Z cyklu - okiem podroznika, laika! Zachody Slonca!

W roznych czesciach Europy slonce inaczej zachodzi... zmaga sie z utrata uroku w ciagu dnia aby zablysnac na innej czesci półkuli. Ziemia obfituje wlasnie w takie urocze zdarzenia. Za kazdym razem przezywam to na wlasny, magiczny i szczegolny sposob. Jeden z pamietliwych zachodow slonca miala miejsce w Hiszpani, panstwie do ktorego zywie wyjatkowe uczucie... tam sie rozpoczela moja prawdziwa przygoda z podrozami. I nie nastapilo to w momencie wielkiego boom na podroze. Zatem ruszajmy. Pierwszym punktem wycieczki jest El Altet jest mniej znaną miejscowością wypoczynkową w Hiszpanii w prowincji Alicante i gminie Elche, nad Morzem Śródziemnym, 9 km od centrum Alicante oraz 12 km od Elche. Znajduje się tutaj dwukilometrowa znana z drobnego złotego piasku i spokojnej wody, jedna z największych plaż regionu - Playa del Altet. Miasto charakteryzuje się wysokimi temperaturami średnimi podczas całego roku i jest siedzibą portu lotniczego Alicante. Jest też doskonałym miejscem wypadowym do prześlicznych zakątków Costa Blanca.
Do Alicante oddalonego od El Altet o 7 km. i Santa Pola 10 km możemy dojechać zarówno autobusem jak i dojść brzegiem plaży. Do plaży z centrum El Altet dojdziemy w ok. 20 min. Po drodze będziemy mieli okazje podziwiać niepowtarzalny krajobraz, naturalny ekosystem tego terenu: słone bagna i laguny Sinieta i Bassars oraz skamieniałe kopalne wydmy i ruchome wydmy Carabassi. Plaża jest naprawdę wspaniała i to wrażenie psuje lotnisko, dość dobrze widoczne z plaży i często przelatujące samoloty. Dzięki lotnisku ta plaża nie została zurbanizowana i pozostała niemal dziewicza, co docenili liczni nudyści chętnie opalający się na skraju wydm. Santa Pola to znany już w czasach rzymskich port rybacki dziś jest nowoczesnym portem, w którym cumują jachty, statki rybackie, odbywa się załadunek soli, jest też chętnie odwiedzaną miejscowością wczasowa z piękną promenadą, doskonałym miejscem spacerowym nad brzegiem Morza Śródziemnego. Jest też m.in.: Muzeum Morskie, Muzeum Rybołówstwa i kościół Matki Bożej Loretańskiej. Atrakcją są słone bagna wykorzystywane do wydobywania soli z wody morskiej. W tych szczególnych warunkach wilgotności i dużego zasolenia funkcjonuje lokalna fauna i flora, możemy spotkać kolonie flamingów. 
Do Alicante jest nieco bliżej. Należy dojść do plaży minąć skamieniałe wydmy, skąd rozlega się piękna panorama Alicante, następnie piaszczystą plażą kierujemy się w kierunku osiedla Urbanova. Tuz przed Alicante zaczyna się piękny gaj palmowy Parque de El Palmeral. Symbolem Alicante jest Twierdza Castillo de Santa Barbara, a główną atrakcją miasta plaża San Juan de Alicante. Teren zamkowy otacza piękny Parque de la Ereta, zdominowany przez drzewa oliwne. W starej dzielnicy Barrio de Cruz, znajduje się najstarszy kościół i jedna z największych atrakcji miasta Basílica de Santa María. Został wzniesiony w miejscu dawnego, największego w mieście meczetu. Również z meczetu zrodziła się katedra Concatedral de San Nicolás de Bari. Warto odwiedzić katedrę św. Mikołaja oraz kościół i klasztor Kapucynów. W Alicante nie brakuje muzeów. Są to Muzeum Kolei w Torrellano, Museo de Arte de Siglo XX z dziełami hiszpańskich artystów Joana Miro, Pablo Picasso, czy Salvadora Dali, Museo de Belenes, Museo de la Asegurada, Museo de las Hogueras i Museo Taurino. Warto odwiedzić Ayuntamiento – miejski ratusz barokowy z XVIII w., Teatro Principal z sześciokolumnową fasadą, Plaza de Torros – arenę walk z bykami, zabytkową halę targową i budynek dworca.
Polecam malownicze Torrevieja, oddalone 35 km od Alicante, dojazd autobusami Costa Azul i dalej 25 km do Murcii. Miasto otaczają dwa słone jeziora: La Salina de La Mata z ciekawym parkiem krajobrazowym i zabarwione przez obecność alg na kolor różowy Salina de Torrevieja. Znajdziemy tutaj popularne wśród mieszkańców i wczasowiczów ponadkilometrowe molo wsparte na falochronie ochraniającym marinę i port, oraz kilka zabytków, m.in.: Iglesia de la Inmaculada Concepción-kościół w centrum Torrevieja i budynek kasyna, w którym obecnie mieści się kafeteria, które ostały się po trzęsieniu ziemi z 1829 roku. 
Nie tylko miłośników palm zachęcam do odwiedzenia Elche, miasta, które jest największym skupiskiem palm w Europie. W gajach palmowych (kat. Palmerar d’Elx, hiszp. Palmeral de Elche) rośnie ponad pół miliona palm. Podobno pierwsze palmy zasadzili tutaj Kartagińczycy, ich uprawę kontynuowali Rzymianie i udoskonalili Arabowie. Najstarsze i najpiękniejsze okazy palm rosną w Księżym Ogrodzie (hiszp. Huerta del Cura). Niektóre z drzew mają ponad 300 latm, najsłynniejszym okazem jest Palma Cesarska, nazwana tak na cześć Elżbiety Bawarskiej, która w 1894 odwiedziła Elche. 7 olbrzymich pni przypomina kształtem kandelabr – cesarzowa Sissi podobno powiedziała o drzewie, że godne jest cesarskiego tytułu. W 2000 roku gaj palmowy w Elche został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Interesującym miastem na Costa Blanca jest Benidorm oddalony ok. 50 km od Alicante - hiszpańskie Las Vegas. Do 1960 roku była to skromna wioska rybacka, a dziś jest jednym z najpopularniejszych hiszpańskich kurortów. Prawdziwe centrum rozrywki z dużą liczbą kolorowych i betonowych wieżowców, pubów, restauracji i wielogwiazdkowych hoteli. Podobno Benidorm ma najwięcej wieżowców na jednego mieszkańca na świecie. Największe atrakcje miasta to Playa de la Levante, dwukilometrowy pas złotego piasku oraz wysoki na 186 m Gran Hotel Bali najwyższy budynek w Benidorm i jeden z największych hoteli w Europie, który posiada 52 kondygnacje. Kolejne dwie plaże, to Playa de Poniente i Playa de Mal Pas. Wszystkie plaże wyróżniają się wysoką jakością, oznaczoną niebieskimi flagami, rok po roku, od 1987 roku. Jeśli zechcemy więcej, możemy odwiedzić wyspę oddaloną 2 mile morskie od miasta, gdzie znajdziemy wodospady i kaskady wodne.

Kolejnym punktem jest miejscowosc Toledo - klasyczne stare hiszpańskie miasto od czasów rzymskich związane z historią kraju. Do XVI wieku stolica Kastylii, dziś wielkie świadectwo tysiącletniej historii niezwykle malowniczo położone w samym centrum Hiszpanii na skalistym cyplu, który z trzech stron opływa rzeka Tag, 67 km na południowy-zachód od Madrytu. To stolica regionu autonomicznego Kastylia La Mancha i ośrodek administracyjny prowincji Toledo. Centrum przemysłu lekkiego, rzemiosła artystycznego (ceramika, broń, wyroby jubilerskie) i spożywczego. Rozwijają się tu także przemysły: chemiczny, elektroniczny, metalowy, materiałów budowlanych i włókienniczy. W ogóle Toledo słynie z rzemiosła; znane były toledańskie wyroby ze stali, zwłaszcza miecze, o których wzmianki pochodzą już z I w. p.n.e. Znajduje się tu państwowa fabryka broni oraz warsztaty grawerskie i rusznikarskie, w których wytwarza się wyroby metalowe w stylu mudejar. Jako ciekawostkę warto dodać, że właśnie w tym mieście wyprodukowano całe uzbrojenie do filmu „Władca Pierścieni”. Produkuje się tu także marcepan – wyrób cukierniczy z migdałów i cukru.  Toledo to znany ośrodek turystyczny, kultu religijnego (siedziba prymasów Hiszpanii), wielu znanych ludzi urodziło się lub mieszkało tutaj (np. Eleonor z Toledo, Al-Zarqali, Alfons X Mądry, Gracilaso de la Vega czy El Greco), jest też jednym z najcenniejszych klejnotów hiszpańskiej architektury. Miasto jest ważnym węzłem drogowym m.in. autostrada do Madrytu; linia kolejowa Toledo-Madryt Aranjuez, która została otwarta w 1858 r. przez Elżbietę II (w mieście znajduje się stacja kolejowa Toledo zbudowana w stylu neomudejar w 1919 r.). Jest też ważnym ośrodkiem kulturalno-turystycznym o światowym znaczeniu, znajdują się tutaj muzea: Museo Hospital de Santa Cruz z galerią malarstwa hiszpańskiego, Casa del Greco z obrazami mistrza, oraz Muzeum Archeologiczne ze znaleziskami z czasów rzymskich i wizygockich; parki, promenady i nowoczesna akademia wojskowa.
Toledo to miasto które na pierwszy rzut oka zapiera obserwatorowi dech. Zachwyt wywołuje przede wszystkim położenie, które z daleka sprawia wrażenie baśniowej wyspy otoczonej rzeką, która chroni je przed surową pustynią. Domy, domki, kościoły, meczety i synagogi niemalże nachodzą jedne na drugie. Zadziwia współistnienie w zgodzie i harmonii tych symboli całkiem odmiennych religii. Zabudowa wymuszona jest ograniczonym miejscem, stąd też uliczki są bardzo wąskie a domy ciasno przylegają do siebie wykorzystując każdą przestrzeń. Kolejnym elementem, który sprawia, że Toledo staje się miastem z basni są bramy do miasta. Wejść do niego można przez siedem takich "portów": Puente de Alcantara. Puente de San Martin, Puerta del Sol, Puerta Vieja de Bisagra; Puerta Nuvea de Bisagra; Puerta del Cambrón oraz Puerta de Valmardón.
Jak Rzym dla Włoch, tak Toledo dla Hiszpanii jest skarbnicą pamiątek z całego okresu historii. Stanowi jeden z najbogatszych zespołów zabytkowych w kraju. W samym centrum miasta zgodnie z tradycją królują pozostałości pałacu Alkazar. Reprezentacyjny mauretański budynek zniszczony podczas wojny domowej został odbudowany a dziś pełni rolę turystycznej atrakcji. Na zachód od zamku można zobaczyć przepiękną, gotycką pięcionawową katedrę. Jej wnętrze charakteryzuje się wspaniałym przepychem i bogactwem. Można tu obejrzeć XVI wieczne witraże i wiele dzieł sztuki z okresu renesansu, baroku i gotyku. Sklepienie podpiera aż 88 kolumn, które dzielą wnętrze na nawy. Dziełem sztuki jest też rzeźbiony w drewnie chór. Katedra wraz ze stumetrową wieżą widoczna jest tylko z dużej odległości, gdyż w ciasnej zabudowie miasta wciska się pomiędzy inne budynki. Od północy znajduje się klasztor z dwukondygnacyjnymi krużgankami zbudowany w latach 1389-1425; oraz kościoły: XVII-wieczny Santiago del Arrbal, Santi Justo y Pastor z kaplicą w stylu mudejar z XIV w., San Vincenze z 1595 r. i San Andres z XVI w.  Z innych zabytków Toledo warto wymienić: Meczet Bab al-Mardum z końca X w., w którym obecnie mieści się kościół Cristo de la Luz; późnogotycki klasztor San Juan de los Reyes wzniesiony w latach 1476-1492 dla upamiętnienia zwycięstwa nad Portugalią pod Toro; synagogi: Santa Maria la Blanca z około 1180 r., w której obecnie mieście się kościół San Justa, i El Transito z około 1357 r., będąca obecnie siedzibą kościoła Santa Eulalia.

Ostatnim miejscem w pejzarzem w tle jest Hiszpanska mekka zakupow - Malaga to piękne miasto na południu Hiszpanii, miejska stolica Costa del Sol. Na pobliskim lotnisku lądują samoloty tanich linii lotniczych, dużych przewoźników i czartery, które przywożą tłumy spragnionych słońca urlopowiczów. Warto jednak pomyśleć o samodzielnej organizacji podróży do Malagi - miasta, które pomijane jest często w wakacyjnych planach, a przecież godnego zwiedzenia. Kilka porad i tricków ;) Jestem wielka zwolenniczka długich spacerów (z przystankami w lokalnych barach) i zwiedzania niespiesznego. Taką formę poruszania się po mieście polecam. Nawet do Muzeum Automobilizmu, które znajduje się dalej od centrum, da się dojść w pół godziny. Dla tych, którzy mają mniej czasu, polecam skorzystanie z autobusu turystycznego. Jeżdżą dwie linie - jedna po centrum Malagi, a druga do wspomnianego Museo Automobilistico. Gorąco zachęcam również do wjazdu na szczyt Gibralfaro ostatnim kursem tego autokaru. Zobaczymy Malagę w nocnej scenerii, a potem będziemy mogli zejść ścieżką widokową. Przystanek na tarasie widokowym z widokiem na arenę walk byków pozostawia niezapomniane wrażenia. Przychodzą tu mieszkańcy - da się słyszeć tylko ciche szepty po hiszpańsku, które czasem mówią o mieście, a czasem opowiadają o trudach dnia codziennego. Wbrew moim obawom, Malaga jest dość bezpiecznym miastem, dlatego nie bałam się spacerować nocą nawet po takim odludziu.
I jeszcze jedno - koniecznie zjedzcie coś z miejscowej kuchni, na przykład deskę serów i szynek, popitą jakimś tinto de verano, a na drugie danie smażonego bakłażana z lokalnymi sosami (np. miodowym). Niebo w gębie...
Malaga to miasto rodzinne Pablo Picasso i Antonio Banderasa. Obecność Picassa w mieście można odczuć na każdym kroku, ale najlepiej pójść do muzeum artysty. Jak zapewniał mnie mój znajomy, najlepiej wynająć jakiegoś miejscowego przewodnika, który opowie o mieście i wprowadzi w klimat malarstwa Picassa. Co do Banderasa - trafiłam na mały pomniczek, dość symboliczny, przy jednej z plaż. Specjalnie jednak obecności sław w Maladze nie szukałam. Pragnąłam zaznać świętego spokoju - i go znalazłam. 

Teraz ruszamy z wizyta do Wloch... o tak co wy na to? To miasteczko, niedaleko Verony budzi podziw i jest malo obleganym miejscem w tych rejonach: Mantua położona jest w północnych Włoszech, w regionie Lombardia. Miasto leży między trzema sztucznymi jeziorami: Lago Superiore, Lago di Mezzo oraz Lago Inferiore. Do XVIII wieku znajdowało się tutaj również czwarte jezioro Lago Pajolo, które pod koniec wieku wyschło. Przez wiele wieków miasto stanowiło jedną z największych włoskich potęg, a rządy sprawował tutaj ród Gonzagów. Miasto posiada bogatą tradycję literacką i to nie tylko dzięki swojej drugoplanowej roli w dramacie Williama Szekspira „Romeo i Julia”. We wrześniu odbywa się tutaj jeden z najważniejszych festiwali literackich w Europie „Festivaletteratura”, podczas którego miasto przygotowuje zawsze sporo atrakcji: spotkania z pisarzami, różnego rodzaju pokazy oraz koncerty – wszędzie można poczuć wtedy kulturalną atmosferę miasta. Od 1328 roku, kiedy władzę nad miastem przejęła rodzina Gonzagów, Mantua stawała się coraz ważniejsza na mapie Europy. Dzięki temu przyciągnęła również największych artystów tych czasów: architektów, malarzy, pisarzy takich jak Rubens czy Petrarka. Najważniejszych zabytkiem miasta jest Palazzo Ducale, czyli tutejszy Zamek Książęcy. Wybudowany między XIV a XVII wiekami pałac liczy sobie pięćset komnat, a na terenie posiadłości znajdują się trzy place, piętnaście dziedzińców oraz piękny park. Główną atrakcją jest tu Camera degli sposi, czyli Komnata małżonków, w której można podziwiać przepiękne freski. W Mantui warto odwiedzić również Palazzo Te. Pałac służył jako miejsce wypoczynku dla Fryderyka II Gonzagi, a na jego polecenie wybudował go Giulio Romano. W Camera dei Giganti (Sala Gigantów) Romano namalował jeden z najwspanialszych fresków renesansu pokazujący zwycięstwo Jowisza nad gigantami. Mantua jest wspaniałym miejscem dla wielbicieli włoskiej sztuki oraz historii, ale nie tylko.



Natomiast kolejny etap naszej podrozy zawiodl Nas do 1700-letniego Split jest najwiekszym miastem chorwackiego wybrzeża. Wyrastając z Pałacu Dioklecjana, jedynego wciąż żywego pomnika pod ochroną UNESCO, Split wiekami wypełniał jego ściany historią, którą powinniście poznać spacerując między jego murami i słuchając jego tradycyjnych zespołów ludowych - klap. Przy tym nie możecie zapomnieć o zapoznaniu się z splickim zegarem słonecznym, który od XVI wieku odlicza czas obok Żelaznej Bramy pałacu. O ile chcecie być wecznie szczęśliwi, musicie również potrzeć złoty palec pomnika Grgura Ninskiego, który znajduje się przed Złotą Bramą pałacu. Historyczne ciekawostki Split skrywa pod piękną przyrodą wzgórza Marjan. Spacery w chłodzie jego lasu w pobliżu morskiego brzegu, pozwolą wam odkryc swoje ulubione miejsce na kąpiele.
Split – fragment żywej historii. Bez względu na to, z której strony świata przybywacie do Splitu, przywita on Was monumentalnymi Złotymi, Srebrnymi, Mosiężnymi i Żelaznymi bramami swego pałacu Dioklecjana. Labiryntem splickich uliczek dojdziecie do głównego placu - Perystilu, gdzie w ciągu lata w każde popołudnie przywita Was car Dioklecjan i jego straż. Wspaniały widok na Split i jego okolice odkryjecie wspinając się na 60 metrową wieżę św. Dujama. Sceny z życia Chrystusa zobaczycie na XIII-wiecznych drzwiach katedry, która wprowadzi Was w świat skarbów, strzeżonych w skarbcu. Split pobudzi Waszą wyobraźnię liczącymi sobie 3500 lat egipskimi sfinksami, antycznymi świątyniami, barokowiymi pałacami oraz kamiennymi murami i twierdzami. Rzeźba Grgura z Ninu to tylko wstęp do dzieł najsłynniejszego chorwackiego rzeźbiarza XX wieku, które można obejrzeć w Galerii Meštrović. Galeria sama w sobie jest artystycznym zabytkiem, podobnie jak budynek Chorwackiego Teatru Narodowego, który warto zwiedzić z powodu walorów architektonicznych.
Split "przeniesie" Was w czasy rzymskie w trakcie Dni Dioklecjana, kiedy to po Rivie jeżdżą rydwany, a w podziemiach pałacu goście, którzy ubiorą się w togi, mogą spróbować rzymskich przysmaków. Ariami operowymi, a także dramatami, tańcem i muzyką możecie zachwycać się w trakcie Splickiego Lata. "Lekkie" nuty uwiodą Was w czasie Splickiego Festiwalu, a miłośnicy muzyki elektronicznej nie powinni przegapić występów światowej klasy didżejów na scenie, mieszczącej się na miejskiej Rivie.

Komentarze