Dziecieco Proste

Wciąż wzdrygam sie na podmuch wiatru. Ale nie obawiam sie wichur ani burzy, ktora lada moment moze miec swoje miejsce. Od czasu do czasu pisze historie, melancholia smagane, ale uwierzcie mi to nie jest apel ani zadne zale. Zycie doswiadcza kazdego z Nas i wiem, jak bywa bezlitosne. Ty i ja mamy rozna, dzial po dziale ta książka ma swoje zakonczenie. Tym razem gdzies sie historia urywa i... właściwie nie wiem, jak ugryzsc ten fakt. Byc tu i teraz ma swoje znaczenie jesli tylko w to bardzo wierzysz... jako istota zywa, czująca i w miare myśląca wiem dzis, ze pewne historie moga miec dwojakie znaczenie, moga sie nie skoczyc dobrze albo tak ja bysmy chcieli...  Bowiem ''udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie. Niedawno myślałam o samobójstwie. Nocą, przed zaśnięciem, odbywam ze sobą długie rozmowy, staram się odegnać złe myśli, bo byłaby to niewdzięczność wobec wszystkich, ucieczka, jeszcze jedna tragedia na tym i tak już pełnym nieszczęść świecie.'' A tak naprawde ''radość nie ma argumentów, smutek ma ich mnóstwo. Skutkiem tego właśnie jest tak okropny i tak trudno nam się z niego wyleczyć.'' Dlatego wciaz brne w nieznane to tak jak bohaterka mojej ksiazki, ktora ''uświadomiła sobie, że życie może być smutne i że przeważnie jest bardzo smutne. Wszyscy udają, że nie jest, kłamią dzieciom (żaden film i żaden program telewizyjny nie przygotował jej na przykład do utraty codziennego świata i do siadania we własnej kupie), pewnie po to, by ich nie straszyć, nie onieśmielać, ale tak naprawdę życie rzeczywiście potrafi być smutne." Bo w gruncie rzeczy ''jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy." A ja wciaz ''bawię się proszę Pana, bawię w dorosłą kobietę. Nauczyłam się już malować oczy na zielono i usta ciągnąć czerwoną pomadką. Ciągle się bawię w dorosłą kobietę, to tak jak mała dziewczynka zakłada za duże
obcasy swojej mamy, na których nie może przejść metra, ale bardzo się stara. I ja się staram być dorosła, odpowiedzialna i silna.''


Komentarze