Położony w południowo – wschodniej części Półwyspu Apenińskiego, w miejscu odpowiadającym tzw. ostrodze na włoskim bucie – ma wszystko, co we włoskim krajobrazie przyciąga turystów jak magnes to zakatek malo znany - Półwysep Gargano. Wyrastające wprost z Morza Adriatyckiego urwiste, białe zbocza tworzą przepiękną bazę dla bujnej roślinności – ogromnych połaci gajów oliwnych, winorośli i sosnowych lasów, malowniczo rozlewających po wzgórzach i dolinach. Okolica zadowoli nie tylko miłośników przyrody i amatorów pięknych krajobrazów. Apulia - to też dziesiątki miejsc o znaczeniu historycznym – to właśnie na tym regionie Włoch - najbardziej wysunięty na południe - na przestrzeni wieków ślad zostawiły wpływy: saraceńskie, normańskie, greckie czy hiszpańskie. Jeśli więc kochacie urocze śródziemnomorskie miasteczka, gdzie wąskie, kamienne uliczki wiją się bez końca, prowadząc Was przez śliczne zaułki ze stromymi schodami, maleńkie sklepiki pełne lokalnych dóbr, przytulne restauracje, placyki z fontannami aż do urwistego zbocza, skąd rozciąga się spektakularny widok na oświetlone miasteczko – trafiliście idealnie. Niezapomniane wrażenie pozostawia po sobie białe, kamienne miasto Monte Sant’Angelo (Góra Świętego Anioła). Warto poświęcić parę chwil na spacer białymi uliczkami, upstrzonymi gdzieniegdzie kolorową kawiarenką, ukwieconym balkonem albo malowniczo zwisającym, w typowo włoskim stylu, praniem zawieszonym nad ulicą.
To największe w zachodnim świecie miejsce kultu św. Michała Archanioła nosi ślady historii od 15 wieków, czyli od pierwszych objawień św. Michała, który po raz pierwszy ukazał się w grocie bogatemu rolnikowi w 490 roku. Sanktuarium – na które składa się część murowana utrzymana w stylu gotyckim i naturalna wapienna grota – robi ogromne wrażenie. Vieste - bajkowo położone ma wszystko, czego potrzebuje turysta w nadmorskiej miejscowości: wspaniałe, długie i szerokie piaszczyste plaże (łatwo znaleźć na nich miejsce), krystalicznie czystą wodę, skaliste wybrzeże z jaskiniami, urwiskami i białymi klifami, romantyczne wysepki i zatoczki, a wszystko to otoczone lasem, polami uprawnymi i gajami oliwnymi. Miejscowość kusi skromnymi hotelikami i campingami – nie zobaczymy tu odstraszających hotelowych molochów i tłumów rodem z wakacyjnych koszmarów. Ideał na rodzinne wakacje. Przy samym wjeździe powita nas Pizzomunno (czubek świata) – majestatyczna skała o wysokości 25 metrów, z którą związana jest lokalna legenda o nieszczęśliwej miłości dwojga kochanków – dziś symbol i chyba najczęściej fotografowany obiekt miasta. Jeśli zmęczy nas plażowanie, uprawianie sportów wodnych czy podziwianie niezwykłej śródziemnomorskiej panoramy miasteczka z katamaranu – warto odwiedzić jego zabytki. Zamek położony w najwyższym i najstarszym miejscu miasta ma historię sięgającą XIII wieku i panowania Fryderyka II, kiedy to budowla była jedną z fortec strzegących chętnie plądrowanego wybrzeża. Oliwa ma tu charakterystyczny kolor – od zielonego po żółty, lekko ziołowy zapach, owocowy smak a po skosztowaniu pozostawia zaskakujące wrażenie… migdałów. Tajemnice tłoczenia oliwy na przestrzeni wieków odsłania ciekawe Muzeum Trapetto Maratea w miejscowości Vico del Gargano. Regionalnym przysmakiem są też różne odmiany świetnego makaronu – tzw. pasta „a mano” – domowy makaron w kształcie uszek czy wybrzuszonych krążków (tzw. orechcchiette), które z dodatkiem szpinaku czy papryki zmieniają kolor z niemal białego na zielony lub pomarańczowy. Świetnie smakują zarówno w zwykłym pomidorowym sosie z bazylią, czy w gęstym grzybowym (w okolicy królują tzw. porcini, czyli borowiki szlachetne) jak i z dodatkiem warzyw czy tak popularnych na południu Włoch owoców morza. Obok „uszek” na straganach i talerzach w okolicy najczęściej spotkać można też makarony: cavatelli – nieco mniejszy i delikatniejszy, czy podłużne caserecci i fusilli. Dla poszukiwaczy nowych smaków ciekawym doznaniem będzie skosztowanie np. Fusilli con le Cima di rapa – czyli z zupełnie nieznanym w Polsce warzywem – z wyglądu nieco przypominającym mały brokuł – po rozgotowaniu kojarzącym się bardziej ze szpinakiem. W smaku – ciężkim do porównania z czymkolwiek dostępnym na naszych targach warzywnych. Makarony – serwowane tu głównie jako przystawka – poprzedzają prawdziwą mięsną ucztę – Agnello al forno con patate – czyli pieczoną jagnięcinę w towarzystwie zapiekanych ziemniaków. Obowiązkowy punkt na kulinarnej mapie Gargano. Wielbicieli serów skusi niekwestionowany władca regionu, wspominany tu na każdym kroku i obecny w każdej karcie dań – Caciocavallo – wytwarzany tu z mleka krów rzadkiej bardzo rasy podolica. Zwiedzając okolicę łatwo natknąć się na te szaro – białe zwierzęta pasące się na stromych zboczach półwyspu.


Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)