Czy zdajecie sobie sprawę jak ciezko człowiekowi jest przystosować się do panujących warunków? Wydajemy fortunę by czuc się dobrze, by wygladac lepiej, by się komus podobać. Spędzamy czas na rzeczach, które pochlaniaja Nas tak bezgranicznie, ze nie jesteśmy w stanie odnalezsc się w rzeczywistości. Ale chyba nie chcemy, bowiem realia sa nieciekawe, sa fikcyjne i pelne perfekcjonizmu. Załamujemy często ręce, widząc co się dzieje wokoło, jak swiat się zmienia i co tak naprawdę Nas otacza, gubimy się gdzieś tam w drodze. Szukamy wyznaczników, ale juz ich nie ma. Nie jesteśmy pewni siebie, zas kompleksy porywaja nas w tango z codziennoscia. Wbijamy sobie do glowy wartości pelne wyimaginowanych wizerunków zamiast priorytetowych spraw. Zbyt oficjalnie podchodzimy do samych siebie i nie tolerujemy tego jak wyglądamy, jak się miewamy i jak prowadzimy zycie. Nie jesteśmy modni, bo nie publikujemy Naszych osiagniec, przezyc ani podroży życia publicznie, nie dbamy o rozwój konwersacji wirtualnych - i dobrze, jesteśmy soba, ludźmi z krwi i kosci, z uczuciami i pragnieniami. Nie jesteśmy robotami zmierzającymi do interkosmicznej inwazji w galaktyce. Zaczerpnijmy swiezego powietrza - badzmy ludźmi dla siebie i innych, dbajmy o komunikacje i relacje miedzy tym co prawdziwe i piękne. Tyle perspektyw czeka za drzwiami, wystarczy je otworzyć. Wyruszmy w podroż pelna ubarwień... czekac możemy jedynie na smierc, ale wlsciwie ona moze przyjsc tak samo z nienacka jak i te wszystkie piękne i cudne chwile. Kazdy upadek przeciez cos oznacza, kazda fanaberia ma swój początek, każde pragnienie mozna ugasić.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziekuje za komentarz :-)