Czy czasami powracaja do Was demony przeszlosci? Do mnie tez. Ale nie nalezy sie ich bac a wrecz odwrotnie postawic im czola, wyzwac je na pojedynek. Jeszcz ciekawsza alternatywa staje sie opcja zaniechania jakichkolwiek dzialan i prowadzenia egzystencji zgodnie z obranym nurtem... odpuscic znaczy przebaczyc, wyzwolic sie z ramion gniewu. Zal i pretensje jedynie przyciagna kolejne, niepotrzebne duchy, siejace watpliwosc, niepewnosc, rozczarowanie i rozgoryczenie. Tego Wam nie zycze. Kazdy z Was juz to doswiadczal... czyz nie? Czas goi rany, puszcza wszystko w niepamiec, zawistne uszy schyla ku przestrodze - dbaj o swiadomy punkt widzenia, o faktyczne relacje i przedluz fanaberie dasow nad radosne uniesienia. Chwile uciekaja, przemijaja, faktyczne ich znaczenie w daleka niepamiec puszczaja. Lirycznie czy stylistycznie, jak tam wlasne zycie postrzegacie, na rzecz wyzwolenia wlasnej swiadomosci zapomnijcie o tym, co nostalgie przytargalo. Reasumujac, zdarzenia maja wplyw na Nasz emocjonalny stan ducha, maj niebagatelne znaczenie w odgrywaniu rol zycia, przewodza prad, dzieki ktoremu wciaz mozemy fukncjonowac. Znaczacym staje sie bowiem fakt, iz naturalne zmagania z rzeczywistoscia daja o wiele wiecej atrakcji anizeli sleczenie nad przeszloscia.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)