Zyciowa Energia

Czasami noce bywaja bardzo meczace, a wyjatkowe te, gdy energia wciaz daje sie we znaki. Ludzie czesto mnie pytaja skad ja czerpie, skad mam tyle wewnetrznej sily, skad biore witalne soki aby byc wciaz pelna energii? Ujme rzecz w jednym slowie: zyje! Nie bytuje, ani nie wegetuje! Poporstu zyje, staram sie rozplanowac caly dzien tak aby moc zrealizowac najwazniejsze zadania, aby spedzic milo czas, aby wypelnic grafik zajec i pocwiczyc pamiec, aby przeczytac ksiazke i wpasc na blog, aby dokonac rzeczy wielkich i malych. Nie jestem super bohaterem ani tym samym jakims wybrykiem natury - a moze - bo juz generalnie sama nie wiem, jak to robie! Poprostu zyje. Czasami nie rozumie innych ludzi, gdy probuja sie tlumaczyc i stwierdzaja fakty - nie mialem czasu... zawsze jest czas na wlasciwe zdarzenia, miejsca, czyny i gesty. Jesli od miesiecy borykasz sie z sytuacja podbramkowa - oznacza to jedynie, ze wciaz odkladasz to zadanie na pozniej - tyle, ze kiedyz moze juz nie byc... pozniej! Nie podejmuje walki: nie o ludzi - to nie ma sensu, nie walcze o przyjaciol, ani milosc. W nadmiarze mam te uczucia przy sobie. Nie walcze o przetrwanie bo ciesze sie kazda chwila i nawet, gdy niestety dopadaja mnie przykre i bolesne zdarzenia trwam w wierze o lepsze jutro! Tak byc powinno - nie zapominajcie o tym bo to ma sens. Istniejemy - kazdy z Nas, z osobna - w okreslonym celu. Kazdy z Nas ma wyznaczona droge... ja porpostu trzymam sie scisle jednej - tej obranej. 

Los tak chcial, abym mogla doswiadczyc wielu przyjemnych i nieco mniej chwil. Mysle, ze to jedynie wzmacnia charakter i uczy Nas pokory oraz dystansu wobec innych. Zatem zyj, oddychaj pelna pirsia, realizuj marzenia - podarzaj za obrana sciezka. Wszystko ma swoje miejsce, przeznaczenie i bardzo istotne znaczenie. 

Komentarze