Dziecieco Proste

„Piękno nie jest żadną fanaberią. Piękno ma swoje znaczenie. Piękno jest funkcjonalne”. Piękno dla dziecka znaczy wiecej niz zabawa. Piekno jest oceniane przez dziecko jako bezinteresowny wyraz zachwytu. Dzieci nie patrza na wyglad jak na cos egzystencjonalnie przymusowego... one widza piekno wewnatrz Nas, doroslych. Wzmaga to zatem apetyt na wiecej pochwal. Spojrzenie dziecka na schemat piekna bywa bezcenne. ''Ciociu jestes piekna, bo jestes dobra dla innych, ciepla i zawsze zyczliwa.'' Te slowa zawsze daja mi sile na przetrwanie a tym samym motywuja do kolejnych wyzwan. No bo co może sprawiać, że w tym fizyczno-chemicznym świecie, w biologii człowieczych organizmów znalazło się miejsce na coś tak abstrakcyjnego i absolutnego zarazem? Nietrudno przywoływać przykłady na to, jak bardzo steruje ludźmi ich natura, że to wszystko instynkty, chęć przetrwania lub głód zysku. Trudno o lepszy kontrprzykład niż właśnie estetyka, samoczynne zainteresowanie sztuką, zdolność do poszukiwania piękna.  Dziecko postrzega to w inny sposób. Nie wkłada tego do teczki z pojeciem pozytywnej właściwości estetycznej lub bytu wynikającego z zachowan proporcji, harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności - a wszystko to odbierane przez zmysły. Istnieje piękno idealne, duchowe, moralne, naturalne, cielesne, obiektywne i subiektywne. Kazdy małoletni nie myli tego pojęcia a to co tak est silnie związane z teorią estetyki, prawdy i dobra bywa dla dzieci czystym priorytetem wyrazania komplementu. W metafizyce, piękno jest jedną z ''transcendentalnych'' właściwości bytu, wyrażającą jego scalenie, przejrzystość, proporcję wewnętrzną tworzyw bytu oraz doskonałość - dziecko postrzega to jako przejaw kształtów by moc spojrzeć z perspektywy prostych wyznaczników: tak albo nie. ''Piękno musi być jakąś daleką pochodną głęboko abstrakcyjnych zdolności ludzkiego umysłu. Czymś wyżej stojącym niż ewolucyjnie zaprogramowane zdolności rozpoznawania istotnych właściwości i elementów świata, jak słodycz owoców albo atrakcyjność zdrowego ciała. Można nawet pomyśleć, że to efekt uboczny danych nam zdolności poznania i rozumienia, które nieustannie, poza naszą świadomością, badają i analizują świat, dzięki czemu potrafimy odnajdywać w nim ślady nienamacalnych idei. Idei, które z ludzkiego punktu widzenia są absolutne, są właściwością wszechświata, w którym przyszliśmy do życia. Czysta idea jest oczywiście nieosiągalna, tak jak nasze poznanie nie jest nieograniczone. My szukamy, próbujemy się zbliżać, mamy swoje doświadczenia i swoje światy. I w ten sposób każdy może mieć swoje piękno, rozpostarte gdzieś pomiędzy czysto instynktowymi reakcjami na bodźce (których raczej nie kojarzy się z Pięknem przez duże P) a dotykaniem wysokiej idei estetyki.'' Dzieci kalkuluja je poprzez pryzmat tego co widza ale wyrażają opinie na podstawie odczuć i to wzbogaca je o kolejne doświadczenia  A ta pogon za pięknem jest nieco fanaberyjnie przereklamowana. Od zarania dziejów piękno stanowiło temat pelen mieszanych uczuć. Pogoń za pięknem trwa od wieków. Świadczy o tym płaskorzeźba na grobowcu Ptahhotepa, przedstawiająca go podczas robienia pedikiuru. Dowodem tego jest też Kleopatra. Ta starożytna królowa malowała sobie oczy barwnikiem ze sproszkowanych minerałów. W XVIII chęć stania się pięknym doprowadzała do różnych chorób, a czasem nawet do śmierci, ponieważ do wyrobu różu używano siarkę i rtęć. W XIX wieku kobiety, pragnące być chudsze ściskały się gorsetami z fiszbinów i stalowych drutów, co uniemożliwiało całkowite oddychanie. Dawniej w Chinach dorośli krępowali małym dziewczynkom stopy, ponieważ w kulturze chińskiej kobieta, która miała małą stopę była uważana za piękną. Teraz jest to nielegalne, bo krępowanie stóp prowadziło do zapadania się ich podbicia, co powodowało charakterystyczny chód u Chinek. Niegdyś obsesja na punkcie piękna kazała Eskimosom nosić buty, do których dostawał się śnieg. Zmuszało to kobiety do kołysania biodrami, ale czyniło je to bardziej atrakcyjniejszymi w oczach mężczyzn. W plemieniu Txikao w Brazylii wojownik maluje swoje ciało w cętki, które mają upodobnić go do jaguara. Na wyżynach Papui – Nowej Gwinei mężczyźni z ludu Huli starannie malują twarze, przygotowując się do corocznego święta sing – sing. Tam obiektami piękna są mężczyźni. W kulturze zachodniej mężczyźni wolą kobiety o gładkiej skórze, dużych, szeroko rozstawionych oczach, pełnych ustach, małym nosku i krągłych kształtach. Cechy te są, bowiem znakami młodości, dobrego zdrowia i płodności. W Teksasie, w jednym miasteczku z okazji ukończenia szkoły średniej, dziewczętom funduje się zabieg powiększenia biustu. Być męskim to znaczy być dobrze zbudowanym. Mężczyzna jest pięknym, gdy pod jego skórą znajdują się sploty mięśni. W ubiegłym roku w Stanach na środki do pielęgnacji ciała wydano ponad 19 miliardów dolarów, na wyroby perfumeryjne i środki do makijażu ponad 12 miliardów dolarów. Na odchudzanie przeznaczono 20 miliardów dolarów. Pomimo, że koszty są tak ogromne, pogoń za pięknem trwa do dziś. Dzieci nie podejmą ryzyka kosztów jakie rodzice poniosą na rzecz piękna ale z pewnością odczuja na wlasnej skorze fakt utraty bliskiej osoby. 


   


Komentarze