Przywiazujac wagę do rzeczy małych, mniej ważnych badz błahych tracimy polowe swojego życia na zbędnie doświadczanych emocjach. Używamy zaledwie do 10% Naszego mózgu i niestety nie pracujemy nad tym aby poprawic te rezultaty... ups. Czyżby zabolalo? A no niestety tak jest, działamy za szybko, myślimy pochopnie, bladzimy po omacku, za duzo rozmyślamy i uruchamiamy zbyt często system obronny. Czyżby Nasze ciało zostało pozbawione jakichkolwiek neuronów? Tak jak na wadze, raz się jest ponad to a innym razem nieco poniżej... normy! Czasami doglebnie analizuje poczynania, jednak nie wiem ku czemu ma sluzyc ten proces. Wczytując się w slowa Carlos Ruíz Zafón:
''Słowa, którymi z małostkowości czy z ignorancji zatruwa się serce własnego dziecka, zostają na zawsze w pamięci i prędzej czy później spopielą mu duszę.''
wciagaja mnie ponownie w cykl bytu duchowego - jakiego? Zapytacie na pewno. Wsrod ciszy i bezdechu tkwi w Nas wewnętrzna moc, o której sami się przekonywujemy w trakcie konkretnych wydarzeń, podczas ideologii jakie tworzymy na temat życia, Świata i spoleczenstwa a raczej czlowieczenstwa. Moim duchowym przedsiewzieciem jest wewnętrzne wyciszenie... oddaje czesc samej sobie i jest mi z tym prze-dobrze. Nie zawierajmy paktu z rutyna i malostkowowscia, zróbmy dobry zakład o zycie jakie warte jest przeżycia. Taka umowa pomiędzy soba a tym wewnętrznym glosem, nastawionym na nękanie i pozbawianie Nas emocji. Zycie jest przepięknym darem, skorzystajmy z przywileju egzystencji na tym swiecie. ''Czas, im bardziej jest pusty, tym szybciej płynie. Życie pozbawione znaczenia przemyka obok, jak pociąg niezatrzymujący się na stacji.'' I co Nam pozostaje? Pustka. Wciaz dryfujemy bez mozliwosci a na uwadze nie mamy zadnych priorytetów. Wegetujemy a nie żyjemy i to chyba najbardziej przeraza. A to co Nas otacza to ludzie i ich fanaberie, jednak to wcale nie oznacza, ze następuje przełom - takowy juz dawno mial miejsce i nie sprostał wymogom wspolczesnej cywilizacji. Bowiem ''Ludzie są głupi, nie źli. Zło zakłada jakąś moralną determinację, jakiś zamiar i pewną myśl. A głupiec nie pomyśli, ani się nie zastanowi. Działa instynktownie, jak zwierzę, przekonany, że robi dobrze, że zawsze ma rację, dumny, że przypie*dala, za przeproszeniem, każdemu, kto widzi mu się inny od siebie samego.
Źli mają jakieś miejsce na świecie, zbyteczni są tylko skończeni głupcy.'' Także zanim podejmiemy walkę z wiatrakami pozwólmy sobie na moment slabosci, wlasciwie to nie slabosc to ulga dla Nas - rozprawka miedzy dusza a ciałem. Jak juz wiadomo ''Milczenie jest potrzebne tylko wtedy, kiedy nie ma się nic ważnego do powiedzenia. Milczenie sprawia, że nawet głupcy przez chwilę stają się mędrcami.'' Udanej nocy wtajemniczeni :)
DlaWtajemniczonych

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)