Dialogi...

Jesteśmy zabawni, pelni monotonii badz uskrzydleni... a wynika to z Naszego obecnego samopoczucia lub nastroju. Lubimy psocić, jak dzieci bawic się i smiac a inni spogladaja na Nas z lekkim uśmiechem, ale tak naprawdę to sarkazm i ironia kryja się za tym popierającym Nas w wygłupach wyrazem twarzy. Szkoda, ze tak nie wiele Nam zostało z tego beztroskiego życia... cialem człowiek dzis żyje, dla innych, o innych. Nie ma prywatności, wszystko jest na jawie! Dlaczego to nie jest juz tak subtelne jak kiedyś, dlaczego wszystko musi byc takie na czasie, modne i propagowane przez innych jako idealny styl życia? Dlaczego nie mogę w pidżamie od tak po prostu wyjsc sobie po mleko aby nikt mnie nie skrytykował wzrokiem? Dlaczego nie mogę się poplamić tak sympatycznie - publicznie lodami jagodowymi...? Dlaczego byt nie jest juz prostym równaniem a uwikłana w sentencje parabola? Mam wrażenie, ze niektóre rzeczy, wydarzenia badz sprawy przerastaja Nas tak bardzo, iz pragniemy isc w slady wspolczesnej - medialnej egzystencji. Lece na wakacje - zatem muszę odprawic się na Facebook. Jem kolacje ze znajomymi - ach puszcze to w obieg na Twitter, niech wiedza, jak mi dobrze. Ale dzis bosko wyglądam - zdjęcie instagramem będzie mega wyzwaniem, a publikacja - aj, ile fanów zyskam! Ludzie!!!!!! Gdzie Wasze obycie i mentalnosc? Gdzie Wasze ludzkie zachowania? Prawdziwa konwersacja to najbardziej sexowne narzędzie - SMS za sms'em, nic innego tylko te emotikony w formie wyrażania uczuć. Usmiechnieta buzka nie odda tego co naprawdę chcesz powiedzieć danej osobie akurat w tym czasie... pragniesz rozmowy z kims - zadzwoń, porozmawiaj, umów się na herbatę, kawę czy sok?! Ranimy samych siebie w tak okrutnie bestialski sposób - zabijamy w Nas samych czlowieczensto. Nieraz a kilka ktos mnie pytal ile razy w ciagu dnia rozmawiam z najbliższa osoba? Jestli wiem, ze spotkam ja w domu po powrocie - wcale, chyba, ze cos się milego badz (i tak się zdarza) nie nastąpi. Po co? Czyż nie lepiej wrocic do domu - usiasc razem i odbyć ciekawa dyskusje?! Tolerancja - czyli sposób, w jaki akceptujemy zaszłe zdarzenia drugiej osoby. Czasami jesteśmy zmęczeni i nie mamy ochoty tego sluchac... ale jeśli Nam zalezy na kims - czynimy te powiernosc, bo wiemy, ze w chwilach slabosci ta osoba jest z Nami, przy Nas. Warto prowadzić dialog, komunikacja jest pelna ekscentrycznych, wyrafinowanych, ciekawych, miłych, wielobarwnych, mądrych, pociesznych i ciepłych slow. Rozmawiajmy, ze soba, z sąsiadami, przyjaciolmi, wspolpracownikami, rozmawiajmy z dziećmi - nie pozwólmy im stac się kolejnym pokoleniem uzależnionym od portali spolecznosciowych. 





Komentarze