mnie fakt tej monotonii!
-Kochanie, jakiej monotoniii, o czym ty mowisz? Za kazdym razem jest inaczej, mniej strasznie a bardziej ekscytujaco. Za kazdym razem wyzwala to we mnie pogrom emocji, tych pozytywnych... jestem dla Ciebie, bylem i zawsze bede! Nie mów mi, ze Nasze konwersacje to monotonia... jak mozesz, TY nie jestes monotonia jestes wyjatkowa osoba, uwielbiam Cie w kazdym kontekscie, w kazdym calu, w kazdej chwili ...nawet, gdy jestes na mnie zla, gdy nurtuja Cie pytania i ich nie zadajesz a dobrze wiesz, ze znam cie na wylot... i odpowiem!
-Dlaczego zawsze odpowiadasz w ten sposob, jestes tak precyzyjnie dopasowany do moich potrzeb... nie chce zebys przestal ale to jest zbyt intrygujace by zatrzymac sie tu i teraz... zbyt ciekawe i namiętnie powściągliwe by nie zrobic czegos głupiego. 
-Nie bede Cie powstrzymywal, zrobmy kolejna ''glupia rzecz...'' zrobmy to tu i teraz!


- (...)


Komentarze