Kobiecy Klimat

Ha, a dzis o czym porozmawiamy? Pytacie czesto o masturbacje, jak czesto, gdzie, czym? Zacznijmy moze od tego, ze warto to robic bo ma wiele zalet i wplywa dobrze na nasze samopoczucie, poprawia humor i przede wszystkim podnosi libido. Dzięki masturbacji, czy to z partnerem czy samodzielnie, możemy zapobiegać pewnym problemom zdrowotnym, uczyć się swojej seksualności – podkreślają specjaliści. ''Gdyby wierzyć rodzimym statystykom, masturbacja nie dotyczy większości Polaków. Przyznaje się do niej tylko 16 proc. z nas. Inaczej niż w krajach zachodnich, gdzie odsetek ten waha się w okolicach 80 - 95 proc. Dzięki masturbacji, czy to z partnerem czy samodzielnie, możemy zapobiegać pewnym problemom zdrowotnym, uczyć się swojej seksualności - podkreślają specjaliści. Z drugiej strony, czasem rozładowywanie napięcia seksualnego w ten sposób może szkodzić. I bynajmniej nie chodzi tu o kwestie natury moralnej.'' Ale tak czy inaczej mozna powiazac przyjemne z pozytecznym poprzez calkowity relaks jakim wlasnie jest masturbacja, ach jak milo i przyjemnie. Zaczne od tego, ze sama rozpoczęłam zbyt chetnie i ochoczo sie dotykac w miejsca intymne a sprawia mi to do tej pory bardzo duzo przyjemnosci. Powiadaja, ze wystarczy wyobraznia... tak, ale ja mam piekne wspomnienia, niektore dosc intrygujaco podniecajace inne wrecz z romansidla wyciagniete ale zawsze ze skutkiem pozytywnie przyjemnym. W ciągu ostatnich lat nie tylko udowodniono, że masturbacja nie jest szkodliwa, ale także odkryto wiele płynących z niej korzyści. Po pierwsze masturbacja jest przyjemna. Tego nikt chyba nie podważa. Jest także jedyną formą aktywności seksualnej, która nie naraża nas na kontakt z chorobami przenoszonymi drogą płciową. W świecie, w którym liczba zakażonych HIV ciągle rośnie mimo informacji jak uniknąć zarażenia, a choroby weneryczne przeżywają swój renesans jest to bardzo ważna zaleta. Tylko stały, wierny i przebadany partner nie niesie za sobą ryzyka zarażenia. Dzięki masturbacji możemy cieszyć się przyjemnością i jednocześnie być bardziej wybredne jeśli chodzi o partnerów seksualnych. A ograniczając liczbę partnerów seksualnych ograniczamy jednocześnie ryzyko. Bardzo ważną zaletą autoerotycznych praktyk jest to, że uczą nas o reakcjach naszego ciała i naszej seksualności. Nie bez powodu terapeuci seksualni zalecają masturbację kobietom, które chcą przeżyć pierwszy orgazm. Jako pierwsza i podstawowa forma seksualności, masturbacja uczy nas o przyjemnościach, jakie może dać nam nasze ciało. Jest to najłatwiejszy i najbardziej naturalny sposób na poznanie naszych reakcji na bodźce seksualne i tym samym przygotowania się do późniejszych kontaktów seksualnych z partnerem. Eliminuje się w ten sposób wyolbrzymione oczekiwania co do jego wiedzy i umiejętności, zastępując je wymianą zdobytego już doświadczenia. Jednym zdaniem: "jeśli sama nie wiesz, który guzik nacisnąć, czemu oczekujesz, że mężczyzna, którego ciało jest inne od Twojego, będzie to wiedział?".


''Nie kry­tykuj mas­turbac­ji! To seks z kimś, ko­go się kocha!''

Podczas aktywności seksualnej (także tej "jednoosobowej") uwalniana jest dopamina - naturalny poprawiacz nastroju. Wysiłek zaś stymuluje produkcję endorfin - "hormonów szczęścia". Właśnie dzięki temu "szybki numerek" dodaje energii i optymizmu. Nasz organizm jest zaprogramowany tak, by nagradzać nas za jedzenie, spanie, umiarkowany wysiłek fizyczny i właśnie aktywność seksualną. Nie obchodzi go przy tym zbyt mocno to, czy orgazm jest wywołany ręką naszą czy obcą. Codzienny stres powoduje napięcie mięśni i psychiczne zmęczenie, które mogą pod koniec dnia utrudniać zaśnięcie. Masturbacja pomaga uwolnić to napięcie i rozluźnić się przed snem. W prawdzie u kobiet nie występuje zwykle przymus do zasypiania zaraz po orgazmie, tak jak jest to zazwyczaj u mężczyzn, ale zasypianie jest zwykle ułatwione wtedy, kiedy potrzebujemy snu. Masturbacja uczy nas też dawania i otrzymywania przyjemności. Pokazuje, że sprawianie rozkoszy nie wiąże się z poświęceniem lecz samo w sobie też może być stymulujące. Zaś otrzymywanie przyjemności to coś, co nam się należy tak samo jak naszemu partnerowi. Stajemy się przez to w przyszłości lepszymi, bardziej asertywnymi kochankami. Uczymy się też odpowiedzialności za swój orgazm. Wiemy że zależy on głównie od nas, a dopiero potem od partnera.

''Masturbacja ma się tak do seksu jak filozofia do rzeczywistości.''

Zdolność do sprawienia sobie orgazmu pozytywnie wpływa na naszą samoocenę. Kobiety, które nie przeżyły jeszcze pierwszego orgazmu często czują się często z tego powodu gorsze, mniej kobiece. Reagują tak na kulturalną presję by być "superkochankami". Tymczasem kolorowe pisma przepełnione radami jak osiągnąć "godzinny orgazm" (artykuł z któregoś numeru Twojego Stylu) prawie zawsze "zapominają" o podstawach: poznaj swoje ciało, dowiedz się co dla Ciebie działa, a co nie, skup się na sobie a nie na oczekiwaniach innych, daj sobie czas. Masturbacja to powszechne zjawisko, nawet u osób, które żyją w udanych i satysfakcjonujących seksualnie związkach. Przyjmuje się, że onanizm to domena dorastających chłopców, ale także dziewczęta i dorosłe osoby praktykują samozaspokajanie. Badania wykazały, że niemal połowa dziewcząt przeżyła swój pierwszy orgazm właśnie podczas masturbacji. Jak widać, masturbacja u kobiet nie jest bynajmniej mitem, a zjawiskiem dość rozpowszechnionym. Dzięki lepszej wiedzy na temat naszego ciała i lepszemu z nim kontaktowi możemy łatwiej zauważyć niepokojące objawy. Kobieta, która brzydzi się spojrzeć na swoje genitalia nie będzie w takim samym stopniu zdolna dbać o ich zdrowie, co kobieta, która jest z nimi zaznajomiona i zaprzyjaźniona. Nienaturalna odraza, jaką część kobiet czuje do swoich narządów płciowych negatywnie wpływa także na zachowywanie przez nie odpowiedniej higieny. Irygacje, zbyt częste mycie lub używanie zbyt ostrych, nieprzeznaczonych do higieny intymnej środków mogą prowadzić do infekcji równie skutecznie jak brak higieny. Dobry kontakt z naszymi genitaliami pozwala nam "wywęszyć" infekcję we wczesnym stadium dzięki czemu lekarzowi będzie łatwiej ją wyleczyć.
Poza tym jeśli akceptujemy nasze genitalia i uważamy je za przyjemne dla oka możemy bez skrępowania czerpać doznania, jakie daje nam partner podczas seksu oralnego lub manualnego. Nie przeszkadzają nam wtedy nieuzasadnione kompleksy.


Sonet o masturbacji
''Słońce zgasło nastała noc
Gwiazdy rozbłysły na czarnym stole
Księżyc płomieniem oświecił pole
On leżał w łóżku a na nim koc

Dwa ruchy rękąw górę i w dół
Chwila rozkoszy krótkotrwała
Wtem kropla cieczy się wylała
A gdy skończył lepiej się czuł

On myśli o tym wieczorem rano
To jego rozkosz mu codzień dana
Nie płaci za nic i jest tanio

Ta czynność stale jest rozegrana
I choć czasem ręką zmęczoną

Przyjemność nigdy nie odebrana''





Komentarze