Okiem podroznika - laika

Czarnomorskie wybrzeze... hmmm, ciekawa propozycja na wakacje? Prosze bardzo i przy okazje tanio i wbrew pozorom bezpiecznie. Uciekamy dzis na Krym w Ukrainie. Pierwszym miejscem docelowym jest Odessa - to miasto, w którym nikt nie może się nudzić. Piękna secesyjna zabudowa, bulwary ocienione platanami, deptaki z dobrymi kawiarniami i restauracjami, rozbudowane, udostępnione do zwiedzania katakumby oraz słynne z filmu Eisensteina Schody Potiomkinowskie, po których chce zejść lub wejść każdy turysta. Miasto wielokulturowe, w którym można szukać śladów polskich, rosyjskich, żydowskich czy bliskowschodnich. Miłośnicy literatury mogą w Odessie wędrować śladami Babla, Mickiewicza czy Puszkina. To także miejsce bogatego życia nocnego i dyskotek. Kolejna ciekawa propozycja jest Jałta - znana jest głównie z niesławnej konferencji oraz piaszczystych plaż. Sam kurort nie należy do najatrakcyjniejszych miejsc na Krymie. Miasto pełne jest socrealistycznego betonu, a plaże, jakkolwiek ładne, szerokie i piaszczyste, są jednak głośne i zatłoczone. Niewątpliwą jednak zaletą Jałty jest jej położenie niemal w centrum krymskich atrakcji turystycznych. Stąd niedaleko jest do pałacu w Liwadii, gdzie odbywała się konferencja jałtańska, do nieco kiczowatego, ale nieodmiennie popularnego pałacyku Jaskółcze Gniazdo wznoszącego się na skałach nad Morzem Czarnym czy w góry: na znane z Sonetów krymskich szczyty Ajudah i Czatyrdah albo kolejką linową na Aj-Petri. Dalej jest do Sewastopola i Bachczysaraju, ale w oba te miejsca można dojechać, robiąc jednodniowe wycieczki. Skolei Krymski raj dla hipisów i nudystów to Koktebel, położony we wschodniej części półwyspu. Plaże Koktebela są piękne i szerokie. Samo miasteczko nie jest klimatyczne, ale latem przybywają tu tłumy kolorowej młodzieży oraz naturystów z Ukrainy, Rosji i coraz częściej z Polski. Popularność turystyczna miasta znajduje odzwierciedlenie w cenach - wyższych niż w innych częściach Krymu, porównywalnych z polskimi. Plaże są przeważnie bezpłatne, przegrodzone od siebie, z setkami knajp i straganów przy promenadzie, jedynie we wschodniej, przeznaczonej dla naturystów części infrastruktura jest słabsza. Plaże są kamieniste, ale po wejściu do wody czeka niespodzianka - już przy brzegu w wodzie jest piasek. To co kiedy lecimy?

Komentarze