Nieperfekcyjna...

''Sława budzi za­wiść. Ci, których na­poty­kasz, myślą so­bie, no dob­rze, kim ona właści­wie jest, kim jej się zda­je, że jest tą całą Ma­rilyn Mon­roe. Czują, że two­ja sława da­je im ja­kiś przy­wilej, aby po­dejść do ciebie i coś ci po­wie­dzieć, co­kol­wiek, wszys­tko jed­no co, a to i tak nie zra­ni twoich uczuć – tak jak­by przy­darzyło się to two­jemu ubraniu...'' ta sentencja Marilyn Monroe zawiodla mnie tutaj. Tym kim jestem dzisiaj zawdzieczam tylko i wylacznie sobie. Wsparcie to jedna sprawa alekwestia dzialania nie podlega zadnej dyskusji. Awangarda staje sie fakt zaistnienia - tego nie chcialam i nie chce, wciaz w ukryciu moge zdzialac wiecej anizeli na forum publicznym. Nie wazne gdzie i jak, co i po co czynisz, wazne z jakim skutkie i aby nie skrzywdzic nikogo!

Komentarze