Okiem podroznika - laika

Dis ponownie zabiore Was nad Czarne Morze, poniewaz naprawde warto i mozna za tak nie wiele spedzic milo czas, zwiedzic ciekawe miejsca i zjesc pyszne dania. Tym razem bedzie to lezaca niedaleko Ukrainy Rumunia, byc moze rozslawiona jedynie zlym slowem ale z pewnoscia nie kojarzona z tym co oczy me kiedys tam ujrzaly... a co takiego? Vama Veche leży zaledwie parę kilometrów od granicy z Bułgarią. Do niedawna była to mała wioska rybacka, ale zespół rockowy o tej same nazwie przyczynił się do wzrostu jej popularności. Ciągle nie jest to jednak kurort, ale spokojniejsza miejscowość, dobra na wczasy rodzinne oraz dla osób poszukujących luzu i spokoju. Wyjątkiem jest sierpień, kiedy odbywa się tu festiwal muzyczny Stufstock, przyciągający tysiące ludzi. Plaża jest piaszczysta, dzika i daleko jej do czystości plaży w Mamai, panuje tu też zupełnie inny klimat, bardziej hipisowski niż kurortowy, nie ma też tysięcy parasoli, każdy opala się gdzie chce i jak chce, dla naturystów jest wydzielona część plaży, ale i tak natknąć się na nich można w innych miejscach. Natomiast Mamaia... coz Rumunia kojarzy się z górami, Deltą Dunaju i Drakulą, ale tutejsze wybrzeże czarnomorskie również zasługuje na uwagę. Najpopularniejszą rumuńską miejscowością nadmorską jest znajdująca się kilka kilometrów od Konstancy Mamaia. Plaże są tu piaszczyste, a większość pań opala się topless. Infrastruktura turystyczna jest bardzo dobra i jest bezpiecznie, kradzieże, których Polacy obawiają się w Rumunii najbardziej, zdarzają się tu sporadycznie. Mamaia jest interesująco położona na pasie lądu między jeziorem a morzem. Wzdłuż całej mierzei ciągnie się plaża, a do morza wchodzi długie przedwojenne molo. Nad miastem unosi się kolejka linowa, z której można podziwiać panoramę miasta i okolic. O ile Bułgaria cenowo nadal jest atrakcyjna dla Polaków, o tyle w Rumunii ceny są porównywalne z polskimi, a w tak popularnych turystycznie miejscowościach jak Mamaia nawet wyższe. Miejsc noclegowych w różnym standardzie jest tu mnóstwo, ale w sezonie wskazana jest wcześniejsza rezerwacja. Konstanca to moje ulubione - rumuńskie miasto nad Morzem Czarnym, jednocześnie największy port kraju. Obsługuje on głównie statki handlowe i stanowi port tranzytowy dla krajów naddunajskich. Europejczykom Konstanca znana jest jako ośrodek turystyczny, a zwłaszcza wysokiej klasy kapielisko Mamaja z 8-kilometrową plażą. Na terenach dzisiejszej Konstancy już w VI wieku przed nasza erą powstała niewielka osada o nazwie Tomis. Jej załozycielami byli greccy koloniści, którzy zamieszkiwali tu ponad 1000 lat, rozwijając miasto to bizantyjskiego centrum handlu czarnomorskiego. Miasto Tomis posiadąło dzielnicę Constantiana, od której przejęło później swoją obecną nazwę. Najazdy ze strony Turków spowodowały, ze miasto zostało ufortyfikowane. Niestety w XIV wieku Turcy przejęli je ostatecznie, hamując tym samym rozwój. Dopiero budopwa portu w XIX wieku z inicjatywy sułtana tureckiego sprawiła, że miasto znów zaczęło sie rozwijać W 1878 roku Konstanca została włączona w skład Rumunii i pozostaje w jej granicach do dziś, jako ważny ośrodek przemysłowy oraz turystyczny. Jednym z najciekawszych miejsc w Konstancy jest Plac Owidiusza, na którym można podziwiać XIX-wieczny pomnik rzymskiego poety Publiusa Ovidiusa Naso. Z kolei Edificul Mozaic cu Roman to rozległy kompleks trzypiętrowy, z którego dziś do zwiedzania udostępniona jest jedynie trzecia część budowli o powierzchni, z której 9150 m2 stanowią kolorowe mozaiki. Obiekt był centrum handlowym do VII wieku naszej ery. Prawdopodobnie istniały w nim warsztaty, hurtownie i sklepy. Nadal też są widoczne pozostałości łaźni miejskich oraz Akwedukty w odległości 10 km od miasta, doprowadzające wodę. Farul Genovez to blisko 8-metrowa latarnia morska zbudowana w 1860 roku. Niezwykle atrakcyjnym budynkiem jest Cazinoul, czyli secesyjne kasyno. Okolice budynku wyłączone są z ruchu, a sam obiekt stoi tuż nad morzem, dzięki czemu można z niego podziwiać piękną panoramę. Okoliczna promenada służy spacerom wieczornym zwłaszcza młodym zakochanym parom. W Konstancy warto tez obejrzeć Casa cu Lei – dom z Lions, zdobiony czterema kolumnami i rzeźbionymi głowami lwów. Najważniejszym obiektem zabytkowym Konstancy jest meczet z początków XX wieku. Do dziś stanowi on siedzibę Mufti – duchowego przywódcy muzułmanów tureckiego i tatarskiego pochodzenia mieszkających w rejonie Dobrudży. Centralnym punktem wnętrza jest duży turecki dywan, dar sułtana Abdul Hamida. Jest to jeden z największych dywanów w Europie, a jego waga osiąga 1080 kg. Główną atrakcją jest 50 metrowy minaret, wieża, która oferuje wspaniały widok na stare centrum miasta i portu. Z kolei wyznawców prawosławia może zainteresować prawosławna katedra Piotra i Pawła, zbudowana w grecko-rzymskim stylu i odbudowana po wojennych zniszczeniach w 1951 roku. Z neobizantyjskich pozostałości można w niej podziwiać ikonostas, ławki, żyrandole i świeczniki z brązu.


Komentarze