Tu i teraz...

Nie będę przepraszać za to kim jestem i za to co robię. Nie będę przepraszać za moje pochodzenie, narodowość i wyznanie. Nie będę przepraszać za bezinteresowna pomoc względem innych. Nie będę przepraszać za moje wykształcenie i osiągnięcia. Tym bardziej nie mam zamiaru nikogo przepraszać za fakt bycia sobą!  W tym malostkowym, pełnym obłudy, fałszu i interesownosci świecie,  wymuskanym sarkazmem, otulonym medialnym wizerunkiem i  wykreowanym biegiem czasu nie mam zamiaru ogarniać cudzych problemów kosztem mojej swobody życiowej. Nie wstydzę się tego co robię i skąd pochodzę. Nie narzekam na mój kraj bo perspektyw jest w nim wiele. Mój kraj zapewnił mi wiele wspaniałości, z których skorzystałam i wydobyłam to co najlepsze. Dał mi rodziców,  dziadków oraz daleko sięgające korzenie rodzinne. Dał mi szansę na zdobycie wiedzy, umiejętności i doświadczenia. Dał mi bogata historie i piękne wspomnienia. Grunt to chwalić swoje nie cudze... Dał mi szansę na rozwój,  której niewykorzystalam ze względu na moje ego i marzenia... wybrałam inny kraj. Ale wybory są wiążące i dedykuja wzmiankę o przyszłości.  Rodzice dali mi życie i nie mam zamiaru przepraszać za to, że przyszłam na świat... Najukochansza osobę będę chwalić za trudy wychowawcze, pozorne uśmiechy i cudowna grę życiową. Matkę ma się jedną, nie mam zamiaru przepraszać za to, że jest cudownym urozmaiceniem dobroci, spokoju, wrażliwości, że jest promieniem słońca i lekkim, wiosennym deszczykiem, pozytywista w każdym calu i mądrym przewodnikiem. Jedyne za co mogę przeprosić to właśnie za fakt nie możności bycia z nią chwilach ciężkich i skłonnych do refleksji. Wycierpiala i znosila wiele upokorzeń,  podobnie jak i ja jej córka do jakiegoś czasu. Dzięki jej slowom: "musisz to przerwać, to pasmo..." brne ku poszukiwaniom. Jakim? Zadaj sobie to pytanie. I nie przepraszaj nikogo za to, że jesteś pełna nadzieji, wiary i miłości osoba.  

Komentarze