Siedzac wygodnie, a wlasciwie wylegujac sie na lezaku z widokiem na ocean, zapelniony po brzegi mozliwosciami swiadomie wybieram dzis blogie lenistwo. Moze nie tak do konca blogie, ale bynajmniej swiadomie. Calkowicie oddaje sie przyjemnoscia, wypoczywam, musze podladowac akumulatory i zregenerowac sily - to jest, czego potrzebuje kazdy z Nas. Tak naprawde nie ma glebszego znaczenia gdzie jestescie i w jakiej formie wypoczynku bierzecie udzial, a wrecz odwrotnie istotny jest fakt samego wypoczywania. Obiecujemy sobie jutro, pojutrze, za dwa dni, tygodnie, miesiace... dzis, tu i teraz. To najwlasciwsze sformulowanie wypoczynku. Nie potrzebujemy tego dla nikogo innego, dla siebie, dla wlasnego wewnetrznego ja, dla ducha i dla ciala. Wydaje mi sie, ze czasami jestesmy jak te ptaszki wypuszczone z klatki. Codziennosc to wlasnie ta klatka, a wolnosc to te momenty, gdy mozemy stanowczo powiedziec sobie - witam, jestem soba, mam chwile tylko dla siebie. Tak wiec siedze i gdybam, rozmyslam nad tym ile ciekawych rzeczy moge jeszcze ujzec, ile jeszcze przygod przede mna, ile atrakcji i ciekawych ludzi napotkam, ile wrazen estetycznych... slysze szum oceanu, lekka bryze, wiejaca znad wschodu i wlasne mysli. Slonce gdzies tam powoli chowa sie za horyzontem, czekam na ostatnie promienie i udam sie na dlugi spacer... to fantastyczne uczucie stapac po cieplym, lekko wilgotnym piachu, mieniacym sie wsrod fal oceanu, cienie tak pieknie przechodza wzdluz i szerz. Gdzies tam jeszcze slychac mew wieczorne spiewanie, pojedyncze postaci pojawiaja sie i znikaja w mgnieniu oka. Odczucia estetyczne, te wzrokowe nie oddadza w pelni Nam tego co uchwycic bysmy chcieli, to nie to samo co tu i teraz...
Udanego popoludnia

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)