Ciagle w trasie.

''Lubię jeździć do miejsc, gdzie nie mogę się dogadać, nie znam nikogo, nie wiem jak się poruszać I nie mam żadnych złudzeń, że cokolwiek kontroluję. Zdezorientowany, nawet przerażony, w końcu czuję, że żyję i czuję się tak jak nigdy w domu.
To jest właśnie powód dla którego jeżdżę do miejsc, do których jeżdżę – lubię tę niepewność, lekką nerwowość i brak przewidywalności. Wielokrotnie mi mówiono, że najpierw powinnam dokładniej zwiedzić Polskę, a potem dopiero jeździć w mniej turystyczne dalekie miejsca. Za każdym razem odpowiadam, że Polskę bardzo lubię i każda podróż po kraju, czy to daleka czy bliska, jest świetna, ale tu, u siebie brak mi tego braku kontroli, zdezorientowania i konieczności radzenia sobie z nowymi sytuacjami.''

Komentarze