Okiem podroznika - laika

Jest jednym z ważniejszych miast nad Morzem Czarnym, choć do kurortów niewątpliwie nie można go zaliczyć. Jednak będąc w Turcji nad Morzem Czarnym nie można pominąć Trabzonu, zarówno ze względu na jego wiekowe zabytki (w tym muzeum Hagia Sophia oraz kilka kościołów zamienionych na meczety), jak i pobliski spektakularny klasztor Sumela, przyklejony do skały na wysokości kilkuset metrów. Klasztor Sumela...
Wybrzeże miejskie jest nieciekawe i zaśmiecone. Do plażowanie znacznie lepsze są miejscowości położone ok. 200 km. na zachód od Trabzonu: Unye, Fatsa i Ordu. Trabzon jest dużym węzłem drogowym i kursują tu bezpośrednie autobusy praktycznie ze wszystkich większych miast Turcji, więc będąc w tej części wybrzeża Morza Czarnego, siłą rzeczy trafia się właśnie tutaj. Oprócz zanieczyszczonego nadbrzeża Trabzon ma jeszcze jedną wadę - jest miejscem pracy wielu rosyjskich prostytutek, zwanych tutaj Nataszami. Z tego powodu podróżujące samotne kobiety powinny zachować tu wzmożoną ostrożność. Amasra natomiast to oaza, ulubione miejsce dla chwalacych sobie cisze i spokoj, a takze majestyczny wizerunek. Jeśli jedziemy nad morze do Turcji, to zazwyczaj jest to wybrzeże Morza Śródziemnego czy Egejskiego. Morze Czarne jest pomijane. Niesłusznie. Jego wybrzeże nie jest może tak spektakularne, jak tamtych dwóch mórz, ale za to jest spokojniejsze i mniej zatłoczone. Amasra to malownicza miejscowość wypoczynkowa na wybrzeżu tureckim, z piaszczystymi plażami, dwiema ładnymi zatokami oraz górzystym cyplem. Do zwiedzania nie ma tu wiele, jest tylko średniowieczny zamek z kościołami bizantyńskimi zamienionymi na meczety. Ale dla osób chcących wypocząć na wybrzeżu Morza Czarnego jest to dobre miejsce, do tego znacznie spokojniejsze niż miejscowości wypoczynkowe nad Morzem Egejskim i Śródziemnym. Jedyną wadą malowniczej Amasry jest dojazd. Żeby się tam dostać, trzeba najpierw dojechać do miejscowości Bartin, skąd dalej kursują dolmusze, czyli tureckie minibusy.



Komentarze