Sto pociech

Zbliza sie dzien dziecka, i tak jak co roku na kazda inna okolicznosc slemy sobie zyczenia. Pamietajmy jednak, ze tak wiele mozemy sie od dzieci nauczyc a przede wszystkim zrozumiec i pojac swiat przez pryzmat wartosci jakimi sie kieruja - czyli dobra zabawa i usmiechem. Szal konsumpcjonizmu nakazuje Nam kupowac drogie prezenty aby radowac swe pociechy, ale dzieci tak naprawde potrzebuja Nas, teraz i tu. Zabierzmy je na lody, do parku, na rower... obejrzyjmy z nimi bajke, upieczmy ciasto lub zrobmy cos naprawde ciekawego w kuchni. Czasami wydaje mi sie, ze tak naprawde pociechy potrzebuja czasu i dobrej zabawy - wszelkie dobra jakie im ofiarujemy sa zbedne bo i tak w koncu sie znudza i wyladuja na polce... na samym dole wsrod miliona innych. Osobiscie cieszy mnie fakt, kiedy dzieciaki wyrazaja zadowolenie z prezentow, ktore mozemy sami zrobic... to niesamowite, ze potrafia docenic wysilek i wklad oraz prace jaka poswiecilismy na dany prezent. To wazne, bo wiedza, ze spedzilismy nad tym sporo czasu, ze bylo to w zamiarze uszczesliwienia ich samych, wartosciowe? Bardzo. Motywujace? Jak najbardziej. Usmiech a raczej smiech dziecka jest bezcenny. Nasze poczucie przynaleznosci do pociechy wzrosnie w tempie blyskawicznym, to nawet sprzyja odbudowie wiezi i wprawia Nas w satysfakcjonujace samopoczucie. 

Komentarze