''Leżysz na szpitalnym łóżku. już wiesz, że umierasz. Chcesz jeszcze zrobić rachunek sumienia . Ale zapominasz,że przez większą część życia ty sumienia poprostu nie miałeś.
Dopiero, kiedy poznałeś ją- miłość swojego życia, wtedy zaczęło ci sie wszystko układać. Poznałeś co jest dobre, a co złe?
I zacząłeś żałować. Tyle ludzi skrzywdziłeś, tyle zabiłeś pracując dla nich.
Tyle złego...
Ona to zmieniła. Była jak anioł. Delikatna, piękna, ale jakże ulotna.
A ty miałeś chwile, spokoju od życia ze złem, spędzonego tylko z nią. Ale musiałeś ją zostawić! Dla jej dobra (tak to sobie tłumaczyłeś). Zdawałeś sobie sprawę, że jeżeli oni dowiedzą się o niej, to zabiją ją.
Zniszczą...
Zostałeś sam, nawet umierać będziesz w samotności.
Uważasz, że to niesprawiedliwe, żyłeś tylko 10800 dni, to niedużo, ale w twoim życiu nikt nie miał więcej czasu.
Chciałbyś ujżeć ją jeszcze raz, ale wiesz, że to niemożliwe. Ona odeszłaby z tobą.
Zmarnowałaby swoje, i tak zrujnowane przez ciebie życie.
Nad tobą staje śmierć. Widzisz ją wyraźnie. Nie tak ją sobie wyobrażałeś. Nie jest to postać w czarnym kapturze z kosą. Jest to piękna kobieta. Uśmiecha się.
Zaczynasz się bać. Gdzie trafisz po śmierci? Do nieba na pewno nie. A do piekła? Czy istnieje piekło? A może zawiśniesz w pustce istnienia? Gdzie sie znajdziesz? No gdzie??
Śmierć nie odpowie ci na te pytania, miałeś dużo czasu na znalezienie odpowiedzi. Coś ci mówi, że masz wspominać, przypomnieć sobie wszystko. Całe twoje nędzne życie. A pamiętasz wszystko...
... Wiecznie pijany ojciec, który lał ciebie gdzie popadnie...
... Uczniowie w szkole wiecznie śmiejący się z ciebie...
... Oni, ci którzy dali ci władzę niemałym kosztem...
... Śmierć tylu osób...
... Twoja zrozpaczona matka, gdy dowiedziała się co ty takiego robisz...
... ONA, twoja miłość, sens istnienia, który musiałeś zostawić...
... Mnóstwo wrogów, a każdy rządny twej śmierci...
... Strzelanina... Rana... Dużo ran... Szpital... Śmierć... była dla ciebie zbyt łaskawa...
Umierasz... w samotności...
I nikt o tobie już nie pamięta...''

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)