Wiele wskazuje na to, że przekonanie o tym, iż dzieci uczą się szybciej czy łatwiej od dorosłych, należy zaliczyć do przesądów, których źródło leży w obserwacjach związanych nie tyle z uczeniem się, ile z rozwojem zmysłów, przede wszystkim zmysłu wzroku. Cała reszta uczenia się, oparta na zapamiętywaniu, doskonaleniu umiejętności, rozumowaniu, myśleniu kreatywnym i myśleniu krytycznym, jest otwarta także dla tych po pięćdziesiątce, a nawet po siedemdziesiątce. Jeśli tylko chcesz, masz takie zyczenie, bowiem mózg nie wykształci umiejętności rozumienia sygnałów przekazywanych przez oczy natychmiast - musimy nad tym popracowac, praktyka czyni mistrza. Ludzie maja sprawne umysly, ale mózg nie wie, jak z nich korzystać. I już nie potrafi się nauczyć? Potrafi, wystarczy przesledzic etapy rozwoju dziecka od narodzin i wszystko automatycznie wraca do realiow. Strategicznie lepsi, tak byc potrafimy, gdy cwiczymy - pisanie, manulane zdolnosci, czytanie, sporty i wiele innych rzeczy, ktore daja Na rozwoj osobisty, ktore sa Naszym ratunkiem na stare lata. W przeciagu 30-letniej kariery bytu na ziemi, oceniam swoje szanse na wysokie, jesli bede intensywnie rozwijac moje zdolnosci i umiejetnosci, jesli bede pracowac nad nimi i je rozwijac. Pierwsze kroki, zwiazane z kreatywnoscia stawialam juz w przedszkolu, wykazujac zdolnosci manualne. Taneczne wybryki sa zwiazane ze mna od lat szkolnych, podczas ktorych nauczano mnie tancow, nieco baletu, postawy i oceny sytuacji wsolpracujac z partnerem na parkiecie. Wszelkie inne umiejetnosci oraz doswiadczenia nabywam kolejno w szkolach, liceum, policelanym studium, studiach, zagranicznych kursach, zyciowym rozsterkom, wydarzeniach jakie pozostawily pietno w mej duszy. Jednak wciaz jestem tutaj z Wami, dlatego pisze blogi, pomagam w akcjach charytatywnych, organizuje szkolenia, nauczam tanca i fitnessu, podrozuje, wciaz sie ucze, zdobywam wiedze, prowadze i organizuje imprezy i eventy. Rozwijam sie manualnie i zmierzam do realizacji powzietych zadan, do moich marzen... - to wszystko sklada sie na moj tok myslenia. Większość naukowców zajmujących się teorią uczenia stoi na stanowisku, że inteligencja składa się z wielu czynników. Te podstawowe - do których zalicza się orientację przestrzenną, rozumowanie indukcyjne, biegłość w mowie, rozumienie pojęć oraz umiejętności arytmetyczne - poprawiają się stopniowo i systematycznie do wieku mniej więcej 40 lat! Poziom tych umiejętności się stabilizuje i nie ulega zmianie aż do sześćdziesiątki. Potem faktycznie następuje powolny spadek i gdzieś przed siedemdziesiątką nasze podstawowe umiejętności poznawcze osiągają poziom niższy, niż mieliśmy w wieku lat dwudziestu paru. Oosbiscie uwazam, ze wiedza nigdy nie jest zbyteczna, zawsze do czego moze sie przydac... nie wazne, ze inna dziedzina badz temat, ktory Nas nie interesuje, kiedys moze zainspirowac.
I choć wiele badań wskazuje na to, że młodzi szybciej zapamiętują różnorakie fakty, to jednak te same badania dowodzą, że starsi rekompensują to z naddatkiem strategią uczenia się. Z zalewu informacji potrafią wyłuskać te najistotniejsze i mają z czym je powiązać, bo do uczenia się przystępują ze sporą wiedzą własną, więc w rezultacie zapamiętują i sensowniejsze rzeczy, i na dłużej. A języki obce? Przecież wiekszosc ludzi twierdzi, że dzieci uczą się języków szybciej niż dorośli. Czy to prawda? Przeczą temu choćby badania uczonej z Uniwersytetu York w Toronto o swojsko brzmiącym nazwisku Bialystok. Ellen Bialystok przebadała ponad 2 mln latynoskich i chińskich imigrantów i nie znalazła żadnej korelacji między stopniem opanowania języka a wiekiem porzucenia pierwszej ojczyzny. Ellen Bialystok twierdzi, że jeśli dzieci szybciej przyswajają obcy język, to wyłącznie dlatego, że są lepiej uczone! Dorośli zwracają się do nich, mówiąc wyraźniej, poprawniej i używając prostszych słów i składni, a całe otoczenie wprost staje na głowie, by się z nimi dogadać. Dziecięce pomyłki? Kwitowane zachwytem. Zła wymowa? Budzi rozczulenie. W takich warunkach nauka jest czystą przyjemnością. Notabene ci, którzy zamiast zajęć z lektorem eksperymentalnie przysłuchiwali się wyłącznie nagraniom matek "ćwierkających" do swoich dzieci, opanowywali język błyskawicznie i mówili ze znakomitym akcentem.
Poza tym dzieciaki nie mają nic innego do roboty, jak tylko się uczyć zas starsi kombinują, darzac do perfekcjonizmu i jednoczesnie obawiamy sie posmiewiska (zbłaźnieniem się). Bardzo chcemy dobrze wypaść. I często zaniżamy we własnej ocenie swoje możliwości. Kombinujemy i planujemy: jak by to zrobić najlepiej, jak ułożyć ramię podczas rzutu piłką, jak postawić nogę - a dzieciak rzuca i nie myśli, jak wypadnie. My, zanim otworzymy usta, by powiedzieć zdanie w obcym języku, trzy razy formułujemy je sobie w myślach i oceniamy. Dzieciak po prostu mówi. To nie spadek formy, lecz tylko nastawienie psychiczne. Inna rzecz, że często rezygnujemy z nowej przygody intelektualnej po prostu dlatego, że wydaje nam się, iż jest dla nas za późno, by zaczynać coś nowego. To skutek kolejnego uprzedzenia, które każe nam wierzyć, że świat stoi otworem tylko przed młodymi ludźmi. Jednak nie warto, moze nie jestem przykladem, ale powoli realizuje kilka marzen i jestem multizadaniowcem, co mnie cieszy, rozwija i wiem jedno - nie stoje w miejscu, ciekawosc swiata i samorozwoj daja mi szczescie.
Nietrudno jednak o fantastyczne przykłady, które pokazują, że jeśli tylko ma się dość samozaparcia, to ani wiek, ani zdolności poznawcze nie stoją na przeszkodzie, by opanowywać nowe umiejętności. Weźmy Eda Robertsa, człowieka, któremu zawdzięczamy istnienie małych domowych komputerów pieszczotliwie nazywanych pecetami (od personal computer, czyli komputer osobisty). Ed zamierzał poświęcić się medycynie, ale jako że był niezwykle utalentowany technicznie, dał się namówić rodzinie, by zająć się czymś "bardziej praktycznym". Stworzył firmę produkującą kalkulatory, a potem wymyślił i skonstruował pierwszy pecet - Altair 8080. Napisanie oprogramowania do niego powierzył młodemu Billowi Gatesowi.
Gdy Roberts miał 41 lat, postanowił zrealizować swoje młodzieńcze marzenie i zostać lekarzem. Sprzedał firmę, podjął studia medyczne, zrobił specjalizację i rozpoczął praktykę lekarza wiejskiego w Cochran w stanie Georgia. Był bardzo lubiany przez pacjentów. Inny wspaniały przykład - Augusto Odone, ekonomista Banku Światowego z Waszyngtonu, w 1984 r. usłyszał, że jego sześcioletni syn Lorenzo choruje na adrenoleukodystrofię. Chłopiec miał kłopoty z koordynacją ruchów, utrzymaniem równowagi, mówieniem, widzeniem - choroba niszczyła jego układ nerwowy. - Byłem przerażony, zszokowany. To był wyrok śmierci. Zapytałem lekarzy, czy mogę się zapoznać z dokumentacją medyczną - wspominał Augusto. Kiedy myślimy o uczeniu się nie jako o obsesyjnym akumulowaniu wiedzy, ale jako o procesie, który ma czemuś służyć, to starsze osoby wypadają w nim znacznie lepiej od młodych. Po co się uczymy? Poznawanie, rozumienie świata i nabieranie kolejnych umiejętności służy temu, by świadomie podejmować jak najlepsze decyzje. Jest to umiejętność, w której 50-, 60- czy nawet 70-latkowie biją na głowę młodszych ludzi. ''W badaniach osoby starsze wykazywały się większą samodyscypliną i sumiennością w kwestiach finansowych. Podejmowały trafne decyzje, przy czym przed ich podjęciem zawsze rozważały różne warianty i wybierały najkorzystniejszy z nich. 70-latkowie (a więc najstarsza z badanych grup) dodatkowo podchodzili do zadań z wielkim spokojem i bez niepotrzebnego pośpiechu, "nie koncentrowali się na tym, żeby uzyskać natychmiastowe rozwiązanie kosztem innych czynników, w przeciwieństwie do ludzi młodszych" - napisali autorzy raportu "Healthy Brain, Healthy Decisions" podsumowującego wieloletnie badania prowadzone przez MetLife Mature Market Institute oraz Center for BrainHealth, University of Texas w Dallas. Co znamienne - pod określeniem "ludzie młodsi" kryła się w tym opisie grupa 50-latków.''
Ludzie, którzy utrzymują dobrą kondycję fizyczną, łatwiej opanowują nowe umiejętności. I nie dotyczy to wyłącznie umiejętności motorycznych - jazdy na nartach czy gry w golfa. Bowiem regularne ćwiczenia fizyczne powodują rozrost hipokampu - obszaru mózgu odpowiedzialnego za zapamiętywanie. A jako że z wiekiem coraz mniej chce nam się ruszać, nasz hipokamp się kurczy. I lenistwo fizyczne skutkuje rozleniwieniem umysłu. Dlatego jeśli chcecie szybko nauczyć się czegoś nowego, zacznijcie od jazdy na rowerze, wrotkach albo jakiejś nieznanej wam, egzotycznej dyscypliny sportu. Jeżeli więc tak mocny jest w naszej świadomości stereotyp starszej osoby, której ustawicznie trzeba wszystko tłumaczyć, która jest powolna i zagubiona, winny jest właśnie brak dbałości o ciało, a nie umysł. Bo wprawdzie wiek nie wpływa znacząco na nasze zdolności intelektualne, lecz już stan zdrowia - jak najbardziej. Dla mózgu szczególnie wyniszczające są choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca czy nadciśnienie. To one - a nie lata - zabierają nam bystrość spojrzenia. Dbajmy o zdrowie, badamy sie czesto, jedzmy duzo zieleninki, aktywnie spedzajmy wolny czas, relaksujmy sie dlugim snem a przede wszystkim rozwijajamy w sobie swoje umiejetnosci, zycie jest krotkie a w kazdym wieku warto na nowo odkryc siebie!

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)