Placz w duchu jak zwyciezca... te slowa daja mi wiare w lepsze jutro. Bywa takich dni kilka i dobrze bo to wzmacnia moj charakter, staje sie bardziej asertywna osoba a przede wszystkim rozrozniam utlenione dobro. Zapytacie zapewne jak je rozroznic... niestety nie jestescie w stanie tego uczynic juz na samym poczatku tylko po fakcie. Ale mozna w sobie wypracowac pewien schemat zachowan, ktory zasugeruje Nam szyk dzialania. Jednakze mozemy to jedynie wyrobic z czasem po przebytych doswiadczeniach - w tym caly ambaras... te przenikliwie dojrzale sily zaglebiaja sie jak korzenie gleboko pod ziemia, im dluzsze tym ciezej je wydobyc. W odpowiednim czasie konkretna reakcja na dane zdarzenie przywroci Nam harmonie i spokoj, nalezy wyelimnowac obrazy szalenstwa i ludzka proznosc, bowiem musimy delikatniej obchodzic sie z ludzmi, bowiem musimy chronic Nasza prywatnosc, Nas samych i kontrolowac Nasze poczynania. Do tego zmierza walka wewnetrzna, dlatego tak czesto placzemy w duchu - jak zwyciezcy! Nawet, gdy cos nie pojdzie po Naszej mysli, nawet, gdy nie bedziemy w stanie dalej brnac i lagodnie spogladac w przyszlosc, nawet, gdy wszelkie zmartwienia pograza Nas w zupelnosci i pozostawia w samotni - obudzmy sie z tego snu i rozpocznijmy zycie od tak poprostu od nowa. Marnotrastwo odda jedynie czesc temu co przetrwalo - to wlasnie bol, ktory Nas otacza wspiera zakamarki utlenionego dobra. A owe istnieje... otacza Nas kazdego dnia, wyzwala negatywne odczucia i agresywne emocje. Nie jest Nam to potrzebne. Zle wibracje zawsze przyciagaja kolejne... dlaczgeo nie mozemy tego uczynic z dobrymi - myslmy czesto i otwarcie o tych pozytywnych rzeczach i wydarzeniach, przyciagajmy je. Zawsze powtarzam sobie: ''mam dwie rece sprawne i dwie nogi, takze jestem w stanie ogarnac wszystko', badz przygotowana na najgorsze ale walcz i realizuj wlasne postanowienia.'' Najwazniejsze to odnalezsc cel w zyciu i trzymac sie z dala od wszystkiego, co Nas rozprasza. Podobnie jest z zasadami, ustalamy je sobie po to by je przestrzegac, ale czy warto? Wzgledem praw jakie nasuwaja sie na sama mysl o przestrzeganiu ma to sens, jednak osobiscie uwazam, ze reguly sa po to by je lamac... ta mila kwintensencja zakoncze moja aluzje do bycia tu i teraz.
DlaWtajemniczonych

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)