O kobietach (...) polemizujac.

''Ko­biety po­za sza­fami su­kien po­siadają jeszcze ka­set­ki, pełne uśmiechów, spoj­rzeń, tonów, w które stroją się sto­sow­nie do sy­tuac­ji. Mają zu­pełnie inną mo­dulację głosu dla służby, męża i dzieci. In­ne uśmie­chy dla kochan­ka; in­ne spoj­rze­nia dla bra­towych i teściowej. W kom­plet­nym neg­liżu duszy nie po­kazują się nikomu''
a ponadto:
''Pot­ra­fiła być łagod­na, czuła i uległa, prze­konał się, że ta sa­ma ko­bieta pot­ra­fi być dla dwu różnych mężczyzn kimś in­nym. Za­kochała się i jak gdy­by scho­wała pa­zury, a ut­ra­ciw­szy daw­ny swój egoizm była te­raz wzruszająco bez­bron­na, jak wszys­cy, którzy kochają bar­dziej, niż są kochani'' i jakze znane z autopsji: ''Ko­bieta od­da­je się cza­sem naj­pełniej, za­nim jeszcze od­da się fi­zycznie, od­da­je słowem, drob­nym ges­tem, prze­lot­nym po­całun­kiem, a cza­sem uległość mo­ral­na by­wa dla niej ważniej­sza od uległości fi­zycznej, która z roz­maitych po­wodów może w ogóle nie nastąpić''. Zatem ''Ko­bieta zaw­sze z przy­jem­nością myśli o ob­nażaniu się. Marzy, żeby w ten sposób odzys­kać na­tural­ne piękno pan­te­ry i wol­ność dzi­kiego zwierzęcia. Idąc za pra­daw­nym in­styn­ktem tęskni za pow­ro­tem do la­su, gdzie żyje brat­nie stado'' a tym samym ''Nikt nie pot­ra­fi kłamać, nikt nie pot­ra­fi nicze­go uk­ryć, jeśli pat­rzy ko­muś pros­to w oczy. A każda ko­bieta po­siadająca choć od­ro­binę wrażli­wości pot­ra­fi czy­tać z oczu za­kocha­nego mężczyz­ny. Na­wet, jeśli prze­jawy tej miłości by­wają cza­sem absurdalne''. Mimo to, ''Myśle­nie, tworze­nie pojęć jest czymś wyłącznie męskim. Ko­bieta przy­bywa z krainy mil­cze­nia i zacho­wuje się, jak­by za­mie­szkała w ob­cym kra­ju, które­go języ­ka mu­si się wyu­czyć: nig­dy nie sta­je się on jej własną mową. By wy­razić siebie, mu­si posłużyć się pojęciami, które w nikłym stop­niu od­dają rzeczy­wis­tość, po­nieważ przy­należą do mężczyzn. Ko­bieta próbu­je wytłumaczyć, nig­dy jed­nak jej się nie uda­je. Właśnie dla­tego mężczyz­na nie pot­ra­fi zro­zumieć kobiety. Po­goń za kimś, kto ok­reśli is­totę jej sa­mej - oto, co kładzie się cieniem na ko­biecym przez­nacze­niu: po­wiedz, co jest we mnie, ja o tym nie umiem mówić... Od­wie­czne pod­daństwo, od­wie­czna niena­wiść i re­zyg­nacja...''. Jednak najwazniejszy fakt to ten, ''Jak ko­bieta widzi, że ktoś jest smut­ny, to nie mówi mu nig­dy „jes­teś smut­ny”. Tak głupio postępu­je tyl­ko mężczyz­na. Ko­bieta uda­je, że wca­le nie widzi smut­ku – i jest we­sel­sza, mil­sza, piękniej­sza niż zwyk­le. Wte­dy smu­tek mija''. 


Komentarze