Kiedys wybywalam raz w miesiacu na zagraniczny melanz... zaraz, zaraz to nie w moim stylu. Kolezanka zapytala a co zlego przepraszam w leniuchowaniu w resorcie 7 dni? - Dla mnie to nic takiego, basen, hotel i puste kalorie z zarcia hotelowego, ani wycieczek ani zwiedzania jakis ciekawych miejsc i te 100 zdjec na facebook z resortu, gdzie sie kampletnie nic nie dzieje. Blagam ludzie, wy tak na serio? ''Bedziesz miala dzieci to zrozumiesz'' - a wszem mam ich dwojke i nie zamierzam zrezygnowac z podrozowac w miejsca, gdzie sa przystosowane do rodzin. Malo tego w czym problem. Od kiedy moja siostrzenica przyjezdzala na weekendy do Nas zawsze gdzies ja zabieralam, zawsze - czy to daleko czy blisko, czy samochodem, pociagiem, autobusem czy metrem. Zawsze chcialo mi sie ruszyc tylek i cos jej pokazac a przy okazji spedzic milo czas. Swiat to nie tylko zamkniety azyl z udogodnieniami. Oczywiscie fajnie jest pojechac i poleniuchowac - od tego sa wakacje. Ale czy aby czasem nie zapominamy, ze czas z dziecmi wzbogacaja także nowe miejsca, wycieczki po lokalnych atrakcjach albo sam fakt wyjścia gdzies dalej... do ludzi, klimatu i kultury innych narodowości.
''Bo Ty jesteś inna...'' To znaczy? Inna w jakim sensie? Bo ma werwe, sile i chęci Czy możliwości i umiejętne zaaranzowanie czego nawet w deszczowy dzien? ''W sensie, ze z taka latwoscia Ci to wszystko przychodzi, organizujesz, planujesz i jedziesz" - a to moze wyglada trudno? Nic prostrzego posiedzieć sobie zamiast na medialnie wyuzdanych frazesach na stronach z miejscami ciekawymi do zwiedzenia. Ani brak humoru, ani zmeczenie, nawet ciaza nie zniechecily mnie do wybywania z domu. A owszem bede kontynuować moje marzenia i podroze, bede realizowac zamierzenia i pokazywać swiat moim dziewczynka. Na ile sil mi starczy i zdrowie pozwoli nie ugne sie luxusowi posiadania kilkuset zdjec z mega resortu we Wloszech czy Chorwacji. To nie jest trendy. To nie jest juz nawet wyznacznikiem luksusu.
Zwiedzilam dosc sporo miast w Europie, nie zdarzylam wszystkich z mojej listy ale wszystko jest na drodze wykonalności. Mam w planach takze miasta i rejony na innych kontynentach i nie spoczne dopoki nie osiagna celu - tym bardziej, ze zarazilam tym moja siostrzenice. Z pewnoscia pokaze jak mozna to niedrogo i przyjemnie robic takze i mojej córeczce. W przeciagu kilku lat odbylam kilkukrotne podroze do Hiszpani, Wloch, Szwecji, Dani, Francji, Chorwacji, Bulgari, Macedoni, Luxemburga, Belgii, Niemiec, na Malte, Portugalii, Czech i moglabym tak wymieniac. Jednak najwazniejsze miejsca w okresie mojego bytowania to Polska i Wielka Brytania. Moja Ojczyzne mialam okazje zwiedzic w sporym jej kawalku jeszcze za czasow, gdy mieszkalam w tym pieknym kraju. Wielka Brytanie zaczelam zwiedzac 12 lat temu. Pierwsza wycieczka to pobliski Windsor i Oxford a potem samo sie juz potoczylo. Wrazenia i chec zwiedzania pociagnely za soba kolejne wypady. Kornwalia mnie nie powalila, za to z pewnoscia wybrzeże Pembrokshire oraz Snodonia zauroczyly niesamowicie. Wybrzeze poludniowe ujdzie ale miasteczka sa majestatyczne (oczywiscie nie wszystkie i zalezy czego oczekujesz). Polnoc jest ciekawa i zabudowa oraz jeziora. Zachod maluje sie poprzez wzgorza i doliny ale takze interesujace i ukryte miejsca takie jak Cotswold, czyli pasmo wapiennych wzgorz z wraz z miasteczkami: Bibury, Chipping Campden czy Brodway. Zachodnia granica to takze Kumbria i kraina jezior, majestatyczne Devon czy Peak District bardziej na polnoc. Okolice Liverpool, Oxfordshire czy Somerset. Moglabym wymieniac bez konca. Z drugiej strony pojawiaja sie takie tereny jak Kent - bardzo lubie jezdzic w te rejony. W szczegolnosci milo wspominam zamki (Dover, Walmer, Hever, Scotney, Rochester, Leeds, Upnor, Deal, Bodiam), miasta Canterbury, Rye, Aylesford, Biddenden, Margate, Botany itp. Poludniowe wybrzeze najbardziej rozchwytywane podczas wakacji w czasie upalow tez ma swoje uroki. Do miast, ktore wspominam dosc specyficznie zaliczyc moge Southampton, Brighton, Dover, Eastbourne, Poutrsmouth, Bournemouth, Poole, Weymouth, Exmouth, Torquay, Plymouth, Weymouth, Salcombe, Babacombe - kolejnosc mega pomieszana, ale tak wlasnie pamietam te Nasze wyprawy. Oczywiscie na liscie widnieje mase innych miejscowosci, ktore mam zamiar odwiedzic w tym roku z Nasza mala, dzielna podrozniczka, ktora w wieku niespelna 3 miesiecy przebyla droge z Wielkiej Brytani do Polski samochodem. Takze dla chciacego nic trudnego. Innym razem opowiem Wam cos wiecej o przygodach w innych krajach Europejskich.
Udanego Dnia!

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)