Piekne bo Polskie.

Wystarczy wyjechać zaledwie 50 km na północ od Wrocławia, żeby trafić w zupełnie inny świat, do "krainy tysiąca stawów". Choć, tak naprawdę akwenów jest około trzystu, to i tak jest to największe skupisko stawów hodowlanych w Europie. Najcenniejsze z nich, Stawy Milickie należą m.in. do Żyjących Jezior, sieci jezior, odznaczających się w skali świata znaczącym bogactwem ekosystemów. Nad rzeką Barycz wśród pól, łąk i lasów od wieków budowano wielkie stawy rybne. Ta unikalna mozaika środowisk stała się ostoją dla wielu gatunków roślin i zwierząt. Bogaty świat przyrody sąsiaduje tu z równie ciekawymi, co mało znanymi zabytkami kultury. Dolina Baryczy to największy w Polsce ornitologiczny rezerwat „Stawy Milickie” – prawdziwy ptasi raj i wymarzone miejsce do birdwatchingu. To wiekowe aleje dębowe, niedostępne olsy, kwieciste łąki i pełne życia wody, zachęcające do uprawiania turystyki przyjaznej przyrodzie. To również unikatowe domy z rudy darniowej, szachulcowe kościoły i zabytkowe, choć ciągle działające jazy – ślady po dawnych mieszkańcach tych ziem. Obserwując przyrodę możesz poczuć się tu jak na filmach Davida Attenborough, będąc równocześnie w środku cywilizowanej Europy. Największy z polskich parków krajobrazowych nie chroni niedostępnych przygranicznych gór, a dolinę nizinnej rzeki niemal w sercu kraju. Barycz meandruje leniwie, zbierając wody spływających rzeczek i strumieni. Dolina Baryczy staje się więc jednym z najciekawszych miejsc w Polsce do obserwacji ptaków, oprócz trendu birdwatching popularne są wycieczki ścieżkami przyrodniczymi. Co tam robic? Wędkowanie w łowisku „Rudy” (60 stanowisk), obserwacje ptaków, spacery połączone z nauką na ścieżkach przyrodniczych, wędrowanie szlakami pieszymi, spływy kajakowe, jazda rowerem po dobrze przygotowanych trasach rowerowych, w tym po trudnej 23-kilometrowej trasie przełajowej.
Dolina Baryczy jest pełna ciekawostek. Można spotkań tu niezwykle ciekawe przykłady tradycyjnej, lokalnej architektury, w tym niespotykane gdzie indziej domy z rudy darniowej. Największą atrakcją są jednak zabytki hydrotechniki. Gospodarkę wodną reguluje skomplikowany system tam, przepustów, kanałów, jazów i grobli. Niektóre z nich są dziś prawdziwymi unikatami dawnej hydrotechniki. Pokazują nam jak wiele trzeba było inwencji, żeby dziki, nieprzyjazny teren stał się posłuszny woli człowieka i służył jego potrzebom. Jeden z jazów nazywany jest Tamą Göringa. Podobno Marszałek Rzeszy przyjeżdżał tu na polowania, a obok jazu śmiertelnie postrzelił uczestnika nagonki. Również te większe zabytki mają swoje tajemnice. W ruinach zamku w Miliczu odkryta została najstarsza w Polsce deska klozetowa, zaś w pałacu w Goszczu - fantastycznej budowli w rokokowym stylu - Jan Jakub Kolski nakręcił kilka scen do Jańcia Wodnika. To miejsce zostało stworzone do świętego spokoju, obcowania z przyrodą, totalnego odpoczynku i delektowania się zdrowymi smakołykami. Bo wbrew temu, co mówią malkontenci, to co jest zdrowe potrafi być też smaczne.

Komentarze