Momenty

Kochankowie


''Ledwo dziewczyna przyszła z daleka - 
Dreszcz go obleciał skrzydlaty. 
Zatrzepotała martwa powieka -- 
I z grobu wstał na światy. 

"Dobrze, żeś przyszła! Gniję daremnie. 
Własnego niepewny cienia! 
Gdziem jest, że oto - nie ma mnie we mnie? 
Są tylko moje cierpienia. 

Powiedz - schylona ponad mogiłą - 
Śpiącemu w mogił obłędzie - 
Gdzie się podziewa to, co mną było, 
A nigdy mną już nie będzie?" 

Nic nie odrzekła w trwodze dziecięcej. 
Lecz martwa padła na wrzosy. 
Pewno kochała o wiele więcej. 
Niż myślał - kusząc niebiosy. 

Padła w ustroniu ojesieniałem, 
Gdzie kwiatom - straszno różowieć - 
By kochankowi całym swym ciałem 
Dać tę jedyną odpowiedź! ''


Komentarze