Ofiara jestem, ofiarę z siebie robię... w ramach akcji wyzwól się z negatywnych emocji proponuje aranżacje swojego własnego JA. Oby Was spotykało jak najmniej rozczarowań. Mnie takowe ponownie przytuliło, nawet uscisnelo i pozostawiło przez chwile w swoich ramionach. Pozbawiło mnie chwilowo także pewnych odczuć i emocji, przytoczyło fragmenty walki i cierpienia, taki maly boj na forum realnie popapranego swiata. Ale ofiarę, jaka z siebie czasami robimy nie powinna się az tak zadręczać sprawami tego formatu. Zbyt pochopnie oceniamy sytuacje i wszelkie niedogodności jakie los nam przynosi... czy aby w ten sposób nie gromadzimy zbyt wiele negatywnych emocji? Otoz to, nie brniemy ku pozytywnym wibracja tylko wciąż wałkujemy te mega negatywne. Czasami rozmawiając ze znajomymi wałkujemy te same tematy tylko dlatego, ze one powracają - zycie tak się układa w puzzle lub jak na szachownicy w zależności od tego jak sobie zaczniemy je układać. Dowiadujemy się wiele o sobie w ramach prowadzonych konwersacji, w ramach odbytych relacji, w ramach spacerów i milczenia... to wszystko daje Nam całokształt, taki obraz wszechmocnego bytu, wizerunek tego co odzwierciedla codzienność. Lubie prowadzić dialog z ludźmi, którzy wiedza czego chcą, z tymi, którzy potrafią marzyc i darza do tego mimo wszystko. Te dialogi wzbogacają mnie nie tylko o doświadczenie ale także o szczere zachowania ludzkie, nade wszystko wciąż ludzkie i nie pozbawione emocji. Emocje są zawsze formą interakcji i wyrażają sposób doświadczania tej interakcji. Określają bowiem, co jest dla Nas korzystne, a co zagrażające, co obojętne, a co niezmiernie ważne. Wynika stąd, że procesy emocjonalne, obok procesów poznawczych, odgrywają podstawową rolę w całokształcie czynności regulacyjnych. Czyli, ze w ramach tych interakcji poszukujemy jedynie tych dobrych emocji a pozostawiamy te zle za soba? Niestety nie, wygląda to zupełnie inaczej - emocje mogą mieć znak ujemny i dodatni. Te o ujemnym znaku mogą wyrażać się w formie niezadowolenia, przykrości, cierpienia, zaś emocje o znaku dodatnim człowiek przeżywa w formie zadowolenia, radości, szczęścia, euforii. Emocje przykre wytwarzają u człowieka tendencje do zaniechania czynności, które je wywołały albo unikania kontaktu z obiektem, który je wytworzył. Natomiast cechą charakterystyczną emocji przyjemnych jest podtrzymanie odpowiedniej aktywności bądź kontaktu z przedmiotem, który ją wywołał. Zupełnie inaczej odbywa się to w stosunku do uczuć jakich doznajemy dnia codziennego. Uczucia są przeżyciami specyficznie ludzkimi. Od emocji różni je to, że są trwałe, chociaż często ta trwałość jest bardzo trudna do uchwycenia i określenia w czasie. Uczucia charakteryzują się trans-sytuacyjnością, co oznacza, że cechuje je brak bezpośredniej zależności od aktualnej sytuacji człowieka. Uczucia są niejednorodne pod względem treściowym, co oznacza, że różne uczucia mogą równocześnie występować i wzajemnie się przenikać. Mają one charakter społeczny i są zawsze formą interakcji, a także wyrażają sposób doświadczania tej interakcji. Od strony neurofizjologicznej wiąże się to z procesami zachodzącymi w korze mózgowej i stąd w uczuciach występuje przewaga refleksyjności nad impulsywnością. Uczucia nie mają charakteru wrodzonego i człowiek nabywa je w trakcie doświadczeń związanych z kontaktami z innymi ludźmi. Uczucia dotyczą przede wszystkim sfery psychiczno-duchowej człowieka. Zatem czym sa pragnienia? Pragnienia są związane ze sferą fizyczną, ale przede wszystkim psychiczno-duchową. Wyrażają się w gotowości do ukierunkowania wszystkich energii na Nas samych, które sa uważane za najważniejsze. Stąd skupia w sobie wszystkie elementy emocji i uczuć. Pragnienie bowiem jest w stanie poruszyć cały aparat psychiczny człowieka, będący motorem jego działania. Pragnienie integruje psychikę człowieka z jego sferą ducha, ponieważ dąży do tego, co ma wartość samą w sobie. Człowiek pragnąc, dostrzega wartość obiektu, nadając tym samym sens pragnieniu. Występuje tutaj integracja pragnienia zmysłowego z pragnieniem przydatności, co wzmaga apetyt... i tutaj muszę Wam się przyznać jest to jeden z moich priorytetów w poszukiwaniu energii na kazdy dzień Wstając o poranku pragnę czegoś nowego i poszukuje tego wśród dróg jakie oferuje mi wlasnie dany moment, ta chwila... Generalnie wiem czego chce, uczucia mnie nie zdradzają, emocje prowadza a pragnienia jedynie wzmagają we mnie wewnętrzna chec posiadania tego co możliwe, tego co moze nie az tak stabilne ale wzmagające apetyt na jeszcze. I szczerze mówiąc... NIE Wiem - to jest odpowiedz Na pytanie, które mi wciaz zadajecie. NIE Mam pojecia skad Mam tyle energii. NIE siedzę w domu i nie nabijam ja w butelkę. NIE leniuchuje. NIE proznuje. Kazda wolna chwile poswiecam temu co lubię, pielęgnuje hobby, szanuje przyjaźnie oraz dbam o tych, którzy najbardziej potrzebują mojego zaangażowania, tego poczucia przynaleznosci. Weekend byl bardzo aktywny... 😝o tak NIE zabrakło igraszek, szkoda, ze niektórych NIE pamiętam. Ale dzis to podgoniłam i co prawda czas zleciał tak szybko, ze wlasciwie ciesze się z osiągniętych wyników. Okay a teraz sedno sprawy... Zycie daje mi soki witalne, napawa do walki I wzbogaca moja osobowość Tutaj I teraz zaczyna się ten etap, który Was jednoczy i motywuje do działania. Prace, dom, wychowywanie dzieci i moja szkola to tylko jedne z obowiązków, które ostatnio staly się moim rytuałem. Nie zaniedbuje przy tym ani partnera, ani przyjaciol, ani klientów a tym samym nie zaniedbuje samej siebie i w tym cały sek! Pozdrawiam a od rana zacznę Was ponownie motywować Tymczasem spijcie dobrze, a juz w srode obiecuje kolejny felieton na temat sexownych sztuczek pewnej alkowy...
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)