Wakacje w mieście nie muszą być nudne, wiedzą to młodzi częstochowianie. Jeśli jednak wszystkie miejskie atrakcje znacie już na pamięć, letni czas można spędzić ciekawie całkiem niedaleko. Co Nam daje taki wypad??? Relaks to kolejna z dziedzin, w której doskonale sprawdza się zasada „liczy się jakość, a nie ilość”. Jasne, nikt z nas nie pogardzi dwutygodniowym urlopem, ale nie o to chodzi, by odpoczywać dwa razy do roku, ale by dbać o siebie codziennie! I tak jak nie odmawiasz sobie snu w nocy (mam nadzieję!), tak dobrze pamiętać o tym, że w dzień też powinniśmy się na chwilę zatrzymać i naładować akumulatory! Jak to zrobić jeśli mamy do dyspozycji tylko krótką chwilę w pracy? Do lasu, parku, psa, kota czy krowy - nie ma znaczenia - Widok, dźwięk i zapach natury wycisza i uspokaja (czasem za bardzo, wiem coś o tym, bo gdy jestem w Polsce mieszkam przy samym lesie i czasami aż tęsknię do zgiełku cywilizacji!) Oczywiście nie musisz wyjeżdżać poza miasto - zielony skwer w centrum i głaskanie przypadkowego psa na spacerze też dadzą radę, próbowałam! W ostateczności kup sobie chociaż kwiaty na biurko. Nie potrzebuję dowodów od amerykańskich naukowców, by uwierzyć, że śmiech relaksuje - sprawdziłam to na sobie wielokrotnie :) Jeśli nie masz akurat pod ręką znajomego z doskonałym poczuciem humoru to polecam niezawodny Internet! Oczywistym jest, że jeśli cały dzień upłynął Ci „na nogach”, to w ramach odpoczynku usiądziesz, ale czy wiesz, że podobnie sprawa się ma z relaksowaniem mózgu? Dlatego po pracy, która wymaga użycia głównie lewej półkuli (np. liczenie), najlepiej odpocząć używając przez jakiś prawej półkuli (np. tańcząc - prawa półkula jest odpowiedzialna za rytm!) To szczególnie dobry pomysł, jeśli przez większość dnia siedzisz lub stoisz! Pamiętaj, że nie po to odpoczywasz, aby się popisać albo komuś przypodobać. Otoczenie wywiera presję, by np. biegać dalej, szybciej i dłużej, ale z doświadczenia wiem, że już nawet 15 minut fizycznego wysiłku robi różnicę - poprawia krążenie, dobrze działa na oddech (wydłuża go) i dodaje energii. Poświęć chwilę na zrobienie czegoś, na co zwykle nie masz czasu
- zaprojektuj spis treści swojej pierwszej książki
- załóż bloga (serio, to zajmuje około 15 minut!) PS. Zobacz u mnie post o tym jak założyć bloga lub stronę internetową w kilka dni i to prawie za darmo!
- przeczytaj moją serię "Własny biznes - krok po kroku" i ustal, że wreszcie wystartujesz ze swoim projektem. Nie dość, że skutecznie oderwiesz myśli od swojego aktualnego zajęciatego, to być może zrobisz pierwszy krok w kierunku czegoś super ważnego! Tylko nie zakupy! Co prawda, może Ci to dostarczyć nieco adrenaliny, ale możesz też odkryć coś nowego, co sprawi Ci ogromną przyjemność! Być może tutaj widać moje ogromnie pozytywne myślenie, ale uwierz - robienie niezaplanowanych rzeczy, szczególnie jeśli jest to coś nowego, sprawia mi ogromną przyjemność, a właśnie o to w efektywnym wypoczynku chodzi, co nie? Koniecznie sprawdź czy na Ciebie też to działa! Dosłownie odejdź od tego, od czego chcesz odpocząć. Równowaga w życiu to podstawa. Poza tym nie oszukuj się, porządny relaks nie czeka Cię w miejscu, które kojarzy Ci się (nawet podświadomie!) z tym co Cie zmęczyło... Może to być sypialnia, salon, korporacyjna kuchnia, taras albo balkon - ważne, by w tym miejscu nie mysleć o obowiązkach, terminach i móc zrobić sobie mikro wakacje. Powinien tam obowiązywać absolutny zakaz pracy, dzięki czemu samo przejście się tam da Ci wyraźny sygnał: "pora na przerwę!" Na czas wypoczynku rozstań się ze swoim telefonem i każdym urządzeniem, które śmie przysłać Ci powiadomienia. Nie daj sobie zepsuć tych 15 minut tylko dlatego, że ktoś lub coś chciałoby zagospodarować Twój czas inaczej! Moim ulubionym i chyba najprostszym z możliwych, jest wykonanie kilka razy pod rząd (do skutku?) zwykłego wdechu przez nos i bardzo powolnego wydechu przez usta. W tym zakresie sprawdzą się też wszelkie ćwiczenia fizyczne, które angażują oddech takie jak joga, pilates albo jogging. Jakkolwiek "magicznie" to nie brzmi... autosugestia jednak działa. Reakcja ciała na emocje wywołane tylko przez naszą wyobraźnię jest taka sama, jak na prawdziwe wydarzenia. Znaczy to dokładnie tyle, że marzenia o leżeniu na plaży pomogą zredukować stres, podobnie jak prawdziwa wycieczka! Jasne, lepiej byłoby spędzić tam cały dzień, ale 15 minut też brzmi ok, nie? Nie bądź dla siebie niesprawiedliwy. Jeśli planujesz obowiązki, zaplanuj też odpowiedni relaks! I traktuj go jak jeden z kroków w dążeniu do celu, który chcesz osiągnąć. Dla dziewczyn ta metoda relaksu raczej nie jest niespodzianką, ale dla panów może być nowością :) W rzeczywistości aromaterapię większość z nas stosuje nieświadomie, np. gdy spokojnie wąchamy kawę przed jej wypiciem, albo wdychamy zapach świeżo skoszonej trawy. Ja zwykle wybieram zapachy, które wywołują przyjemne wspomnienia - mogą to być perfumy, zapachowa świeczka albo cokolwiek innego i... Chwilowa przerwa w zadaniach to co prawda nie czas na gorące kamienie na plecach, ale masaż dłoni sprawdzi się doskonale (szczególnie jeśli pracujesz na komputerze)! Połączony z gimnastyką nadgarstków (zataczanie kółek i "strzepywanie" dłoni) oraz pachnącym kremem do rąk, potrafi dać dużo przyjemności w chwili wytchnienia. Miałam kiedyś ogromny problem z nadmiernym napięciem mięśni w tych okolicach, było to spowodowane właśnie stresem. Żuchwa bolała mnie koszmarnie i za nic nie chciała się rozluźnić. Z pomocą przyszedł mi wujek Google i... strona pewnego przedszkola. Otóż okazało się, że wśród dzieci ten problem jest na tyle często spotykany, że stworzono specjalną podstronę z poradami dla rodziców! Dowiedziałam się z niej na przykład, że jednym ze sposobów na rozluźnienie tej partii mięśni jest udawanie krowy: poruszamy żuchwą jakbyśmy przeżuwali trawnik, ze smakiem oczywiście! Podobny efekt można uzyskać udając ziewanie albo opuszczając żuchwę jak najniżej się da i podnosząc (mówiąc takie powolne "ma-ma" :)) - ćwiczenia te oczywiście należy wykonywać do skutku (w moim przypadku przez jakieś 10 minut). Jeśli spodziewasz się, że napiszę teraz "słuchaj Mozarta" to niestety Cię zawiodę. W związku z tym, że mnie relaksuje głównie szybka i energetyczna muzyka, doszłam do wniosku, że nie można tak komukolwiek narzucać, co ma go odprężać. Nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości, że muzyka doskonale relaksuje, trzeba tylko znaleźć swoją ścieżkę dźwiękową i... mieć ją przy sobie :) Ta metoda wypoczynku ma ogromny plus - można jej używać nawet w trakcie pracy!

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)