Kobiecy Klimat

Dzis ruszamy z nowym cyklem w ramach Kobiecego Klimatu. Piszecie prywatnie bo jest wśród Was grono osób, które wciąż wiedza, co oznacza anonimowość. Nie bede poruszać moich osobistych tematów, ale doświadczenia nabiera się wlasnie poprzez spełnianie siebie w miejscach do tego precyzyjnie określonych, ha czyli, ze gdzie? A no tam, gdzie Nam wygodnie, frywolnie i w pelni komfortowo! Zacznijmy moze od tego jak to się dzieje, ze raz mamy ochotę a innym razem nie nabieramy jej wcale? Drogie moje czytelniczki brak libido to jedno a ochota to drugie - tego absolutnie nic nie usprawiedliwia jeżeli Wam się nie chce. Gdy nadchodzi taki czas, ze bo jeżeli  swiat Wam trochę w głowach pomieszał i utrata chęci na sex stala się rutyna... i nic, absolutnie  nic z tym nie robicie to znaczy, że należy zakończyć związek. W przeciwnym razie niedługo sam zakończy swój żywot  (mówiąc tutaj o długotrwałym stanie kilkumiesięcznego spadku libido a nie jednorazowym problemie). Doprowadzicie swojego partnera do  irytacji, złości, utraty chęci  możecie same byc przyczyna zdrady i to nie dlatego, ze potrzeba sexu jest silniejsza tylko dlatego, ze oni maja tez uczucia i jeśli sa odpychani, nie maja wsparcia i nie sa przytulani z pewnością napotkane przypadkowo osoby moga im to zastąpić, nawet gdyby miala to byc zwykła rozmowa... Każda z Was moze miec swój powód, kazda moze miec swoje problemy: zazywanie leków, choroba, przyzwyczajenie, dzieci - zawsze na cos zwalamy, po co? Jeśli naprawdę sex z Twoim partnerem nie daje Ci przyjemności, jeśli nie masz orgazmów, jeśli swiat wokoło nie sprzyja Twojemu libido... coz czas na zmiany, na gruntowne porządki. Nie badz swoim własnym katem, nie podcinaj sobie skrzydeł... nie pisze tutaj o extremalnie brutalnych przypadkach, pisze tutaj o sytuacjach, których nasłucham się podczas konwersacji ze znajomymi, plci męskiej jak i żeńskiej - także mam pelen obraz, ukazany z dwóch stron, nakreślone fakty nie przestarzale mity.  

''Moja żona jest obiektem seksualnym. Za każdym razem, gdy proszę o seks, ma obiekcje.''

Zono moja, oddaje cześć Tobie, chce Cie przytulic, gdy wracam z pracy - nie odpychaj mnie, zono moja oddaje cześć Tobie gdy smyram Cie delikatnie po pośladkach i pieszczę biust - nie odwracaj się pragnę Cie! O co chodzi??? Drogie Panie po wieloletnim doświadczeniu, beda w związku ponad 13 lat mogę stwierdzić jedno - nie pamiętam ostatnio kiedy nie miałam ochoty na sex. Zadna wymówka nie jest dla mnie do zaakceptowania... brak ochoty na sex po 30-tce, błagam Was - wtedy rozpoczyna się istna sielanka. Nie zwalajcie winy na dzieci, na obowiązki  prace i zmęczenie - to dodaje energii i pozytywnych wibracji. Dlaczego obie strony maja się prosic o sex, to nie jest obowiązek malzenski to ma byc przyjemność... Czyż nie? Seks jest przede wszystkim obowiązkiem małżeńskim, chociaż nie tylko. Po ślubie u statystycznej pary zmienia się dużo – od świadomości bezpiecznego posiadania się nawzajem, przez obowiązki rodzinne, aż po stopniowe przyzwyczajenie i spowszednienie. Bywa, że seks staje się coraz rzadszy, bywa, że w ogóle ustaje, ale większość z nas z mniejszym czy większy entuzjazmem, regularnie wysila się w sypialni, uważając, że to normalne jak mycie zębów. Traktujemy intymność jako sposób odwdzięczania się drugiej osobie albo nawet towar przetargowy. Kobieta mądra, która chce mieć w domu spokój i nie ma ochoty walczyć z młodocianymi kochankami męża roztropnie rozkłada się na pościeli, po tym jak ugotuje ciepły obiad i pozmywa.   To trochę stereotypowe, ale wcale nie dalekie od rzeczywistości. I nie zaczyna się koniecznie w małżeństwie, ale nawet w pierwszych dniach związku. Bo jak go zachwycić, jak go utrzymać, jak go zadowolić? Dobra dziewczyna musi być chętna i elastyczna. Podobnie jak musi się czesać i malować rzęsy. Co za bzdura, prawdziwy facet kocha Cie za piękno wewnętrze i widzi kiedy na twarzy maluje ci się szczęście, niezadowolenie lub nowe troski. Najważniejszy jest szacunek drugiej osoby - jeśli Ty droga kobieto widzisz te zmagania z emocjami u swojego partnera dlaczego musisz od razu krytykować go za komentarze na twój temat... nie wkładajmy mężczyzn jak i kobiet to tych samych worków, nie kategoryzujmy ludzi według takich poglądów. Jedni wiedza jak z szacunkiem zadbać o druga osobę i zniosą odmowy (pamiętajmy wszystko jest do czasu) a drudzy wybuchowo stawiają swoje zadania na ostrzu noża. Wszak portale i magazyny zalecają nam wciąż jak oczarować mężczyznę, jak go powstrzymać od zdrady i rozkochać w sobie. Obowiązek bycia dobrą partnerką seksualną jest numerem jeden i obejmuje czekoladowy body-painting, erotyczne masaże i gotowość do połykania – jak tego wszystkiego nie robisz, to się nie dziw, że partner zagląda pod spódniczkę sekretarce albo pogrąża się w kryzysie wieku średniego. Podobnie jest u płci przeciwnej, wszelkiego rodzaju męskie magazyny ukazują stricte piękny krajobraz d udanego orgazmu, ha! A ja nie chce takiego obowiązku i jestem przekonana, ze mój partner z pewnością nie będzie tego czynil w ramach takiego malzenskiego protestu... 

''najbardziej dziwacznym ze wszystkich zboczeń seksualnych jest zachowanie wstrzemięźliwości''

Zmuszają się jednak też mężczyźni, którzy coraz częściej padają ofiarą stresu i przepracowania, a wyemancypowana żona w domu ogląda „Seks w wielkim mieście” i też chce ryczeć z rozkoszy ujeżdżając mężczyznę mimo czterdziestki na karku. Seksem mężczyźni uspakają naszą histerię i poczucie bycia niekochaną, seksem uciszają własne wątpliwości na temat uczucia i ognia w związku. Niestety uciszaja emocje drzemiące w nim gleboko, bo jak wiecie Panowie sa raczej mało wylewni... uciszaja uczucia, jakie go nurtuja. I to juz nie chodzi o sam sex a o swiadomosc bycia potrzebnym nie jako finansowe zaplecze i zabezpieczenie ale jako mezczyzna, ktory potrafi zadbać, przytulic, rozkosznie zażartować, zrobic niespodzianke. Nie wmawiajmy sobie, ze oni chca tylko jednego - nie chca, jeśli szanuja Ciebie, szanuja Twoje poglądy i wspieraja w tym do czego darzysz masz przy sobie właściwa osobę.
NIE ODMAWIAJ I NIE ROB SOBIE NA ZLOSC ZYJ SWIADOMIE POKOCHAJ SIEBIE, SWOJE CIALO I CEN ZDANIE PARTNERA JESLI MOWI, ZE PATRZENIE NA CIEBIE TO ZA MALO!   
''Wielu seks terapeutów na problemy w sypialni zaleca zmuszanie się do codziennego seksu, które ponoć po kilku tygodniach przynosi odrodzenie libido i ognia. Poza tym kompatybilność kobiety i mężczyzny rzadko jest idealna i szczęśliwe współżycie polega po części na znajdywaniu w sobie ochoty, gdy on czy ona ją mają.'' Niestety nie zawsze to pomaga i nie zawsze bywa rozwiązaniem, co to znaczy zmuszać się... niekiedy działa to w odwrotnym kierunku i w gruncie rzeczy odwracamy się powoli od partnera, eleminujac wszelkie potrzeby bliskości. 





Komentarze