Dziecieco Proste

Rutyna to slowo dla doroslych, ktorzy nie doceniaja urokow zycia. Dzieci nie odczuwaja tego zagadnienia, brna do celu z usmiechem na twarzy. Skad gromadza takie poklady energii? Sami sobie odpowiadacie obserwujac pociechy niejednokrotnie. Dzieci korzystaja z urokow zycia, ciesza sie nim, werbuja jego atuty i wykorzystuja zalety. Nie przejmuja sie blachostkami, ani zadnymi intrygami, jakie po drodze napotykaja. Czytaja ksiazki nie po to tylko by zdobyc wiedze, ale przede wszystkim by uruchomic wyobraznie, by ja wzbogacac i wdrazac w zycie. Bardzo czesto poszukuje wsrod moich szarych komorek pewnych idei, pomyslow... jak wiecie prowadze wiezoadaniowy tryb zycia i aktywnie podchodze do przedsiewziec. Wtedy rozpoczynam rozmowe z moja siostrzenica i stabilizuje obraz na pewnym wymiarze: jak mysli dziecko? To ona podpowiada mi jak czemus nadac ducha a innym razem jak stare zamienic w nowatorskie, jak nadac inne znaczenie, oblicze konkretnej sprawie badz rzeczy. Zmagam sie niejednokrotnie o obiektem sarkazmu i ironi, a ta mala istota nie odczuwa tych emocji bo je ignoruje. Owszem przejmuje sie czasami - ale tylko wtedy, gdy komus doskwiera smutek, gdy troska zaprzata glowe. Usmiech jej wart jest wszelkich staran i niepowodzen. Maly kreator tworczy rosnie, pelen wigoru i sil witalnych. Ze wspomnieniem kazdego lata przytaczam slowa bedace inspiracja dla mnie samej... ''ciociu, ptak potrafi latac to i ty mozesz pofrunac'' (...) 


Komentarze